200 บรรทัดแรก
...pochmurne i deszczowe Halloween.
Minęła dwudziesta, zapraszamy na wiadomości.
Temat dnia.
Według sondaży burmistrz Mitchell Jr.
i jego 28-letnia kontrkandydatka Bella Reál idą łeb w łeb.
Ostatnia debata przed wtorkowym wyborami obfitowała w słowne utarczki.
Moja młoda kontrkandydatka chce blokować Program Odnowy Gotham,
pomysł Thomasa Wayne'a.
Obetnie środki na opaskę brzegową,
która chroni ludzi.
Program Odnowy nie wypalił. Realizujemy go od dwudziestu lat.
I co to dało? Gigantyczną liczbę przestępstw.
Morderstwa, narkomania — bijemy rekordy.
Zamaskowany mściciel gania po ulicach.
Za mojej kadencji
policja osłabiła działalność mafii i handel narkotykami.
Nalot na Maroniego był największym w historii miasta.
Krople i inne środki nas zalewają. Jest gorzej, niż było.
Tak, trzeba działać.
Proszę posłuchać, mam piękną żonę i synka. I nie spocznę...
Cześć.
Tak, oglądam.
Skąd ten remis?
Liczyłem, że po sondażu dojdą mi głosy.
Wiesz co? Nie będę tego oglądać.
Przedzwoń rano.
...wierzy i nie spisuje miasta na straty.
Potrzebujemy lidera, nie cheerleadera.
Osoby, która powie ludziom prawdę.
Czwartek, 31 października.
Na ulicach tłumy świętujących ludzi.
Deszcz ich nie rusza.
Gdzieś w tym chaosie kryją się szumowiny.
Gotowe kąsać jak węże.
Ale ja też tu jestem.
Obserwuję.
Dwa lata polowania po zmroku zrobiły ze mnie zwierzę nocne.
Cele wybieram na chłodno.
Ruchy! Dawaj hajs!
- Szybciej. - Dobrze.
Miasto jest wielkie.
Nie mogę być wszędzie.
Ale oni nie wiedzą, gdzie będę.
Obczaj typa.
Jeb!
Dobre. I o tym mówię.
Pokaż swoje.
Ten jest twój.
Mamy też sygnał. W razie gdybym był potrzebny.
Ale ten znak na niebie
to nie tylko prośba o pomoc.
To też ostrzeżenie.
Dla nich.
Strach
jest narzędziem.
Pogrzało cię? Patrz, jak leziesz, ćpunie!
Myślą, że ukrywam się w mroku.
Wiejemy!
Ale to ja jestem mrokiem.
Szybciej.
- Gaz! - Za nim!
- Ruchy! - A ty co?
Pomocy!
Ludzie, pomóżcie!
Pomocy!
Gdzie cię niesie?
Chodź.
Dawaj. Wal go.
Nie możesz się ruszyć?
Dojedź go.
Akcja. Akcja, stary.
Dajesz.
Lej go.
Widzicie typa?
A ty to kto niby?
Jestem zemstą.
W dupę. To on.
Stary. Nie!
Oszczędź mnie.
Strefa zamknięta.
Wchodzi ze mną.
Szef sobie żartuje?
Pan go tu wpuści?
Martinez, przepuść go.
Cholerny popapraniec.
Co już wiemy?
DOSYĆ KŁAMSTW
Detektywie?
Już, przepraszam.
Uraz tępy. Rozcięcia na głowie.
Dostał dużo razy. Mocno.
Tyle krwi z samej głowy?
Nie.
Przepraszam.
Większość jest z dłoni.
Odcięto mu kciuk.
Może morderca zabrał jako trofeum.
Ofiara jeszcze wtedy żyła.
Widać wysięk.
Wokół rany.
KŁAMSTWA
ARESZTOWANIE MARONIEGO
Ochroniarz mówi, że żona i syn wyszli zbierać cukierki.
