Jug Face

Jug Face

Download Polish Subtitle

Release info

Jug Face 2013 WEBRip XViD juggs
A Commentary by vertical

Tags

webrip
web
BRip
XviD
Published on: 2013-08-15
Downloads: 27
Hearing Impaired: Yes

Polish subtitle preview

The first 200 lines.

Tłumaczenie: sharha ///NAPIerce-Squad\\\ Korekta: Ex1man

Ada?

Chodź!

No chodź tutaj!

- Złaź ze mnie! - Dlaczego?

- Bo tak! - Nikt nas nie zobaczy.

Nie tutaj!

Ale już mi stoi.

No dalej!

Nie! Mówię, że nie!

Dobra.

Dlaczego w ogóle masz taką rozpaloną skórę?

- Lepiej pójdę dokończyć destylację. - Zaczekaj.

Nie mam czasu na gierki.

To chodź tam.

Na pewno?

Tak. Chodź.

Twoja skóra jest naprawdę jakaś inna.

Serio?

Nie jest. Dajmy temu spokój.

Ada? Podejdź tu.

Bodey ma ci coś do powiedzenia.

Zostaniemy połączeni.

Kiedy?

Stanie się to podczas następnej pełni.

O ile była szczera.

Masz dokumenty?

Mogę iść do dziury?

Chciałabym się o to pomodlić.

Może pójdziesz z nią?

Ja... pójdę później.

Jak już skończysz, powiedz wszystkim, żeby przyszli na kolację.

Dawai?

Co?!

Do jasnej cholery!

Co robisz?

Nic.

Świeczki potrzebują ognia.

Masz przyjść na kolację.

Dzieje się coś dobrego?

Bodey poprosił tatę o zgodę na połączenie ze mną.

To...

To dobre wieści.

Bodey? Będzie mu z tobą dobrze.

Chcesz posłuchać muzyki?

Puszczę ci twoją ulubioną.

Nie. Muszę wszystkich powiadomić, zanim będzie zbyt późno.

Może jutro?

Dobra, jutro.

To przyjdziesz na kolację?

Nie wiem Muszę...

Muszę zająć się kilkoma rzeczami.

Więc...

Mam nadzieję, że przyjdziesz.

Byłaś u wszystkich?

Tak.

Ktoś powiedział, że nie przyjdzie?

Jedynie Dawai się waha.

Jak zawsze.

I tak już nie będziesz spędzała tam czasu.

Będę robić to, co chcę.

Będziesz robić to, co każe ci Bodey!

Lepiej do tego przywyknij!

Nieważne.

Chciałaś coś dodać?

Po prostu jestem w tym wszystkim po łokcie.

Och!

Więc już ci cieknie?

Trochę późno, nie sądzisz?

Niech spojrzę.

Po co? Ohyda.

Dalej Ada!

Bimber gotowy?

Co się dzieje?

Przyjdą goście.

Bodey poprosił o połączenie z twoją siostrą.

Najwyższy czas.

Chciałbym...

Chciałbym wam wszystkim podziękować za przyjście.

Dzisiaj...

Oddaję moją jedyną córkę połączeniu z Bodeyem Jenkinem.

Aby żyli w zgodzie z tym, co my uważamy za święte.

Całym sercem dziękuję też dziurze za taką możliwość.

Podnoszę ten dzban pełen bimbru,

aby wszyscy wierni mogli go skosztować.

Chciałbym coś powiedzieć.

Bodey, mogę ci rzec, że jest wspaniała.

Życzę wam wszystkiego dobrego.

Jemy.

Nie!

Pomóc ci?

Tylko z tym rudym. Gryzie! Bez gryzienia!

Nie gryź!

O proszę.

- Są wredniejsze niż się wydaje. - Pewnie tak.

Cholera!

Cholera?

No, Jessaby.

- Pewnie się cieszysz. - Stul pysk, ułomie.

Jessaby!

Chcę pomówić z siostrą na osobności.

