Prvních 183 řádků.
Sporo zupy.
Dziękuję i witam w Taskmasterze,
to ja, prowadzący, model dla trofeum i skromny tyran, Greg Davies.
Cześć. Dobra, zacznijmy piąty odcinek
i poznajmy naszą piątkę galopujących Goliatów.
To... James Acaster!
Jessica Knappett!
Kerry Godliman!
Phil Wang!
I Rhod Gilbert!
A obok mnie, to zdesperowany człowiek-tik nerwowy,
ale jest mój.
O, kto to taki?
- Mały Alex Horne! - To mały Alex Horne!
Pomyślałem, że dzisiaj możemy zagrać w...
Możemy zagrać w prawdę albo wyzwanie?
- Jasne. - Okej.
- Prawda-- - Prawda czy wyzwanie?
- Nie... Nie, ja... - Tak.
- Prawda. Prawda? - Okej.
Chcę, żebyś zjadł to psie ciastko.
Albo możesz wziąć wyzwanie.
Wyzwanie.
- Wyzwanie? Zjedz to psie ciastko. - Zjeść psie ciastko.
Całe.
Nie!
Ale jak lśniącą brodę będziesz po tym miał.
Koniec wygłupów. Musimy zacząć odcinek.
Tak, czas na zadanie nagrodowe,
a w piątym odcinku, poprosiliśmy ich o przytaszczenie
najgorszego prezentu od nazwanego krewnego.
Ooo!
Tak. Fascynująca reakcja.
Pod koniec procesu,
zwycięzca zabierze do domu najgorsze prezenty,
trochę jak w kiepskie urodziny, ale fajne. Okej?
Rozumiem.
- Okej. Kiepskie prezenty. - Kiepskie prezenty.
Rhod, co takiego przyniosłeś?
Przyniosłem prezent, który moja nazwana krewna, żona, Sian,
dała mi, i uważam, że ty, panie Davies, go docenisz.
Docenię to, bo kupiłem to żonie Rhoda.
Właśnie tak.
Dałem jej to ledwo dwa tygodnie temu, tej bezczelnej...
Autentycznie ci to dała?
Tak! A co miała z tym zrobić? Pieczołowicie przechować?
Potencjalnie, dzisiaj będzie miało trzeciego właściciela,
w ciągu kilku tygodni.
Tak. W pewnym momencie do mnie wróci, nie?
Dobra. Jessica?
Wybrałam ten odzieżowy koszmar od mojej mamy.
Miałam 14 lat, kiedy to dostałam.
Co się dzieje, kiedy zakłada się długie rękawice operowe
i boa z piórami na szkolną dyskotekę?
Nie zostaje się wymacanym.
Zamiast tego, ogląda się, jak twoja koleżanka Nell...
Jest obmacywana?
...obściskuje się z gościem, z którym ty chciałaś się obściskiwać
- na szkolnym parkingu. - Tak, ale gdzie Nell jest teraz?
Nell jest szczęśliwa.
- Jest? - Tak.
To całkiem okropny prezent,
i przykro mi, że zepsuł twój wyjątkowy wieczór.
James?
Moja żona, Nell...
Em, nie. Ten prezent dostałem od mojego...
wtedy, 5-letniego siostrzeńca.
Zrobił dla mnie kalendarz na ten rok,
i na każdy miesiąc, wymyślił żart,
bo wie, że jestem komikiem.
I przy każdym narysował obrazek.
Brzmi fajnie.
Szczerze, brzmi uroczo.
Aa.
Em, lubisz, jak ludzie dają ci materiał, stary?
Tak wygląda. To kwiecień.
Ooo!
"Co jeden brokuł powiedział do drugiego?"
"Śmierdzisz, bo masz kupę na twarzy".
To dobry żart!
- To dobry żart. - Świetny żarcik.
Nie wiem, co sądzą inni,
uważam, że jest bardzo uroczy,
a ty jesteś bardzo okrutny.
Chcesz mu coś powiedzieć do kamery?
Bardzo go lubię, jak mam być szczery.
Kerry, co ty przyniosłaś?
Mój to kolczyki z łapaczem snów i symbolem yin yang.
