Prvních 192 řádků.
Skrzat albo lesbijka.
Dobry wieczór, nazywam się Greg Davies, a program nazywa się Taskmaster.
Witam.
Przez kilka ostatnich miesięcy, piątka komików z ogromnym potencjałem
rywalizowała w serii absurdalnych zadań.
Teraz przybyli obejrzeć, jak potoczy się ich proces.
Mówię o procesie, bo to praktycznie sala sądowa,
gdzie ja jestem sędzią i ławą przysięgłych.
I tak jak w sądzie, będę surowo oceniać ich postępowanie,
bez absolutnie żadnej litości.
Pod koniec sezonu, osoba z największą liczbą punktów
wróci do domu z tym. Uuu.
- Uuu! - Trofeum Taskmastera.
To zaczynajmy i poznajmy ludzi, którzy chcą je wygrać. To...
Aisling Bea!
Bob Mortimer!
Mark Watson!
Nish Kumar!
Sally Phillips!
Obok mnie siedzi dowód, że liczy się gest.
- Patrzcie! To mały Alex Horne. - Mały Alex Horne.
Alex, czym jesteś?
Czym jestem?
Jestem zwykłym facetem.
Staję na wysokości zadania.
Czyli nie bardzo wysoko. Nie sięgam.
Poza tym, oto fakt o mnie.
Myję zęby serkiem topionym,
bo też jest w tubce, i wychodzi na to,
że jak się jest dorosłym, można robić, co się chce.
Zaczynajmy program.
Zaczynamy. Najpierw mamy zadanie nagrodowe.
Każdego tygodnia, nasza piątka walczy nie tylko o cenne punkty,
ale także o rzeczy innych uczestników.
W tym odcinku, zdjęliśmy czapki z głów
i poprosiliśmy ich o przyniesienie ich najmodniejszego nakrycia głowy.
- Ooo. - Tak.
Pod koniec programu, jedno z nich wróci do domu z pięcioma modnymi nakryciami głowy.
- Okej. Nish Kumar. - Cześć.
Opowiedz mi o swojej czapce. Powiedz, dlaczego jest modna.
Czapka, którą przyniosłem została zrobiona dla mnie
w Disneylandzie.
Mój tato nazywa mnie Nishi.
Oto ona.
- Proszę. - Ooo.
Nishi, według Urban Dictionary,
to bardzo przystępna, miła, seksowna dziewczyna.
Łuuu!
Oczywiście, kiedy chcę kupić coś modnego, idę do...
- Disney Worldu. -
Chcesz zobaczyć modną czapkę Aisling?
- Tak, proszę. - Okej.
Pomyślałam sobie, biodegradowalna,
ekologiczna,
być może lansująca celebrytę,
a oto moja czapka.
To czapka z Yorkshire puddingiem!
Kiedy czapka nie jest posiłkiem?
Hej, Bob, nie mamy czasu na filozofię.
- - Przepraszam.
- Kogo zobaczymy teraz? - Zobaczymy Sally Phillips.
Phillips.
To nakrycie głowy i są na nim biodra.
To raczej nakrycie oczu niż głowy.
- Dziwnie wygląda-- - Nie!
Biodra są przyczepione do białej kominiarki.
A na górze kominiarki, jakby ktoś o tym wspomniał...
Tak.
...przyczepiłam beret.
Wiecie, jak opisałem to w moich notatkach?
Napisałem, "hip, hip, beret!"
- Hip, hip, beret. - Tak, tak.
Jestem z tego zadowolony.
Mówiłem ci o żarcikach.
O, tak.
- Przepraszam. - Dobra.
Kto teraz?
- Teraz czapka Marka Watsona. - Mark Watson.
Cóż, mam czapkę z, em...
neonem, który wyświetla logo Taskmastera.
Pokażemy.
Ooo!
Jezu Chryste.
Użyłem małej sztuczki, którą nazywamy "zapłaceniem 400 funtów".
Ale wyobraźcie sobie, jak byłoby okropnie,
gdybyś wydał te pieniądze, a osoba dokonująca oceny...
dałaby cię na ostatnie miejsce.
- Kto teraz? Bob, tak? Ostatni. - Tak. Cześć, Bob.
- Cześć. - Cześć, Bob.
Tak, moja czapka to prezent od mojego kumpla Vica.
Vic Reeves, Jim Moir, sprzed kilku lat.
