As primeiras 114 linhas.
Misza! Co ci jest?
Rodos zawsze powita cię z otwartymi ramionami, Miszo.
W końcu.
Miszo.
I hop!
O dzięki niebiosa. Obudziłaś się.
Dobrze się czujesz, Miszo?
Słyszałem o tobie od Rozłupywacza Czaszek.
Miło cię poznać.
Iwan, idź na patrol.
Jasne.
To na razie.
Wygląda na to, że atak minął.
Kim jesteś?
Żyjesz... Wciąż żyjesz!
-Alex! -Nie. Człowiek, który kiedyś nosił to imię, nie żyje.
Teraz jestem...
Rozłupywaczem Czaszek.
PRZEDŚWIT
Hoshiguma.
Następni.
Rany. Skąd oni wszyscy się biorą?
Amiya, to nie są siły Reunii, których szukamy.
Rozumiem.
- Rozszerzymy zasięg poszukiwań. - Dziękuję.
Misza...
- Dokąd idziemy? - Na trening. Chcę, żebyś poszła ze mną.
Dlaczego? Dlaczego dołączyłeś do Reunii?
To Reunia siała spustoszenie w Czernobogu. I teraz to samo robi w Lungmenie.
Poświęcacie dzieci i niewinnych.
- To jest złe! - Poświęcamy?
Czy wiesz, ilu zarażonych zostało poświęconych?
- Mimo to... - Oko za oko. To naturalne.
Ale wy poświęcanie nawet tych, których "zbrodnią" jest to, że nie robią, co im Reunia każe!
- Reunia jest oświecona. - Że co?
Walczymy o wolność dla zainfekowanych.
Jeśli wybierasz unikanie walki i nie przyłączenie się do Reunii, nie powiem, że to zła decyzja.
Jednakże podjąłem już decyzję, że będę walczyć przeciwko temu okrutnemu światu u boku Reunii.
Naprawdę wierzysz, że wszyscy są niewinni?
Nikt nie traktuje zarażonych jak ludzi. Ani rząd, ani ludzie.
Czy ludzie nie są współwinni?
Odkąd zostałem zainfekowany, traktowali mnie jak szkodnika, którego trzeba wytępić.
Widziałaś to na własne oczy. Tamtego dnia, mimo że byłem dzieckiem, ojciec...
I ci ludzie z rządu mnie zabrali. To był zimny, śnieżny dzień. Jak najmocniej starałem się bronić.
Matka próbowała mnie chronić i goniła za mną. Ale wtedy...
Przestań!
Przykro mi... Tak mi przykro!
Tak bardzo się bałam.
Nie twierdzę, że to twoja wina. Byliśmy wtedy dziećmi.
Nic nie mogłaś zrobić.
Po prostu tak rzeczy się miały. Ale teraz jest inaczej.
Reunia daje zachętę do walki.
Dla zainfekowanych Reunia jest zbawieniem
Zbawieniem...
Ale Amiya... Rodos mi pomogło.
Powiedziałaś Rodos?
Nie daj się oszukać! Rodos może i twierdzi, że pomagają zainfekowanym, ale to zwykli zdrajcy i sługusy władzy!
Wiesz, ilu naszych towarzyszy Rodos zraniło?
Jedyne, na czym im zależy, to pozbycie się nas!
Rodos nikogo nie zabiło! Może i walczą, ale nigdy nie odbierają życia!
Posłuchaj! Metody Rodos niczego nie zmienią!
Ale Reunii owszem! Te ziemie! Wszystko na całym świecie! Możemy wszystko całkowicie zmienić!
Reunia ma tę siłę!
Dołącz do mnie, Miszo!
I pozwól mi cię chronić.
Rozłupywaczu Czaszek...
Więc to jest ich kryjówka? Wygląda na to, że jest ich dużo.
Niezła miejscówka na bazę. Nikt nie ośmieliłby się zbliżyć do stosu Originium.
- Co, do... - Co jest?
- Za bardzo się wychylasz. - Tam jest.
To Misza! Bez wątpienia!
- Uspokój się. - Musimy powiedzieć Amiyi.
Exusiai. Idą tutaj.
- Czy to moja wina? - Obawiam się, że tak.
- Powiedziałaś im? - Pewnie!
Super. Przytrzymajmy ich tutaj, jak najdłużej zdołamy.
Czas na rozgrzewkę.
Misza, spójrz.
Obróć to do końca w lewo
i załaduj kartridż.
Gdy już załadujesz,
zamknij to.
Nadążasz?
Tak.
Wyceluj w cel.
I naciśnij spust.
-Co to było? -Kunszt. Jest czymś więcej niż tylko strzelaniem.
Kunsztem detonujesz łuskę.
Ty też możesz to zrobić.
- Powinnaś nauczyć się, jak się bronić. - Ale...
Trzymaj mocno za rękojeść. Wyceluj w cel.
Bądź stale skupiona.
Kontroluj oddech.
Czuję się taka ciepła.
Nie przeholuj.
Tak mówisz, ale...
Leż spokojnie.
Więc to jest Kunszt?
Cudownie! Idealnie! To było niesamowite, Miszo! Masz tę samą moc!
Tak jak przedtem.
Miszo?
-Zrób to jeszcze raz, gdy masz to na świeżo w umyśle. -Jasne!
- Rozłupywaczu Czaszek! - Iwan?
Co się stało?
-Musimy się stąd wynosić! Znaleźli nas! Rodos nadchodzi! -Co takiego?
Rodos, to dranie!
Niech się wszyscy zbiorą! Odeprzemy ich!
Znalazłyśmy kryjówkę Reunii, do której zabrali Miszę! To porzucony kamieniołom na przedmieściach Lungmenu!
Niech wszystkie jednostki podążają tam natychmiast! Musimy ratować Miszę!
Przygotujcie się wszyscy do szturmu!
KAMIENIOŁOM
Czy musimy walczyć z Rodos?
-Jeśli z nimi porozmawiamy, zrozumieją! Amiya zdecydowanie... -Obudź się, Miszo!
Przecież ci mówiłem! Odwrócili się plecami od zainfekowanych! Ze zdrajcami nie mamy o czym rozmwiać!
No comments yet. Be the first to leave one.