Oto one.
- - Super.
Kto ci je kupił?
Moja mama mi je dała, zrobiła je jej koleżanka.
Połączenie symbolu yin yang i łapacza snów...
- No. - ...jest fantastyczne.
Bo jak jest się hipiską z New Age,
to mają podwójną moc, nie? Yin yang i łapacz snów.
Boże, wszystko załatwione.
Bo chcesz równowagi, z yin i yang,
ale chcesz, żeby twoje sny się złapały.
- Oczywiście. -
No, są wstrętne.
E, Phil?
Nie dostaję wielu prezentów od bliskich.
- À propos niczego. - Ooo.
Jestem praktyczny. Proszę o przysługi.
Proszę ludzi, żeby wymienili mi pasek w zegarku
albo zapłacili podatek lokalny za rok, czy coś.
- Coś przydatnego. -
Więc poprosiłem moją siostrę,
która ma na imię Aimée,
żeby dała mi trochę zużytego papieru toaletowego.
- Oto on. Więc... -
Raczej nikt nie będzie miał gorszego prezentu
od dosłownie gówna na papierze toaletowym.
- Poprosiłeś ją o to? - Poprosiłem.
Jestem tu, żeby wygrać, a nie, żeby zdobyć przyjaciół.
Ale to świetny prezent, bo jak się dostaje to, o co się prosi...
to idealny prezent, nie?
Ej-ej-ej-ej-ej!
Tu ma rację, Phil.
- Dobra. - Podjąłem decyzję.
Okej. Ostatnie miejsce?
Dlatego, że to nie był szczery prezent,
- 1 punkt dla Phila Wanga. - Aaa!
2 punkty, i ma farta, że je dostanie...
Tak?
...bo uważam, że ten kalendarz był przeuroczy.
Ja też. Ha-HA!
Uwielbiam ten kalendarz. Wal się.
Zapiszę to sobie.
Później pogadamy, co mam walić. Poza kamerą.
Dobra. 3 punkty daję Kerry.
- 3? Okej. - Dobrze.
- Rhod, 4 punkty. - Drugie miejsce.
I dlatego, że uważam, że jest tragedia...
w myśli o... Jessice Knappett w długich rękawiczkach,
ignorowanej przez chłopaków...
5 punktów dla Jessiki Knappett!
- Jess wygrywa zadanie. -
- Powolna zemsta. - Tak, warto.
Lećmy dalej, Alex.
Okej, już dostarczamy pierwsze zadanie.
Gdzie on jest?
Gdzie jest Alex?
"Dostarcz Aleksowi to zadanie w najbardziej spektakularny sposób".
"Alex jest w przyczepie".
"Masz jedną godzinę".
"Twój czas jest liczony od teraz".
W środku tortu.
Nie za dobre.
Nie za spektakularne.
Można włożyć je do tortu.
Jak się nazywają, te...?
Bertie Bassett. Jak się nazywają?
To ze śpiewaniem, tańczeniem...
Busby Berkeley, nie Bertie Bassett.
Myślę, że będzie spektakularne.
Powiem wam, podwójne punkty, jeśli...
Kerry będzie przebrana za Bertie'ego Bassetta.
- Chcesz zacząć od Kerry? - Tak.
Oto Kerry Godostawczyni. Zobaczmy.
Alex!
- Tak? - Wyjdź!
1, 2, 3, 4...
Phhh! Werble!
Dawaj. Kręćmy się.
O, dobrze.
Patrz w górę, Alex.
I... du-duuu!
Ooo!
- Jak długo będą tak robić? - No...
- Zostawmy ich na chwilę. - Dobrze. Dziękuję.
- -
Muszę powiedzieć, że w sezonie
Kerry absolutnie miażdżyła konkurencję.
Rozgromiła ją, ale z ręką na sercu,
jeśli mam mówić prawdę,
to... to było do dupy.
- Na wielu poziomach. - Serio?
- Naprawdę? Jakich poziomach? - Na wielu.
Wymienię je w przypadkowej kolejności,
ale ścieżka dźwiękowa.
O, nie! Ale zapada w pamięć.
No comments yet. Be the first to leave one.