The first 200 lines.
OSTATECZNE POŚWIĘCENIE
TRAGICZNY DZIEŃ WOJSK USA 20 ZABITYCH, 5 ZAGINIONYCH
NOMINACJA DO MEDALU HONORU KAPRAL WILLIAM H. PITSENBARGER
GINIE CORAZ WIĘCEJ ŻOŁNIERZY USA
DOTKLIWE STRATY
ODMOWA MEDALU HONORU DLA KAPRALA WILLIAMA H. PITSENBARGERA
na kanwie prawdziwych wydarzeń
WASZYNGTON 19 WRZEŚNIA 1999 R.
Proszę z doktorem.
Głupia gra.
Koszmar.
Mówi Tara Huffman. 15 mam amniopunkcję,
ale utknęliśmy w korku.
Proszę się nie rozłączać.
Celia, mam drugą rozmowę.
- Czekaj. Celia? - Tylko szybko.
Co się dzieje?
Słucham? Dlaczego?
Zadzwonię do ciebie. Spotkamy się na dole.
Pieprzony Peters odchodzi.
Płacisz ćwierć dolara.
Dlaczego?
Nie mam pojęcia, co się stało.
Niedaleko jest metro. Może jedź do biura?
Jesteś pewna?
Tak.
- Przepraszam. - Nie ma sprawy.
Opiekuj się mamą, tak?
Powodzenia. Zadzwonię.
Będzie dobrze. Leć.
Od razu zadzwoniłam.
Masz za zadanie chronić mój tyłek.
Skąd miałam wiedzieć, że złoży dymisję?
Podał powód?
- Sekretarz chce mieć czas... - Dla rodziny? Jezu.
Był Stanton?
- Z pączkami. - Standard.
- Co dziś mam? - Spotkanie o 11.
Z kim?
- Z chorążym Thomasem Tulleyem. - Nie znam. Przełóż.
Opuściłeś odprawę.
Byłem czujny. Pociąg mnie nie przejechał.
Wystarczy się nie spóźniać.
Na bank coś wiedziałeś.
Ja byłem, ty nie, twoja wina. Wziąłem ci pączka. Z posypką.
Żona miała badanie.
Priorytety!
Jak ty to ogarniasz? Żona, dzieci, chomik...
To był myszoskoczek. Szczęśliwie zdechł.
Warto być cierpliwym.
Przeżyłem szok, ale się otrząsnąłem.
Co cię gryzie?
Wkrótce stracę pracę.
Jesteś świetnym prawnikiem. Znajdziesz coś.
Skąd myśl, że w roku wyborczym mam jakąś szansę?
Bo masz instynkt darwinizmu politycznego.
Dzięki.
Nie ma za co. Dałem ci w lipcu akta rewizji odznaczenia.
- Przypomnij. - Medal Honoru.
- Masz spotkanie w tej sprawie. - Kiedy?
- Teraz. - Z kim?
Z chorążym Thomasem Tulleyem. To weteran. Przyleciał z Dayton.
Mówiłam.
To przyjaciel.
- Czyj? - Nominowanego.
- Dlaczego sam nie przyjdzie? - Bo to medal pośmiertny.
Lepiej to przeczytaj.
- Chryste... - Przypominałam od lipca.
To był jeden z najkrwawszych dni wojny. Pits ocalił dużo ludzi.
I otrzymał Krzyż Sił Powietrznych.
Tylko krzyż. Wnioskowaliśmy o Medal Honoru.
Pan wie, że podniesienie rangi odznaczenia to rzadkość.
Wymagane są nowe informacje.
Za to już pan odpowiada.
To sprawa sprzed 30 lat. Ma pan jakiś plan, o którym nie wiem?
Spóźniona sprawiedliwość to niesprawiedliwość.
To mój plan.
Sekretarz sił powietrznych podał się do dymisji.
Za 3 miesiące cały jego gabinet zniknie. Łącznie ze mną.
To będzie się ciągnąć latami.
Wrócimy do tego w przyszłym tygodniu.
Sekretarz Peters?
Tak.
Thomas Tulley.
Oddział Ratownictwa Sił Powietrznych. W stanie spoczynku.
Agencja Audytów szuka dyrektora regionalnego.
Kto mówi, że nie można się cofać?
- Dobrze, sam szukaj. - Nie bądź taka.
Sekretarz cię szukał. I żona dzwoniła.
Po co?
Nie mówiła.
Pytam o Petersa.
Masz być u niego za 5 minut.
Gratuluję nowej pracy, Carl. Szybki jesteś.
Dziękuję, panie sekretarzu.
Siadajcie.
Niejaki chorąży Thomas Tulley
uważa, że ignorujemy sprawę Medalu Honoru.
To nieporozumienie.
