முதல் 200 வரிகள்.
GŁĘBIA STRACHU
NIEZBADANE TERENY ODWIERTNICZE
TRWA BUDOWA NAJGŁĘBSZEGO ODWIERTU ŚWIATA
ODWIERTY SUROWCÓW NA REKORDOWEJ GŁĘBOKOŚCI
RÓW MARIAŃSKI, GŁĘBOKOŚĆ 11 KM
ODWIERT 11 KM
OGROMNE CIŚNIENIE 16 000 PSI
CIEMNOŚĆ
WIELE ZAGROŻEŃ, DUŻE RYZYKO
TAJEMNICE GŁĘBIN
FIRMA DEMENTUJE POGŁOSKI O DZIWNYCH ZJAWISKACH
TEREN BADAWCZY 8374
STACJA ROEBUCKA 641
ANOMALIA
NICZYM KOSMOS
BEZ TLENU I SŁOŃCA
NIEZNANE RYZYKO PRACY POD CIŚNIENIEM
NIEWYJAŚNIONE ANOMALIE
TAJEMNICZE ZAGINIĘCIE
DŁUGA IZOLACJA DZIWNE ZJAWISKA
WYBUCH GŁĘBINOWY
NOWO ODKRYTY GŁĘBINOWY GATUNEK
OSOBLIWE WSTRZĄSY
DZIWNE SYLWETKI
TIAN INDUSTRIES ZATAIŁO ZAJŚCIE
STACJA KEPLERA
PEŁNIENIE NADZORU NAD ODWIERTEM ROEBUCKA
ZAŁOGA: 316 OSÓB
Gdy ktoś spędza pod wodą całe miesiące, całkiem traci rachubę czasu.
Są tylko okresy snu i przytomności.
Choć one też niewiele się różnią.
Myślę, lub...
raczej śnię o jego pierwszych słowach.
Twierdził, że nie istnieje czas...
a jedynie chwile.
Był typem optymisty.
Dobra.
Ja — wręcz przeciwnie.
Czego tu szukasz?
Cynizm przynosi pewną ulgę.
Ma się mniej do stracenia.
Jezu!
Wstawać!
Mamy wyrwę!
Wyrwa! Biegiem, do śluzy!
Naruszenie struktury.
Pobudka! Jazda!
Naruszenie struktury.
Co jest grane?
Wyrwa! Gazu!
Trzeba zamknąć śluzę!
Ryzyko rozszczelnienia. Zamknąć śluzę.
Nie mam karty!
Bierz!
- Nie! - Awaria śluzy.
Muszę to otworzyć!
- Zresetuj. - Gdzie?
Jezu!
Dawaj!
Ryzyko rozszczelnienia. Zamknąć śluzę.
Dawaj, dawaj.
Zaraz imploduje cała platforma!
Zamknij te drzwi, bo będzie po stacji!
Luz, mam to!
- System sprawny. - Zamykaj!
Czekaj!
Czekajcie!
Gazu!
Prędko!
Biegnijcie!
- Ej! - Ruszajcie się!
Biegiem!
Nie zdążą, Norah.
- Zamykaj. - Norah!
Zamknij, bo zginiemy wszyscy!
Zamykaj, już!
Zniszczenie struktury nieuniknione. Doszło do niewyjaśnionego wypadku.
Do całej załogi stacji Keplera. Zniszczenie struktury nieuniknione.
Powtarzam: zniszczenie struktury nieuniknione.
Ej. Żyjesz?
Trzęsienie ziemi?
Nie wiem.
To jakieś 10 albo 11 na skali.
Nie wiem, na jakim kanale...
Personel proszony jest o skierowanie się do kapsuł ratunkowych.
Tu Kepler. Centrala, słyszycie mnie?
Stan stacji: zniszczona w 70%.
Reaktor niestabilny.
Centrala, słyszycie mnie?
Stan stacji: zniszczona w 70%.
Czy ktoś mnie słyszy?
Trzeba wiać do kapsuł.
Chodź.
Jako członek załogi
nie należysz tylko do naszego zespołu.
Jesteś członkiem rodziny.
Nie, tędy się nie da.
Jakieś skargi? Skieruj je do przełożonego.
Dobra, działa. Poszukam najbliższych kapsuł.
Starsi inżynierowie proszeni do maszynowni.
Rodrigo, tak?
No.
Norah.
Wiem. Zwykle mam dzienną zmianę.
- Pomógłbyś? - Jasne.
Jesteś... inżynierem komputerowym?
Mechanicznym.
Umiem wymieniać korki.
Siedzę tu już jakiś czas.
Pamiętaj, że...
to nie nasza wina.
Ocaliłaś resztę platformy.
Ja nawet nie zamknąłbym drzwi.
Śluzy zamknięte.
Sądzisz, że to trzęsienie?
Nie.
Nie wiem.
70%
Niedobrze.
Zerwało łączność.
Antena nie działa. Nie usłyszą nas na górze.
Proszę niezwłocznie udać się do najbliższej kapsuły.
Są kapsuły w CR-7.
Ej. Damy radę, jasne?
Część tej wody cieknie z szamba.
Witamy na stacji Keplera, półtora kilometra od stacji Roebucka,
siostrzanej stacji klasy tytan.
Pompujemy ropę naftową...
Z dumą witamy cię na pokładzie i życzymy miłego pobytu.
Przekopiemy się?
Zajrzę.
Przecisnę się tędy, a ty?
Sprawdź.
Halo? Słyszy mnie ktoś?
Słyszałeś?
Mów dalej, słyszę cię!
Jestem pod gruzem!
Weź go.
Paul? Trzymaj. Cześć.
Jak tam? Masz całe nogi?
Tak.
- Czego ci trzeba? - Chcę stąd wyjść.
Wiem. Jak ci pomóc?
Dobra.
- Dasz radę? - No.
Chodź.
- Norah? - Jesteś cały! Cześć!
Tak.
Moja kochana płaska elfico.
Odetchnij, nic ci nie jest.
A Lil Paul?
Też jest cały.
- Wstałbyś? - Tak.
Dobra, chodź.
Złap go za rękę.
Nie, czekaj.
Coś cię trzyma?
Nie, tylko trzeba mocniej.
Dobra.
Daj Lil Paula.
- Masz. - Dzięki.
Trzeba iść.
Mam szlafrok i fartowną skarpetę.
Co robimy?
Idziemy do CR-7. Tam są kapsuły.
Dobra.
Tylko szybko, bo góra już się zapada.
Tamtędy?
Pogięło was.
Jestem duży.
Chyba dobra nasza.
Czekaj.
Śluzy zamknięte.
Przeciek opanowany.
Dobra.
- Trzymacie się? - No.
Co?
Ktoś tu leży.
McClellen.
Jezu.
Ej, Rod.
No chodź.
Widzę kapsuły.
Uwaga, uwaga. Do całej załogi.
Kapitan?
O w mordę, został?
Zaraz. Co tak siedzi?
Kurde.
Dlaczego "kurde”?
Nie ma kapsuł.
- Otwórzcie linię. - Kapitanie!
Norah! Żyjesz.
Kapitanie.
Drzwi się zacięły.
Rodrigo, Paul.
Sprawdźcie, w jakim stanie jest łódź.
Już, już.
Jak źle z platformą, w skali od jednego do dziesięciu?
Dziesięć.
Zniszczona w 70%.
No comments yet. Be the first to leave one.