Prvních 193 řádků.
Stella!
Trzymaj.
Co?
Tak!
Pomyśl o duchu.
Cześć, witam!
Dziękuję, witam w wielkim finale
dziewiątego sezonu Taskmastera!
Niedługo, jedno z naszych złamanych rywali
dołączy do elity,
i spełni jedyny sen, jaki w życiu miało. Uniesienie
mojej złotej podobizny,
i wykrzyczenie w próżnię "Udało się, stałem się światłem!"
"Jestem nieśmiertelny!"
"Świat nie zapomni mojego imienia!"
Proszę o ogromne oklaski, ta wielka piątka to
David Baddiel.
Ed Gamble.
Jo Brand.
Katy Wix.
I Rose Matafeo.
A obok mnie jest ktoś, kto musiał znieść dużo okrutnych,
niemiłych prezentacji w trakcie sezonu.
Uwielbiam go, serio. Zróbcie hałas, gdy przedstawiam człowieka,
który wygląda jak połączenie wycioru z łasicą. Nie jest chudy ani gruby, stary ani młody.
A jego ulubiona piosenka to serio "It's my life" Dr. Albarna.
To mały Alex Horne!
To moje życie! Dziękuję, że pozwoliłeś mi poleżeć w swoim solarium.
- Nie ma sprawy. - Ależ to był wieczór.
- Ależ weekend. - Świetnie się bawiliśmy.
Dobra. Lećmy dalej.
Co mamy w ostatnim zadaniu nagrodowym w sezonie, mały Aleksie Horne?
Wielkim finale.
Mieli przynieść najlepszą rzecz, która jest długa i cienka.
- No, to wielki finał. - Ty jesteś długi i nie bardzo...
- To wielki finał, liczę na wielkie rzeczy. Edzie Gamble. - Cześć.
- Co długiego i cienkiego przyniosłeś? - Nitkę spaghetti, która jest tak długa,
że stanowiłaby całą porcję.
Oto ona.
To jedna nitka spaghetti, która...
- Nie, jest! Autentycznie! - Autentycznie jest.
- Dziękuję... - Wiesz, że to wielki finał, nie?
Zrobiłem ją sam w mojej kuchni,
- która jest mniejsza od tej nitki. - Ma około 9 metrów długości,
średnia porcja spaghetti liczy 32 nitek,
- nie brzmi na dużo, ale tyle jest. - Emm, Jo.
Przyniosłam
piękną dzianinę, wykonaną z długiej nitki wełny.
Oto ona.
To jedyna rzecz, jaką w życiu zrobiłam na drutach.
Zrobiłam ją na studiach, miałam poważną depresję.
- Użyłaś wzoru? - Tak jakby.
Na spodnie?
- Naprawdę ją zrobiłaś? - Przysięgam Bogu.
Jest okropna,
bo nie umiem robić na drutach i to jedyna rzecz, jaką zrobiłam.
Okej, na razie spoko.
- Davidzie? - Przyniosłem najdłuższe na świecie
walkie-talkie z puszek. Kiedy byłem dzieckiem, tak bardzo bałem się nazistów,
że myślałem, że kiedyś będę musiał chować się pod podłogą,
- więc potrzebowałbym walkie-talkie. - O, mój Boże.
Wspomniała o depresji, a teraz mówimy o nazistach.
- Ale z kim rozmawiałbyś pod podłogą? - Z Churchillem.
Ma 17,64 metra długości.
Jest najdłuższe na świecie?
- To największa długość, która działa. - Katy?
Czytałeś kiedyś
Wojnę i pokój ?
- Co mam powiedzieć? - Tak, tak. - Tak.
Wzięłam wszystkie strony i połączyłam je razem,
więc są jedną, długą kartką papieru.
- Jest nie tylko długa, ale i cienka. - Otwiera się jak akordeon.
1215 stron.
Jakbyście wzięli całość,
jakbyście powiesili całość, byłaby tak wysoka,
prawie tak wysoka, jak The Shard. Mam...
- Wow! - Mówiąc "prawie",
prawie jest, jakby prawie.
Bardzo imponująca i wielka rzecz.
- Dziękuję. - Warta finału.
- Wyglądasz, jakbyś mówił prawdę, co jest miłe. - Raczej mówię.
Rose.
Długie i cienkie, wielki finał, uuu.
- Przyniosłam lasso z żelków. - Co?
- Przyniosłam lasso z truskawkowych żelków. - Jezu Chryste.
Powtarzam, to wielki finał.
Jest czarujące, jest dziwaczne,
- jest pyszne. - TO WIELKI FINAŁ!
Punkty pójdą do znaczących nagród.
Kowbojka dostaje 1 punkt, dla żelkowej dziewczyny.
- A, pocałujcie się! - Posłuchaj widowni.
I naprawdę... wiem, że makaron Eda będzie pyszny,
- ale dam mu tylko 2 punkty. - 2 punkty dla spaghetti.
- Naprawdę chciałeś się ukryć przed nazistami? - Naprawdę.
