Prvních 192 řádků.
Dobry wieczór, nazywam się Greg Davies, a to jest Taskmaster.
Ale czym jest Taskmaster?
Cóż, to okazja abym mógł prężyć swoje wielkie komediowe mięśnie,
a dla innych, mniejszych komików,
aby wykonali dla mnie niedorzeczne, ale fantastyczne zadania.
To praktycznie komediowy łańcuch pokarmowy.
Poznajmy ich.
Wygląda dokładnie tak samo od prawie 60 lat...
Widziałem zdjęcia z dzieciństwa. Dziwne.
To legenda, jaką jest pan Frank Skinner!
Kiedy osiągnął wiek 12 lat, pomyślał,
"Tak, zostanę przy tym".
To Josh Widdicombe!
Po imprezie w moim domu, znalazłem tę komiczkę śpiącą na kanapie
z 14 penisami narysowanymi na twarzy.
Roisin Conaty!
Po prostu przemiły, uprzejmy człowiek.
Mój faworyt. Naprawdę, najmilszy ze wszystkich uczestników.
Pan Romesh Ranganathan.
Na końcu, człowiek który jest bardzo szanowany w branży komediowej,
ale zawodzi samego siebie w sytuacjach towarzyskich.
Pan Tim Key!
Oraz, jak zawsze, po mojej lewej i po waszej prawej jest mój asystent,
- Alex Horne. - Dobry wieczór.
- Alex? - Mm-hm?
Zacznijmy program od tradycyjnych żarcików na wysokim poziomie.
- Dobrze, ćwiczyłem to. - Dobra.
- Gotowy? - Tak.
Fłor. Nie? Fłor.
To żarciki? Co to są żarciki?
- Co, mówienie do mnie "fłor"? - Nie wiem, nie wiem!
Nie wiem. Autentycznie nie wiem.
Ten program jest lepszy od tego.
Nie zawsze jest.
Alex, jakie jest pierwsze zadanie?
Pierwsze zadanie, Greg, to zadanie nagrodowe.
Jak zwykle, komicy zostali poproszeni o przyniesienie własnych
przedmiotów do puli nagród.
To ty będziesz oceniać, który przedmiot jest najlepszy,
a oni dostaną za to punkty.
Dzisiaj poprosiłeś ich o przyniesienie ich najbardziej satysfakcjonującej rzeczy.
Przydzielmy jakieś punkty. Tim, co satysfakcjonującego przyniosłeś?
Przyniosłem chowder rybny.
Nie ma nic bardziej krzepiącego
od paskudnego wymiotowania spowodowanego zatruciem rybą.
Tim, kiedy go zrobiłeś?
Um, zrobiłem go w niedzielę.
- O, Boże. - O rany.
To zostało ugotowane w niedzielę. Dzisiaj jest środa.
Nie chcesz, żebym to zjadł, nie?
Nie, nie, nie-
"Tak, prosimy, Greg! Po to przyszliśmy".
- "Zobaczyć, jak się zesrasz!" -
Ładnie pachnie.
Cóż, nie no, niekoniecznie takiej reakcji oczekiwałem.
Jedynym sposobem na ocenienie tego, jak bardzo krzepi
jest zjedzenie tego i zobaczenie, czy czuję się pokrzepiony.
Nie jestem na to gotowy,
ale mój asystent jest.
Dziękuję, Greg. Dziękuję.
- Ale nie rozumiem! - Oooo!
- Ja to gotowałem! - Bardzo dobry!
- Bardzo satysfakcjonujące. - Tak?
Tak, bardzo satysfakcjonujące. Powiedziałbym, że to satysfakcjonujący chowder.
Okej, dobra.
Porzyga się? Nie porzyga się? Porzyga się?
No, tak. Jestem uczulony na ryby, więc...
Nie martw się, jak zachoruje
powiem wszystkim, że to Romesh ugotował.
Um, więc. Romesh.
Co satysfakcjonującego przyniosłeś?
Przyniosłem, um...
Mój mod do vape'a.
To najwyższej klasy atomizer.
Liczy, ile razy się zaciągnęliście.
Można zmienić moc i natężenie zaciągnięć,
no i można podładować nim telefon.
Wow.
To satisfakcjonujące.
Najprawdę można podładować nim telefon?
Tak, ma połączenie USB na dole.
Łatwo cię zadowolić.
"Naprawdę można podładować nim telefon?"
To byłoby satysfakcjonujące tylko,
jeśli byłbym uzależniony od nikotyny.
Masz szczęście, bo jestem.
Wiecie, co jest w tym super, rzucasz przez to palenie,
i czujesz się, jakbyś obciągał RoboCopa.
Super. Roisin, co satysfakcjonującego przyniosłaś?
Cóż, dla mnie satysfakcjonujący
jest masaż głowy. Jest takie narzędzie...
- Nazywa się Orgazmatron. - O, mój Boże. Świetne!
Robi się to sobie samemu.
- Najfajniejsze uczucie na świecie. - Uwielbiam to! Super jest.
Trochę jak robot do masażu, nie?