Opisał mi ją jako czapkę militarną
z wojny z przyszłości.
Moim zdaniem jest całkiem modna.
Jesteście gotowi? Oto ona.
Widzicie.
- Greg? - Tak?
Teraz będziesz musiał je ocenić.
- Dobra. - No.
Chcesz zacząć od środka?
Zaczniesz od trzeciej, a później pójdziesz dalej?
- Lubię jeść. - To wiem.
Brzmi jak trzecie miejsce. Bang.
Zawsze na trzecim.
- Ooo. - Ooo.
A czasem nawet zapłacę 400 funtów,
żeby nie być na trzecim miejscu.
Jeszcze nie wiemy, co z tego wyszło.
Powiem wam, co z tego wyszło. Czwarte miejsce.
Zazwyczaj staram się kierować logiką,
ale to był po prostu instynkt.
No.
Ale teraz ze mnie uszło i czuję się okropnie.
Kierujemy się tym samym instynktem, bo też tego żałuję.
Zagrajmy w grę i zgadnijmy, kto jest ostatni.
Ja mogę zagrać?
Gratulacje!
To albo czapka z prawdziwymi biodrami, albo czapka wojenna.
Postawię na świetną dosłowną interpretację
i na pierwsze dam Sally Phillips.
- Dostaje 5 punktów. - 5 punktów, pierwsze miejsce.
Nie wiem, czy to cię pocieszy, ale czuję się okropnie, że tak zrobiłem.
Tak, wiem.
Mogę teraz powiedzieć żarcik, żeby poprawić atmosferę?
No.
Przelała się czapka goryczy.
- Co ci mówiłem? -
Poprosiłem o pozwolenie.
- Daj mi pierwsze zadanie. - Okej.
Pierwsze zadanie to tak zwane niezbędne prace inżynierskie.
O, nie.
Cześć.
Cześć, Sally.
Haa!
Widzę, że zadanie jest na kokosie.
"Stwórz najlepszą maszynę do rzucenia kokosem".
"Masz 20 minut i jedną próbę".
"Wygrywa najdłuższy rzut kokosem".
"Twój czas jest liczony od..."
"...teraz".
Lepiej pójdę zajrzeć do szopy.
To mam zbudować maszynę, żeby rzucić tym jak najdalej.
Tak jest napisane?
Przypuszczam, że nie mogę go wziąć i rzucić.
Jesteś maszyną?
Nie.
E, okej, to muszę zbudować maszynę.
Dobra.
To klasyczne taskmasterowe zagranie, nie?
Piątka wykształconych ludzi...
tworząca maszyny do rzucenia kokosem jak najdalej.
Okej, to najpierw zobaczymy proces konstrukcji maszyn.
W jednej grupie daliśmy Sally, Nisha i Aisling,
bo tak brzmiało fajnie, albo dobrze.
- O. - Okej?
O, będzie dobre.
To, potrzebny nam... punkt podparcia.
O, hej! Co my tu mamy?
Przykleję dół tej wrotki do kokosa,
żeby był cięższy, a jak wyląduje,
będzie mógł jeszcze trochę przejechać.
Dobra. Napotkałem problem.
Nie mogłabym dostać herbaty, nie?
- Zostało 11 minut. - Mm-hm, no.
Szczerze, trochę się denerwuję.
- Czym? - Czasem.
Dobra. Jedziemy.
Ał!
Okej.
Jesteśmy gotowi.
Co próbujesz zrobić?
- Szukam punktu podparcia. - No.
Mogłabym wykorzystać ciebie.
Usiądź pod tym.
I to idzie w dół w ten sposób.
A co z... Nie.
Nie bardzo zostaje w miejscu, nie?
Niech to szczyny.
Dobra, mam to.
Dawaj.
- - Hmm. Ekscytujące.
Cóż, chyba możemy wszyscy się zgodzić, że stworzyli jakieś maszyny.
- Tak? - Możemy?
Mieliśmy łuk, punkt podparcia,
Powiedziałaś "punkt podparcia" dwa razy w trakcie minuty.
- Uuu! -
Dwukrotnie podparłaś.
No i systemy katapult.
Dobra, więc to próby całej trójki.
- Dobra, gotowy? - Tak.
- 5, 4... - Mam to zrobić na "1"?
Sally?
No comments yet. Be the first to leave one.