Tak mu powiedziałem.
Sir?
Operacja "Abilene" należała do najkrwawszych bitew tej wojny.
W Wietnamie.
Dzięki.
Gdyby nie ten PJ zginęłaby cała kompania.
Ratownik lotniczy.
Pitsenbarger jest dla ratowników legendą.
Rozumiem.
Carl ułoży ci trasę. Osobiście zbierzesz zeznania świadków
i przygotujesz komplet dokumentów do rewizji.
Będę teraz przedkładał budżet.
Carl to zrobi.
Cały rok nad tym pracowałem.
A teraz pracujesz nad tą sprawą.
Medal Honoru jest najwyższym odznaczeniem za męstwo na polu walki.
Patton oddałby szlify za ten medal, Eisenhower - Biały Dom.
Jak myślisz, czemu generał i prezydent powiedzieli coś takiego?
Pojęcia nie mam.
Doskonały punkt wyjścia.
Zabiera mi budżet, bo gość dopadł go w kiblu?
To weteran. Musiał się za ciebie wstydzić.
- Tulley? - Peters.
Nic nie wiem o rewizji odznaczeń. Gdzie się zahaczyłeś?
Będę dyrektorem legislacyjnym u Madisona Holta.
Szefa Komisji Sił Zbrojnych?
Muszę ci wszystko tłumaczyć?
Jakiś absurd.
Poświęć parę dni. Zbierz trochę zeznań.
Niech Celia napisze raport i poprosi o więcej czasu.
Niby coś rób i zostaw sprawę następcy.
Ciebie zaraz tu nie będzie.
- To wszystko? - Tak.
20 ZABITYCH, 5 ZAGINIONYCH
Jutro wracam.
Atak ze wszystkich stron.
Działko gotowe.
Odchylenie 5-2-4-6 na 7-2-4-6.
Jakie masz wartości dla kwadratu 1-1-6-1?
- Padnij! - Kryć się!
Charlie do Victora. Kontakt. Są ranni, jesteśmy pod obstrzałem.
Pedro do Raven 1. Będę za 2 minuty.
Rozumiem, Charlie 6. W drodze.
Charlie 6! Mają moździerze i broń automatyczną. To zasadzka.
Tulley, źle to tam wygląda!
Nie umieją położyć człowieka na noszach jak należy.
Cholera, to ich sanitariusz.
Ktoś musi tam zejść i im pomóc.
Tam jest piekło, Pits.
Nie ma czasu, stracili sanitariusza.
Zejdę. Tak będzie szybciej.
Zbierz rannych i wracaj.
Zrozumiałem.
Uważaj tam.
Opuszczam!
Misja samobójcza.
W samobójstwie nie ma nadziei.
Pitsenbarger wykazał się...
bohaterstwem.
To był niesamowity widok.
Więc czemu nie dostał medalu w '66? Jak pan sądzi?
Gdyby to ode mnie zależało, dawno bym to załatwił.
Czy pan coś ma?
Pracę albo hobby? Czy to jest pańskie główne zajęcie?
Jestem pielęgniarzem paliatywnym.
Pracuję z terminalnie chorymi i ich rodzinami.
Pomagam im określić ostatnie cele i radzić sobie z symptomami.
Daję im wsparcie psychiczne... i duchowe.
Sam pan sobie ścieli łóżko?
Słucham?
Proste pytanie.
Żona to robi.
Musi mieć koszmarne życie.
Coś pan sugeruje?
Już to przerabialiśmy. Jest pan po prostu peżetem.
Panie chorąży...
Ten pański projekt od trzech dekad leży w śpiączce.
Nie mam w tym interesu, a jednak przyjechałem.
Więc czego pan chce?
Przepraszam, że na mnie czekaliście.
Sypiam teraz więcej niż dawniej.
- Dzień dobry, panie Pitsenbarger. - Dożyć starości nie jest trudno,
trudniej jej nie przespać.
Dziękuję.
Więc pan jest tym nowym.
Nowym?
Żeby poznać prawdę o "Abilene", trzeba pogadać z żołnierzami z błota.
A są to...?
I pan pracuje w Departamencie Obrony, tak?
Mowa o piechocie. O Kompanii Charlie
16 Pułku Piechoty "Wielkiej Czerwonej Jedynki".
Z ich punktu widzenia to nie była bitwa Billa.
On służył w lotnictwie.
Straty Kompanii Charlie wyniosły 80 procent.
34 poległych jednego dnia.
Bill oczywiście tam był, ale należał do innego oddziału.
Trzeba to uwzględniać.
Rozumiem.
Billy Takoda mieszka w hrabstwie Sterling.
To jakaś godzina jazdy stąd.
Z czasem ich żony odszukały większość chłopców.
No comments yet. Be the first to leave one.