Prvních 200 řádků.
- Przygotuj się! - Przygotowałem się.
Nie, nie, nie!
Nie!
Aaa!
Program o pedantyczności.
Cześć!
Łooo! Tak!
Witam w Taskmasterze ze mną,
waszym Taskmasterem, Gregiem Daviesem.
Czujecie to, nie?
Atmosferę końca sezonu.
Sytuacja staje się napięta, gdy zaczynamy przedostatni odcinek
z kilkorgiem zawodników walczącym o pierwsze miejsce,
dzięki któremu zapiszą się na kartach historii Taskmastera.
Ivo Graham też tu jest.
W takich trudnych momentach naszym rywalom może przydać się
mądrość tych, którzy przeszli już kamienistą drogę życia.
Dobrze pamiętam radę mojej babci,
którą dała mi na dzień przed konkursem pływackim.
Od razu ją zapisałem,
i mam nadzieję, że zainspiruje dzisiaj naszych rywali. Powiedziała,
"Nie czuję nóg".
"No i co tak stoisz".
"Zadzwoń po kogoś. Zrób coś!"
Warte przemyślenia, nie?
Przywitajcie dłońmi Frankiego Boyle'a...
Ivo Grahama!
Jenny Eclair!
Kiella Smith-Bynoe!
I Mae Martin!
A obok mnie siedzi człowiek, który po pijaku wyznał, że do 14 roku życia
myślał, że jego penis to jedenasty palec,
którego używa się do przyklejania znaczków na listy.
To mały Alex Horne!
Wysyłałem dużo listów jako dziecko.
Jasne, że tak.
Mogę prosić o zadanie nagrodowe?
Możesz, potężny rumaku.
Tym razem przynieśli coś, co uważają za
najbardziej podstępną rzecz.
Greg przyzna 5 punktów rzeczy, którą uzna za najpodstępniejszą,
a podstępny zwycięzca odcinka zakradnie się do domu
z piątką podstępnych rzeczy.
- Witaj, Jenny Eclair. - Cześć, Greg. Cześć, Alex.
Jaką podstępną rzecz przemyciłaś?
Aby przedstawić podstępność, przyniosłam maskę.
Oto maska, którą przyniosła Jenny.
- O-o. - No.
Szczerze, to, jak sprzedasz mi ją jako coś podstępnego,
jest dla mnie tajemnicą.
Co jest za maską?
- To jej własna książka. - Tak.
Kiedy wyszła, nie otrzymała rozgłosu,
na który moim zdaniem zasłużyła.
Więc uznałam, że podstępnie pokażę ją w programie...
...i każdy ją kupi!
Jenny, cofam to.
Podstępna z ciebie żmija.
- Hej Frankie, co przyniosłeś? - Przyniosłem książkę.
To książka dla dzieci pod tytułem Orlando Marmoladowy Kot .
- Oto ona. - Była w stanie
natychmiastowo uśpić moje dzieci, kiedy były małe.
Ale odkryłem, że sprzeciwiały się
czytaniu Orlando marmoladowego kota.
Nauczyły się, że to właściwie chloroform.
Poprosiłem więc znajomego artystę, by stworzył podrobioną okładkę,
która wyglądała tak...
Harry Potter i Śmiertelna Sekta Kung-Fu
Robiłem tak, że improwizowałem fragment Harry'ego Pottera
i Śmiertelnej Sekty Kung-Fu,
po czym stopniowo przechodziłem do spokojnego rytmu
nadbrzeżnych wakacji Orlando.
- Świetne. O, Boże. Na razie... - Nadzwyczajnie dobre.
...wszystkie to świetne nagrody.
O-o, Ivo.
Ojejku. Mam dla ciebie świetne wieści.
To kolejna książka, i to najbardziej podstępna.
To słownik angielskiego.
Oto on. Podstępny.
Ależ kapryśny jest nasz język.
Ciekawi mnie to, Ivo, i pewnie to wiesz,
w jaki sposób określasz tę książkę jako podstępną.
Otwórzmy i zobaczmy.
O, rany!
To nie książka! To pudełko.
A co jest w książce?
Wiem, że brakuje ci słownika, Greg.
Więc tylko dla ciebie, dodałem...
Zobaczmy.
...najmniejszy słownik na świecie.
Podoba ci się z miniaturowy słownik Pearsona w kieszeni?
O, Boże! Nie powiedziałbym, że jakkolwiek mi się podoba.
- Cześć, Mae! Pobijesz podstępny słownik? - Cześć!
Mam nadzieję.
Uważam, że najbardziej podstępną rzeczą jest żart "puk puk, kto tam".