Przypuszczam, że nie możesz się doczekać smyrania tym, Romesh?
Powiem ci tak, dostanę vape, dostanę to - i weekend załatwiony.
Co przyniosłeś, Josh?
Spędziłem trzy miesiące swojego życia zbierając
album z naklejkami Mistrzostw Świata 2014.
- O, mój Boże. -
Są tam wszystkie. Wszystkie w kolejności, we właściwych miejscach.
Wszystkie są... ułożone.
To zdjęcie nie pokazuje ich najlepiej.
Frank, co satysfakcjonującego ty przyniosłeś?
Żyjemy w bardzo stresujących czasach,
więc przyniosłem piłeczkę antystresową.
Cicho, płacą mi za to cztery kafle.
Kiedy się ją ściska, tak jak piłeczkę antystresową,
wydaje dźwięk.
- Chciałbyś usłyszeć dźwięk? - Bardzo.
Uspokój się, mój drogi. Uspokój się, mój drogi.
Więc, innymi słowy...
To głos martwego człowieka w kuli.
Szybko podejmę decyzję, żebyśmy mogli lecieć dalej
- z programem. - Okej.
Roisin, nie chcę robić sobie masażu.
Potem Frank Skinner, bo nie chcę słyszeć
głosu martwego człowieka.
Potem daję Romesha,
bo rzecz miała być ogólnie satysfakcjonująca,
a tylko kilku frajerów tutaj jest uzależnionych od nikotyny.
Jesteś jednym z nich, stary.
Nie poszło tak dobrze, jak się spodziewałem.
Pomyślałem, "bądź agresywny". Nie zareagowałeś tak, wiesz...
Nie wyszło, teraz wyglądam jak dupek.
To trudne, nie? To trudne...
Key spędził osiem godzin gotując chowder.
Ja spędziłem trzy miesiące.
Wymieniając się. Z innymi dorosłymi ludźmi.
Szczerze, w przepisie był halibut, a ja użyłem łososia.
Problem jest taki, Josh, to jest naprawdę imponujące,
ale ostatnio byłem zainteresowany album piłkarskim w 1982 roku,
i to nie dlatego, że lubiłem piłkę.
Chciałem zaimponować chłopakowi o imieniu Phillip.
Każdy, kto z uczuciem przygotuje mi danie rybne
wygra to zadanie.
Panie i panowie, zwycięzcą pierwszego zadania jest pan Tim Key.
To szósty odcinek sezonu.
Mam tutaj sumę wszystkich punktów.
Roisin ma 60, Tim ma 70, Frank 77,
Romesh ma 81, pomimo że nie wygrał odcinka.
Josh na razie prowadzi, z 85.
- Niesamowite. - Okej.
A tam, panie i panowie, spójrzcie,
są wszystkie satysfakcjonujące nagrody, w tamtej loży.
Ten, kto wygra, pod koniec się tam uda
i będzie świętować, i zabierze je wszystkie do domu.
Dobra, zacznijmy z pierwszym właściwym zadaniem wieczoru.
Oto one.
Cóż, to T i M.
"Zdobądź jak najniższy wynik, grając jajkami".
"Musisz zaliczyć pierwsze pięć dołków używając kurzych jaj".
"Twój wynik będzie policzony w następujący sposób..."
"Uderzenia... razy jajka... razy minuty".
"Twój czas jest liczony od... teraz".
Muszę używać kija? O, tak...
A jakbyście się zastanawiali, kto wie najmniej o golfie,
na to pytania odpowiada kolejne pytanie.
Pytanie to "muszę używać kija?"
Podejrzewam, że pan Skinner wie coś o golfie.
Um, grałem kiedyś w golfa.
Grałem z Bingiem Crosbym w 1934.
Ja moralnie sprzeciwiam się tej całej grze, jako weganin.
- Tak? -
Nie sprzeciwiałeś się aż tak. Zabrałeś się za nią natychmiast.
Miałem nadzieję, że nie uszkodzę żadnych jajek,
i przez to ominąłbym ten problem.
Chcecie zobaczyć?
Cholera.
Gdzieś widziałem, że jeśli uderzy się jajko w jego koniec,
to się nie zbije...
To nieprawda.
Cholera. Cholera!
Trzeba mocniej uderzać, jak ciekną.
No dawaj!
W golfie można po prostu zamiatać w drodze do celu?
Ooo!
Trochę jajka na kiju.
Ty g...
Nawet nie wiem, czy moralnie mogę to robić.
To niemożliwe, to.
Co ma z tym wspólnego wiatrak?
Stoisz mi na drodze!
Ciekawe, czy przejdzie...
Skończyłem.
Jest więcej jajek? Mam trzy jajka, żeby przejść to i tamto?
Inaczej mogłoby zabraknąć jajek na całym świecie.
Który dołek sprawiał ci problem?
Chyba ten, przy którym zużyłem ponad dwa tuziny jajek, może.
To mógł być ten... Tak mi przyszło do głowy.
Nie no, pewnie zauważyliście, ale było jedno świetne uderzenie.
No comments yet. Be the first to leave one.