200 dòng đầu tiên.
Nareszcie SAM W DOMu
DOM OTWARTY NA SPRZEDAŻ – Gavin Washington
DOM OTWARTY NA SPRZEDAŻ
Kuchnia jest połączona z małą jadalnią.
Mówiliście o otwartej przestrzeni.
Uwielbiam ten pomysł.
Tak.
Nie ma lepszego.
A oto właściciele, Pam i Jeff McKenzie.
Opowiadałam Breckinsonom, że mogą zburzyć ściany
i stworzyć otwartą przestrzeń.
- Może być spoko. - Tak.
Tyko uważajcie,
żeby nie zburzyć ściany nośnej,
inaczej dom się zawali.
- Serio? - Szkoda.
To nie jest domek z kart, Jeff.
No właśnie, Jeff.
Pam jest nauczycielką w szkole podstawowej.
Prawda? Tak. Tutejsze szkoły są wspaniałe.
Prawda, Jeff?
Tak, najlepsze w stanie. Czaderskie.
Szczególnie od kiedy mają nowe wykrywacze metalu.
- Dobrze. - Jeff, co robisz?
Przynieś wszystkim po butelce wody.
Robi się.
Pójdziesz po tę wodę?
Teraz… Tak.
Jeff.
- Mamo, muszę siku. - Nie wierzę, że znowu ci się chce.
Mogłeś skorzystać z WC w kawiarni.
Po tym, jak poszedł tam wujek Stu? Serio?
Widziałaś, ile zjadł faszerowanych jajek?
Mój Boże.
Musisz wytrzymać, aż wrócimy.
Jesteś pewna? Przemyśl to.
Mały pęcherz dziesięciolatka i sześć dolewek napoju to złe połączenie.
Ja…
DOM OTWARTY
- Mam pomysł. - Jaki?
Będziesz musiał ze mną poudawać.
Będziemy udawać, że chcemy kupić dom.
Napój pomarańczowy
Mogę jedną?
Musisz zapytać rodziców,
bo zawierają dużo cukru, więc…
Dobrze.
Ale jest pan wysoki. Jak Frankenstein.
Chodzi ci o potwora. Frankenstein jest doktorem.
Fajne lalki.
Nie należą do mnie, tylko do mojej mamy.
Jasne.
Co jest nie tak z tą?
Nie wiem.
Ale są bardzo delikatne, więc lepiej je odłóżmy.
Mały chłopiec nie chce pokazać lali?
Słucham?
Kumam. Jest pan jednym z nich.
Co masz na myśli?
Nie wiem. Niech pan mi powie.
- Tu jesteś. - Cześć, mamo.
Czy nie wygląda jak Frankenstein?
Ja… Max. Przepraszam.
Nie wygląda jak Frankenstein, tylko jak jego potwór.
Przepraszam, przeszkadza panu?
Nie, jest uroczy.
Czasem mu się zdarza.
Czy to lalka Schneider Kinder?
Widziałam je w Treasure Trunk. Kocham ten program o antykach.
Jakaś staruszka kupiła jedną za 10 $ na wyprzedaży garażowej.
A sprzedała ją za 5000 $.
Nieźle, 5000 $ za brzydką porcelanową laleczkę.
Za moje dzieci nie dostałem nawet połowy tego.
- Czas na nas. - Hurra.
Nie mogę się doczekać, aż znów będę dzielić toaletę z dziewięcioma kuzynami.
Maxwell Johan Mercer, co z tobą?
Carol Ellen Mercer, zgadnij.
A może spędzimy święta w Tokio bez ciebie?
- Super pomysł. - Zostanie z tobą babcia.
Super, babcia.
Będziesz się kładł o 18.00 i pomagał jej
przy kąpieli.
Brzmi świetnie. Jak mogę się zgłosić?
Nie zjemy w drodze powrotnej.
Co? Obiecałaś mi McDonald's, nie możesz tego zrobić.
Cóż za McSzkoda.
Dobre.
Skarbie, do domu. Do auta. Już.
Przepraszam, że się uniosłem, ale nie rozumiem,
dlaczego musimy mieszkać z całą rodziną.
Są święta.
Właśnie. To rodzinny czas.
Nawet jeśli cię denerwują, wkurzają i doprowadzają do szału.
Na tym polega Boże Narodzenie.
Udało nam się zwabić klientów, państwo McKenzie.
Mamy kilku potencjalnych klientów.
Wiem, że chcecie szybko sprzedać dom,
ale nie spodziewam się,
niczego przed świętami.
Sama nie wiem.
Koleś, który grzebał w mojej bieliźnie, był zainteresowany.