Burmistrz był tu sam.
Morderca mógł wejść przez świetlik.
Wspomniałeś coś o kartce.
Tak.
"Od pewnego znajomego. Którego?
Nie wiesz tego?
Zagrajmy więc we dwóch, kolego".
"Czemu ten kłamca był muzykalny?"
Jest jeszcze szyfr.
Kojarzysz to skądś?
A ten tu czego?
Ja go ściągnąłem.
To jest miejsce zbrodni.
Zginął Mitchell, do cholery!
Na dole się roi od pismaków.
Toleruję twoje wybryki, bo długo się znamy,
ale to już gruba przesada.
DO BATMANA
Czekaj.
- Jest zamieszany? - Nie.
Skąd wiesz?
To jakiś mściciel. Może być podejrzanym.
Bruździsz mi? Partnerowi?
Próbuję powiązać fakty.
"Bo łgał jak z nut".
Coś mówiłeś?
Zagadka.
"Czemu ten kłamca był muzykalny? Bo łgał jak z nut".
Jezu.
Ty to pewnie uwielbiasz ten dzień, nie?
Zajebistego Halloween.
Panie komisarzu.
Czekają na oświadczenie.
Ma stąd zniknąć.
I to już!
Chodź.
Tak.
Syn go znalazł.
Czy w domu był ktoś jeszcze?
Naprawdę musimy iść.
Dziś syn stracił ojca.
Żona straciła męża.
A ja — przyjaciela.
Burmistrz Mitchell walczył o Gotham
i nie dam za wygraną, dopóki nie znajdę mordercy.
Doszło do bezsensownej zbrodni.
Nasi śledczy przeanalizują każdą poszlakę,
żeby jak najszybciej zidentyfikować i ująć sprawcę.
Powiedziałbym, że dzięki mnie jest lepiej,
ale sam nie wiem.
Morderstwa, rabunki, napaści.
Minęły dwa lata, a ich liczba wzrosła.
I teraz to.
REALNA ZMIANA
Miasto gnije.
Może nie da się go ocalić.
Ale muszę próbować.
Nie mogę odpuszczać.
Wydarzenia z nocy zlewają się ze sobą
pod maską.
Czasami rano
zmuszam się, żeby sobie przypomnieć
wszystko, co się działo.
CZWARTEK, PAŹDZIERNIK
ZWIERZĘ NOCNE
NIE ODPUSZCZAĆ
ROK DRUGI
Wstrząsająca wiadomość.
Pełniącego czwartą kadencję burmistrza Mitchella Juniora
znaleziono martwego we własnym domu, w ekskluzywnej dzielnicy Crest Hill.
Jak na razie nie podano szczegółowych informacji,
ale wiadomo już, że trwa obława.
Policja i FBI szukają bezwzględnego mordercy.
I nie jest to pierwsze
morderstwo wpływowego polityka w Gotham.
Choć to pewnie dziwny zbieg okoliczności, dokładnie 20 lat temu,
miliarder i filantrop, dr Thomas Wayne i jego żona Martha
zostali zabici podczas kampanii wyborczej.
Sprawcy tej szokującej zbrodni nie udało się znaleźć do dziś.
Mitchell zasłynął w polityce
ostrą walką z narkotykami,
zwłaszcza, prowadzoną z policją, operacją
zakończoną aresztowaniem mafijnego bossa Maroniego.
Akcja ta do dziś pozostaje największą w historii policji Gotham.
Rozumiem, że słyszałeś?
Tak.
Już rozumiem.
Tyle krwi z samej głowy?
Dobry Boże.
Jest jeszcze szyfr.
Kojarzysz to skądś?
Wiadomość do Batmana?
Ja go ściągnąłem.
Na to wychodzi.
Zyskujesz na popularności.
Dlaczego pisze do ciebie?
Zginął Mitchell!
No comments yet. Be the first to leave one.