Thor: Ragnarok

Thor: Ragnarok

Polish வசனம் பதிவிறக்கம்

வெளியீட்டு விவரம்

Thor Ragnarok 2017 WEBRip iTunes
Thor Ragnarok 2017 WEB-DL iTunes
கருத்துரை வழங்கியவர் ChristopherCavco
Polish

குறிச்சொற்கள்

webrip
web
BRip
Web-DL
web-dl
WEB-DL
வெளியிடப்பட்ட தேதி: 2021-07-09
பதிவிறக்கங்கள்: 40
காது கேளாதோருக்கானது: No

Polish வசனங்களின் மாதிரிக்காட்சி

முதல் 200 வரிகள்.

Wiem, co sobie myślisz:

"O nie, Thor w klatce? Jak to możliwe?”.

Czasem trzeba dać się złapać, żeby wydostać z kogoś informacje.

Krótko mówiąc, jest ze mnie niezły kawał bohatera.

Spędziłem trochę czasu na Ziemi,

walczyłem z robotami, ocaliłem parę razy ludzkość.

Przetrząsnąłem kosmos, aby zdobyć kilka Kamieni Nieskończoności.

Nic z tego nie wyszło.

Ale wpadłem na ślad sił knujących totalną zagładę,

a on doprowadził mnie tutaj, do tej klatki.

I tak poznałem ciebie.

Jak myślisz, długo będziemy tu siedzieć?

Thor, syn Odyna.

Surtur, syn... suki.

Wciąż żyjesz?

Myślałem, że mój stary zgładził cię jakieś pół miliona lat temu.

Nie mogę umrzeć.

Muszę wypełnić przeznaczenie

i obrócić w perzynę twój dom.

Skoro o tym mowa,

ostatnio dręczą mnie koszmary.

Asgard, morze płomieni, chaos i ruina,

a ty, Surtur, stoisz za tym wszystkim.

Widziałeś więc Ragnarok, upadek Asgardu.

- Wielka przepowiednia... - Czekaj.

Momencik.

Zaraz do ciebie wracam.

Naprawdę fajnie mi się z tobą gada.

Okej, Ragnarok. Mów dalej. Zamieniam się w słuch.

Nadszedł mój czas.

Gdy ma korona złączy się na powrót z Wiecznym Płomieniem,

odzyskam nareszcie pełnię władzy.

Góry będą mym podnóżkiem

i zatopię miecz w sercu Asgardu!

Chwila. Jeszcze momencik.

Ja się w ogóle nie ruszam, to samo tak się robi.

Przepraszam najmocniej.

Czekaj, żebym nie pokręcił.

Zamierzasz włożyć swoją koronę do Wiecznego Płomienia

i wtedy rury będą twoim pączuszkiem?

Góry, nie rury!

A Wieczny Płomień to ten, nad którym sprawuje pieczę Odyn?

Odyna nie ma już w Asgardzie.

Wyjeżdżając, pozostawiłeś tron na pastwę losu.

A gdzie ona jest? Ta korona?

Mam ją na głowie. To źródło mej mocy.

To jest korona. Myślałem, że krzaczaste brwi.

To korona.

Ale z tego wynika, że aby powstrzymać Ragnarok,

wystarczy zerwać ci to coś z głowy.

Ragnarok już się rozpoczął.

A ty jesteś bezradny.

Przypieczętuję los Asgardu, z twoją pomocą.

Nastał czas cierpienia nastał czas płomieni.

Tak, to fatalnie.

Chciałbym zobaczyć, jak robisz się

strasznie wielki i smażysz planetę jak kotlet.

Ale niestety muszę wybrać inną opcję,

rozerwać te łańcuchy,

zdjąć ci te rogi z głowy i schować je w skarbcu Asgardu.

Nic nie powstrzyma Ragnaroku.

Po co z nim walczyć?

Bo tak robią bohaterowie.

Chwila. Wybacz, pośpieszyłem się.

I akcja!

Popełniłeś wielki błąd, synu Odyna.

Stale popełniam wielkie błędy.

Ale na ogół wszystko jakoś się układa.

Heimdall, tak po starej znajomości, może byś mnie stąd wyciągnął?

Heimdall?

Głupi był ten Heimdall.

Mógł się dorobić na tej robocie.

Fucha nie jest łatwa,

ale ma poważne plusy.

Bifrost daje mi dojście do dosłownie wszystkiego w Dziewięciu Królestwach.

Wszystko na wyciągnięcie ręki.

Podziwiajcie

moje fanty.

Najlepsze są te ślicznotki.

Ściągnąłem je z miejsca w Midgardzie zwanego Teksasem.

Nadałem im nawet imiona. Roz i Wala.

Bo jak się je weźmie razem,

to się rozwala.

Heimdall, pośpiesz się!

Waruj!

Heimdall! Kończą mi się pomysły!

Heimdall?

Skurge?

Czy to coś ważnego?

Pokażę wam coś fajnego.

Dziewczyny!