Tak, ale chyba nie domem. Nie martwcie się.
Breckingowie są obiecujący, będę z nimi w kontakcie.
Dzieci wróciły.
- Wiemy, jak… - Co się dzieje?
Czemu się ich boimy?
Nie wiedzą o sprzedaży.
Hej!
Cześć.
Myślałam, że zadzwonicie, jak film się skończy.
Nie, wzięliśmy Ubera.
Wszystko ok?
Tak. Tak tylko się zastanawiam.
To dobre miejsce na przemyślenia.
Kocham to miejsce.
Kim jesteś?
- Ja… - To Gavin. Jest…
Trenerem personalnym.
Tak, będę trenował waszego sflaczałego tatę.
A balony?
Są w ramach gratulacji za zrobienie pierwszego kroku.
Gratulacje, stary. Trzeba o siebie dbać.
Pozbędziemy się brzuszka, nie, tatuśku?
Pozbędziemy się.
Umięśnimy ten płaski tyłek.
Dzięki, Gavin.
Pójdę już. Do zobaczenia później.
Już nie mogę doczekać się tego tyłka.
ALARM DOMOWY McCALLISTERA
- Mogę teraz ja? Proszę? - Ty mu daj!
- Nie, ty! - telekonferencja…
Proszę, tylko raz.
Max, posprzątaj ten bałagan.
Wybacz, tato.
Stanąłem na Lego.
Nic bardziej nie boli.
Wygrywam.
…niskie ciśnienie…
Rozumiem, że nasz lot został odwołany i przełożony.
Obsługa Klienta
RAPORT BURZOWY
Nie podoba mi się, że rozdzieliliście nas na dwa loty.
Może pani mówić głośniej? Jest tu bardzo głośno.
Nigdy mnie nie złapiesz, frajerze!
Łapy, zboczeńcu. Jestem twoją siostrą.
Homebot, który rok jest w Japonii?
Kto przestawia Homebota na niemiecki?
- Hej! - Homebot, nein! Nein!
Homebot to nie zabawka…
Nie! Przestańcie! Nie wolno się tym bawić w domu!
Mam tego dość, do chole…
Mikołaj nie musi o tym wiedzieć, Goobie, nie?
Musi pan mówić wyraźniej.
- Nie jestem niemiła. - Mamo.
Po prostu mówię, że musi mi pan załatwić inny lot.
- Mamo. - Komputer nie pozwala?
Czy komputer jest bogiem?
- Mamo! - Doigraliście się, będzie lanie.
Max, proszę! Nie jesteś tu sam.
A szkoda.
Nie każcie mi biegać. Mam zapalenie ścięgien.
Z drogi, Max.
- Rzućcie broń! - Amerykanie, proszę!
Pizza! Super. Ile pan ma? Ile mamy?
Trzy pepperoni i z ananasem.
- Weźmy… - Każdy lubi ananasa.
Nadal muszę wybrać…
Kochani, pizza!
Chodźcie zjeść. Wstajemy o 5 rano.
Przestańcie, proszę!
Przestańcie. Złamienie karki. Spójrzcie na swój bagaż.
Spodziewamy się dużych opóźnień na lotniskach.
ALERT POGODOWY OPADY ŚNIEGU
Nie wiemy, kiedy lotnisko O'Hare zacznie…
Czemu mówiłeś o wykrywaczach metalu?
Przecież je mają. Wybacz, czy nie są czaderskie?
Próbujemy sprzedać dom.
Sam mówiłeś, że nie mamy wyjścia,
więc pomóż mi, dobrze?
Wiem.
Dzisiaj zrobiło się poważnie i nie spodobało mi się to.
A myślisz, że mi tak?
Chciałam się tu zestarzeć i zdziwaczeć.
Wiemy, że moja pensja nie wystarcza.
Miałem dobrą rozmowę kwalifikacyjną z IBM.
Miałeś dobrą rozmowę. Racja.
To było trzy miesiące temu.
Każda rozsądna firma potrzebuje dobrego kierownika migracji danych.
Nie ufałbym algorytmowi, by przenieść bazę MySQL
na nowy serwer bez nadzoru człowieka.
Ja też nie, ale znalezienie nowej pracy może potrwać.
Sam tak mówiłeś. Migracja danych nie jest na topie.
To przez chmurę.
Chmurę.
Musisz mi pomóc.
Proszę. To nasza ostatnia gwiazdka tutaj.
Spróbujmy miło ją spędzić.
I dobrze się bawić.
Hunter?
Hej, Pam! Niespodzianka, jesteśmy przed drzwiami!
No comments yet. Be the first to leave one.