Hannibal Rising

Hannibal Rising

Tải xuống Phụ đề Polish

Thông tin phát hành

Hannibal Rising 2007 FS 1080p BluRay x264-FLAME
Hannibal Rising 2007 FS 720p BluRay x264-FLAME
Bình luận bởi brianforever
NON-HI

Tags

BluRay
x264
1080
720p
720
Được xuất bản vào: 2017-06-12
Lượt tải xuống: 66
Khiếm thính: No

Xem trước phụ đề Polish

200 dòng đầu tiên.

SPI przedstawia:

Schowaj się! Uciekaj!

Szybko.

Tędy.

Szybciej! Tutaj!

Szybciej!

HANNIBAL PO DRUGIEJ STRONIE MASKI

Nad jezioro!

M.

Jak Misza.

Chodź! Szybko!

Zamek Lecterów. Litwa, rok 1944

Szybciej, Lothar.

- Daj wanienkę. - Tak, panie.

Hannibal! Misza!

Gdzieście byli? Wskakujcie.

Szybko!

Hannibal!

Chodź tu.

Szybciej.

Kochanie,

wóz załadowany. Wszystko gotowe.

Chodź, szybko.

Wio, koniku!

Pułkownik mówi, że walki będą się toczyć koło drogi.

Potrwają najwyżej parę dni.

W domku będziemy bezpieczni.

Szybciej.

Już niedaleko.

Nie. Wanienka jest na brudną bieliznę.

- Wchodź. - Są tu jeszcze nasze zabawki?

- Daj wanienkę. - Sam wniosę.

Nie trzeba. Jedź już.

Kuchnia pewnie już spakowana.

Misza.

Daj, synku. To perły mamusi.

Dmuchnij.

Perły przed wieprze.

Misza, dmuchaj.

Zamknij się!

Jesteś Żydem. Jak mam u ciebie jeść?

Zająć się nim.

Co robicie z miejscowymi,

skoro sami jesteście miejscowi?

Ponoć chcecie wstąpić do SS.

Zobaczymy, czy zasługujecie.

Zabijcie Żyda.

Przyprowadźcie mi chłopa.

Ruszaj się!

Rusz ten tłusty żydowski zadek!

Już!

Jesteś Cyganem?

Nie, proszę pana.

Żydem?

Nie, proszę pana.

Dobra robota!

Pokaż fiuta.

Panie majorze!

Sowieckie czołgi jadą na zachód.

Załadować żywność do wozów.

Szybko!

Co to?

Ruski czołg!

- Odsuń się od okna. - Lothar! Sowieci!

Wszyscy przed dom!

Chcemy tylko wody. Dzieci mogą tam zostać.

Weź je do środka.

- Hannibal, zajmij się Miszą. - Chodź, Misza.

Włącz pompę.

Czekajcie tu.

Mamo.

Mamo!

- Długo jeszcze? - Parę minut.

Uwaga!

Sztukasy!

Ognia!

Na ziemię!

Tato!

Tato!

Misza!

Hannibal!

Mamo!

Mamo!

Mamo!

Hannibal!

Nie!

Nie! Misza!

Misza, zawracaj!

Wracaj do domu!

Mamo.

Nie! Do domu!

Szybko.

Chodź.

Kryć się, do cholery!

Sprężaj się, Grentz!

Kolnas, biegiem!

Szybciej!

Na tył z tym!

Pod plandekę!

Włączaj silnik!

- Mówiłem, że tu pozdychamy! - Nie, wzbogacimy się.

Szybko! Podaj worek!

Zamknij drzwi!

Grutas,

to chyba ten esesman?

Panie majorze, kazał pan zabijać Cyganów

i Żydów - to przyjmą nas do SS.

Gdyby dotrzymał pan słowa,

teraz bym panu salutował.

A tak...

to dbam o własny tyłek.

- Ruskie! - Zwiewamy!

Ruszaj!

Dawaj, dawaj!

Z rozkazu komisarza szabrownicy mają być rozstrzeliwani...

Za szaber jest kulka w łeb.

Stań i wyłącz światła.

No, dawaj.

Zostaw to!

Rzuć na ziemię!

Zostaw!

Bo ją zastrzelimy.

- Dawaj to! - Kolnas, radio.

Milko, przeszukaj kuchnię!

Spadaj!

Ja chcę do mamy!

Nie wstawać mi.

Mamy fart.

Same dzieciaki.

Gdyby przejeżdżał patrol,

to uratowaliśmy je...

i ich dobytek.

Grentz, pilnuj drzwi.

Pot Watcher, przeszukaj górę.

Znajdź coś do żarcia.

Same zgniłe kartofle.

Znajdź coś!

- Skontaktuj się ze Szwabami. - Sygnał zanika.

Ej!

Potrzebne mi informacje, kretynie!

- To nie jest zabawka! - Chwilę!

Znalazłem coś na ruskich falach.

Blokady na drogach.

Aż do Wilna, co 5 kilometrów.

Znaczy,

jesteśmy tu udupieni?

Drzwi!

- Masz coś? - Mróz jest jak diabli.

Otwieraj!

Myślisz, że to pieprz?

Nie, zamarznięte robale.

Bo to coś to zmrożone truchło!

Rozwalę ci łeb!

Grutas, przestań.

Chłopak nazywa się Hannibal Lecter.

A ta mała...

Misza.

Albo będziemy jeść,

albo pozdychamy.

8 LAT PÓŹNIEJ

Śpiewaj, paniczyku.

- On jest niemy. - W nocy jakoś nie jest.

Może krzyczeć,

to i może śpiewać.

To już nie jest pałac tatusia, tylko dom dziecka.

A ty jesteś zwykłym sierotą.

Lecter!

Do gabinetu!

Hannibalu,

nie przestrzegasz hierarchii.

Mścisz się na starszych.

Wiem.

To był pokój twojej matki.

Pewnie ciężko ci mieszkać w tym domu.

Idź spać.

Spać!

Wszystko w porządku?

Misza...

Misza...

Misza!

Wstawaj!

Krzycz tu sobie do woli.

Zapłacisz mi za to.

Będziesz płacił

do końca swoich nędznych dni.

Lecter!

Nie ma go.

Jak uciekł?

ŚPIEWAJ

Sz.P. Hrabia Robert Lecter

Kto tam? Ładny z ciebie stróż.

Won!

- Kto to? - Jakiś chłopak.

Ma zdjęcie pani i męża.

Stryj ucieszyłby się na twój widok.

Zmarł niespełna rok temu.

Zostaliśmy tylko my dwoje.

Misza...

Misza...

Misza!

Bình luận

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left