Oto, co przyniosło Mae.
Okej, to...
Co, jeśli się nie zorientowałeś,
że już znasz odpowiedź na żart "kto tam?".
Bo jedną część masz w kieszeni marynarki.
- Zajrzyj, Greg. - O, rany.
- Jest napisane "Mae". - To nie całość odpowiedzi.
Co, jeśli o tym nie wiedząc,
Kiell też ma przy sobie część odpowiedzi?
Zajrzyj do kieszeni, Kiell.
Drugiej!
Do tej.
"Łebek od szpilki".
To mój pseudonim.
- Ivo, też zajrzyj do kieszeni. - Też biorę w tym udział!
O, mam.
- Okej. - "Martin".
Puk puk, kto tam... Mae "Łebek od szpilki" Martin.
Nie wymyśliłom dobrze samego żartu.
Raczej chodziło o to, jak został przedstawiony.
To było podstępne.
Poza tym poprosiłom żonę Aleksa o wysłanie mi dwóch jego skarpet.
Podwójny postęp!
Bardzo dziwne.
Kiell, jest presja.
- Jest, nie? - No.
Było sporo literatury, pisanej,
która nie zostałaby napisana bez tego.
- To długopis. - Poznajesz go?
Nie.
A poznajesz to?
O, tak.
- Tak, podpisałem to. - Podpisałeś to?
Powiedzieli, że Tseikna zdała jakiś egzamin!
O, dobre to.
Ale to nie wszystko.
Bo kiedy to podpisywałeś, powiedziałeś...
"Kim jest ta osoba? Gratulacje z powodu 5 punktów".
No.
To zostało nagrane tym długopisem.
To długopis szpiegowski.
Myślę tylko, jak długo był w tym pokoju?
Ale to nie wszystko!
Bo nazwisko "Tseikna Ensgith" to anagram
"Podstępnej rzeczy".
Wow.
Wow!
Nie da się tego ocenić.
A jednak...
Ivo był najgorszy. Tu się zgodzimy, nie?
Tak.
- Może damy mu 2 punkty. - Okej.
Nie mogę rozróżnić Mae, Jenny i Frankiego,
- taka jest prawda. - To po ile punktów?
Dam im po 4 punkty.
A każdy, kto użyje na mnie potrójnego podstępu, zasługuje na 5 punktów.
5 punktów dla Kiella!
Dobra.
Obejrzymy jakiś fajny filmik, Alex?
O, mów dalej, wielki brutalu.
Oto fajne, brudne zadanie zespołowe.
Cześć.
- Cześć, zespole. - Cześć.
Tu są trzy miejsca.
Każde z was musi podejść do miejsca.
Ale się pośpieszyłam.
Chciałom przeczytać zadanie.
Nie robi mi różnicy, kto będzie gdzie.
Jak podjęliście tę decyzję?
Frankie zaczął iść. Było za późno.
"Sprawcie, aby te rzeczy były takiego samego koloru, co te rzeczy".
"Osoby przy butelkach muszą pozostać na swoich miejscach".
"Możecie stanąć na butelkach 10 razy...
...i nacisnąć na nie 2 razy".
"Wygrywają najbardziej podobne kolory".
"Macie 10 minut".
"Wasz czas jest liczony od teraz".
Co możemy przenieść?
Mam to.
Możemy przenieść sztalugę.
Rzuć sztalugą niczym frisbee, przyjacielu.
Okej. To jest kluczowe.
Okej.
Czyli celujecie w to.
- Cieszę się, że tam nie poszedłem. - No.
To całkiem niezłe zdanie,
"Rzuć sztalugą niczym frisbee, przyjacielu".
- To paleta. - To paleta.
Jeśli to jest najgorsze w tym zadaniu, to się cieszę.
Potwierdzę tylko, plan jest taki, żeby naładować tam farby
i rzucić z powrotem.
Taki jest plan.
To zobaczmy sobie tę masakrę.
- Obejrzymy? - Okej, oto trzyosobowi.
- Widzę bakłażana, ziemniaka z tyłu. - Mango jest łatwe.
- Czerwone i zielone. - Nie zaczniemy od ziemniaka?
Zacznijmy od ziemniaka. To biały i żółty.
- Biały i żółty. - Jenny, spróbujesz najpierw żółty?
- Okej. Ile zostało czasu? - Zostało 8 minut.
- O Boże, nie. - Dawajmy!
To biały!
O nie, wlali złe kolory.
Oszukali nas. Chciałoś biały.
- To niemiłe. - Tu jest niebieski.
- To jest żółty. - Dawaj żółty, Kiell.
No comments yet. Be the first to leave one.