- Nie wiem, czy walkie-talkie by mnie uratowało. - 3 punkty. - Dziękuję.
Historia Jo mnie urzekła, 4 punkty. Ale to ona wzięła
klasyczną powieść i położyła ją obok Sharda.
- 5 punktów. - Katy Wix.
Pokazałbyś może punktację w sezonie, proszę?
Oczywiście, cóż, David ma 121 punktów.
Dalej są Rose i Jo z 148.
Katy ma 154,
a Ed ma 157.
Dobra, lećmy z tym finałem. Jakim wielkim zadaniem zaczniemy?
Jest wielkie, ale z czymś małym. Zobaczmy.
Aleksie.
Edzie Gamble.
- Uu, chcesz mi się oświadczyć? - Być może.
Okej.
"Zrób coś niedorzecznego
z tą cieciorką".
"Masz 20 minut".
20 minut?
- Tak, proszę. - "Twój czas jest liczony
od teraz".
- Okej. - Co oznacza niedorzeczne, Katy?
Absurdalne, dziwaczne.
Zazwyczaj
robię pierwszą rzecz, która przychodzi mi do głowy.
I oczywiście, najpierw pomyślałem, że wsadzę ją sobie w dupę.
Zapiszmy to.
Coś małego...
musiałabym spróbować zrobić coś wielkiego.
Pomyślmy o czymś innym.
Staram się wymyślić coś innego. Mogę balansować nią na fiucie.
Katy wydawała się martwić definicją słowa.
Sprawdziłem je w słowniku. Znalazłem "zupełnie i wyraźnie bez sensu".
"Śmiesznie głupie". We wszystkich słownikach, w przykładach jest
"wsadzenie sobie czegoś w tyłek albo balansowanie czymś na ptaszku".
- Dobra, kto pierwszy? - Pierwszy jest Ed,
prezentujący niedorzeczność z cieciorką.
Jezu Chryste.
Powiedz mi, czy mam rację, w trakcie zapisywałem fabułę.
- Randkowałeś z cieciorką. - Tak.
- Zakochałeś się w niej. - Tak.
Tragicznie, straciłeś ją w wypadku samochodowym.
Wtedy, i tutaj robi się ciekawie,
uprawiałeś seks z jej zmiażdżonymi szczątkami.
Cieciorka nie zginęła. Cieciorka była ranna,
i pomogłem jej w rehabilitacji.
I to samo stało się z wieloma innymi cieciorkami.
A potem wszyscy dobrze się bawiliśmy.
Muszę być z tobą szczery, Ed, teraz
powinieneś wyglądać jak Jeffrey Dahmer świata cieciorek.
Ja opisałbym to jako niedorzeczne i absurdalne.
No, filmik był świetny.
- Świetny początek, dobra robota. -
Stać!
Oto kilka reklam.
Witam ponownie w drugiej części
wielkiego finału dziewiątego sezonu Taskmastera!
Przed przerwą działy się poważne cieciorkowe interesy.
- Tak stary, cieciorkowa zagwozdka. -
- Kto teraz? - Chcesz zobaczyć go teraz?
To niedorzeczny David Baddiel. Zobaczmy.
Uklęknijcie, proszę. Witam w szopce cieciorkowej.
Ta cieciorka jest
bogiem.
Podążajcie za tą gwiazdą
do miejsca narodzin cieciorki.
W tę stronę?
Okej, spróbujemy kolęd? Coś, typu
- Ile czasu zostało? - Masz jakieś 3 minuty.
Powinienem był wsadzić ją sobie w dupę.
Tu jest sklep, znalazłem je. Oto Święta Rodzina
cieciorek, za 59 pensów.
Zapłacisz? Okej, gwiazda zapłaci.
Ta część nie jest aż tak duchowa, jak chciałem.
- Możemy to kupić? - No.
Możemy kupić otwieracz do puszek?
Dobra, nie mamy czasu. Możecie śpiewać "aaaaaa"?
- W ostatnich dniach, jak weszli, - 20 sekund, Davidzie.
zorientowali się, że szopka cieciorkowa
opiera się na spotkaniu szopki... cieciorek.
Boże, zabiję się tym, aaa! Dobra, oto cieciorka-dziewica,
a to mąż cieciorki-dziewicy. Urodziła im się
mała cieciorka.
I tak narodziła się religia.
- 20 minut minęło. - Dzięki.
Fascynuje mnie to, jak to musiało wyglądać
z perspektywy faceta w sklepie. Koleś, który śpiewał Three Lions
wszedł do jego sklepu z ekipą filmową. Kupił cieciorkę,
wylał ją na chodnik,
i sobie poszedł.
Mam wrażenie, że ludzie z ekipy niespecjalnie się nawrócili.
Szczerze, David,
- wyglądali na znudzonych. - No.
- Kto teraz? - Teraz dwie panie, których imiona to tylko dwie litery,
to Jo i KT.
Chyba będzie okropnie wyglądać.
Dobra.
- Robiłaś już coś takiego, Jo? - Cały czas.
To jest niedorzeczne, więc może być.
No comments yet. Be the first to leave one.