No proszę, proszę. I kto to się w końcu zjawia.

Nie dość, że zepsułeś mi randkę, to jeszcze upaprałeś wszystko flakami.

Ktoś ty?

Nie pamiętasz? Skurge. Walczyliśmy razem w Vanaheimie.

A, tak. A gdzie Heimdall?

Ten zdrajca? Kto go tam wie. Naraził się królowi.

Jak to zdrajca?

Odyn zarzucił mu niewypełnienie rozkazu,

a Heimdall zwiał przed procesem.

Złap gościa, co widzi cały wszechświat.

Jasne.

Czekaj. Powinienem cię zaanonsować.

Co to jest, do cholery?

Bracie, już po mnie.

Wybiła moja godzina.

Szalony, nie słuchałeś mnie!

Wybacz mi.

Sif, wołaj pomoc!

Pomocy!

Wybacz mi błędy moje.

Trzymaj się.

Wybacz, że chciałem władać Ziemią.

Nie zasłużyli na ciebie.

Wybacz tę historię z Tesseraktem.

- Musiałem spróbować. - Wiem.

Jestem psotny.

Lubisz figle.

Daruj, że zamieniłem cię dla kawału w żabę.

To był świetny żart.

W istocie, doskonały.

Jesteś zbawcą Asgardu.

- Opowiedz, jak było. - Opowiem.

Wystaw mi pomnik.

Wybudujemy ogromną statuę.

W hełmie na głowie. Tym, co ma wielkie rogi.

Opowiem ojcu, czego tu dziś dokonałeś.

Nie dla niego to zrobiłem.

Nie dla niego to zrobiłem.

Nie!

I tak oto skonał wielki Loki.

Oddał życie, by nas ocalić.

Pokonał wojska ohydnych elfów

i zapewnił pokój królestwu.

Loki, mój synu,

wiele księżyców temu znalazłem cię na skutym lodem polu bitwy.

Tamtego dnia nie widziałem w tobie jeszcze

zbawcy Asgardu. O nie.

Byłeś jedynie drobnym, błękitnym, żywym sopelkiem,

który stopił serce starego głupca.

Brawo! Brawo! Wspaniale! Brawo!

Ojcze.

Mój syn, Thor, znów wśród nas!

Witaj, mój drogi.

Ładny spektakl. Jaki nosi tytuł?

Tragedia Lokiego z Asgardu. Moi poddani chcieli uczcić jego pamięć.

Nie dziwię się.

Pomnik też jest niezły.

Znacznie przyjemniejszy niż pierwowzór,

trochę mniej oślizgły i fałszywy.

Wiesz może, co to takiego?

To czaszka Surtura. Groźne narzędzie zagłady.

Mam prośbę. Schowaj ją dobrze,

by nie zamieniła się w potwora, który zgładzi planetę.

Dziękuję, złotko.

Wracasz pewnie do Midgardu?

Nie.

Dręczy mnie ostatnio dziwny koszmar.

Co noc śnię, że Asgard leży w gruzach.

To głupie majaki,

wybujała wyobraźnia i tyle.

Może i tak.

Mimo to postanowiłem się trochę rozejrzeć.

I co się okazało? Dziewięć Królestw trwa w chaosie.

Wrogowie Asgardu gromadzą się, planują naszą zgubę,

a w tym czasie ty, Odyn, który masz bronić tych krain,

siedzisz w szlafroczku i zajadasz winogrona.

Należy szanować suwerenność sąsiadów.

Oczywiście. Nawet gdy planują naszą zagładę.

Byłem też ostatnio bardzo zajęty.

Sztuką.

Posiedzenia podkomisji, rady...

- Naprawdę mam to zrobić? - Co?

Wiesz, że nic nie powstrzyma Mjolnira, jeśli wyciągnę po niego rękę.

Nawet twoja twarz.

Postradałeś zmysły. Każę cię za to ściąć.

Spotkamy się na tamtym świecie, braciszku.

Poddaję się!

Oto jest!

Thor...

- Odinson. - Nie.

Miałeś jedno zadanie. Tylko jedno.

Gdzie jest Odyn?

Musiałeś wrócić i się wtrącić? Bez ciebie było tutaj tak miło.

Asgard rozkwitał. Wszystko schrzaniłeś.

- Spytaj ich. - Zabiłeś ojca?

Przecież chciałeś niezależności.

Zgoda. Zaprowadzę cię do niego.

DOM OPIEKI CICHA PRZYSTAŃ

Serio, zostawiłem go tutaj.

Na chodniku, czy w tym budynku, który burzą?

Świetny plan.

Skąd miałem wiedzieć? Nie jestem wróżką.

Nie? Bo tak się ubierasz.

Dlaczego ty w ogóle żyjesz?

Widziałem, jak giniesz. Opłakałem twoją śmierć.

To wzruszające.

Poproś go.

Można selfika z koleżanką?

Jasne.

More Polish subtitles for Thor: Ragnarok

கருத்துகள்

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left