W porządku.

Nie!

Co "nie"?

Gęba na kłódkę.

Wiem.

Będą cię sprawdzać.

I lepiej, żebyś zwaliła to na kogoś innego, nieważne kogo.

Nie pozwolę Bodeyowi upodobnić się przez to do taty.

Porozmawiamy o tym kiedy indziej.

Nie, nie będziemy rozmawiać.

Radź sobie sama.

Ty i Sustin jesteście teraz szczęśliwi, ale

jeżeli się wygłupiała, będziecie musieli za to zapłacić.

Nie martw się o to, słonko.

Kapało z niej dzisiaj.

To tylko oznacza, że jeszcze nie wpadła.

Przejdzie jej. Daj temu spokój.

Twój brat był smutny?

Dlaczego?

Niedługo sam będzie kogoś prosił o połączenie, prawda?

Chcesz, abym mu o tobie wspomniała?

Mogłabyś?

Weź talerz dziadkowi.

Jest zimny.

Cóż, nie pozostaje nic innego.

A to jest paskudne.

Nie będzie miał nic przeciwko.

O co chodziło twojemu bratu?

Jak zwykle jest po prostu dupkiem.

Nie obchodzi go Bodey?

On po prostu nie chce, żeby Bodey się we wszystko wtykał.

W co, na przykład?

Nie wiem.

Mówił bez sensu.

Dziadku?

Przyniosłam ci jedzenie.

Dziadku?

Spałeś?

Mhm.

Tak.

Jesteś głodny?

Tak mi się wydawało.

Chodź trochę na świeże powietrze.

Albo ty utyłeś, albo ja osłabłam.

Zaprosiliśmy dzisiaj wszystkich na kolację.

Zostanę połączona z Bodeyem.

Powinnam była to przewidzieć.

Chociaż nikogo nie mogłam się o to zapytać.

Wiem, kto będzie na następnej dzbankowej twarzy.

Ja.

Moja twarz.

Nie wiem nawet, po co ci to mówię.

Przecież nie możesz mi pomóc.

Proszę.

Co z tobą?

Czy ktokolwiek powiedział "nie"?

W związku z czym?

Z połączeniem?

Dlatego jesteś taka cicha?

Rolą kobiety jest rodzenie dzieci.

Abyś mogła je rodzić, musisz zostać połączona.

Tylko do tego się nadaję?

Ciąża jest wspaniała.

Jest czymś, co wykracza poza możliwości każdego mężczyzny.

Jak już Bodey da ci pociechę,

będziesz miała samą siebie. Zobaczysz.

Co, jeżeli nie będę w stanie?

Dziura ci pomoże. Zawsze pomaga.

Czy dziura kiedykolwiek zabrała dziecko?

Oczywiście, że tak.

Zobaczę co z tym oposem.

Dobrze.

Dobrze. Nie mów o tym nikomu.

Bierzemy to, czego nam potrzeba. I na tym koniec.

Dzień dobry, Sustin.

Co masz?

Połowa z brzoskwini, połowa z jabłka.

Sprzedają się jak ciepłe bułeczki.

Ale nie pomogę ci z tym oposem.

On nie na sprzedaż.

Dziękujemy za zakupy. Miłego dnia.

Żadnych problemów ze znajdowaniem produktów?

Żadnych.

Jeżeli będziesz czegokolwiek potrzebowała, daj znać.

Zrobiłaś co dobrego?

Trzy w paczce.

Niech swoje odsłużą.

Nie zapomnij o praniu.

Pamiętam!

Musi być miło.

W końcu wiedzieć, z kim będziesz.

Tak.

Ostatnio cały czas o tobie mówi.

Naprawdę?

Jak myślisz, ile będziesz miała dzieci?

Mama mówi, że potrzebujemy pięcioro lub sześcioro, by było dobrze.

Liczę się z tym, że będziemy mieli tyle, ile będzie chciała dziura.

To prawda.

Ada?

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left