Mother Mary

Mother Mary

Download Polish Subtitle

Release info

Mother Mary 2026 1080p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS BZ]
A Commentary by Zuzolong

Tags

webdl
Published on: 2026-07-12
Downloads: 23
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 193 lines.

„Jesteś rakotwórcza”,

powiedziałabym jej.

„Jesteś nowotworem,

„którego złośliwość

„wyznaczała przypływy i odpływy wszystkiego, co zrobiłam,

„wszystkiego, co próbowałam zrobić.

„A jednak, mimo to,

„czy wiesz, jak wiele miejsca zajmujesz

„w całej mojej istocie?

„Tyle.

„Określasz całe moje życie,

„a jednak właśnie tyle dla mnie znaczysz.

„Gdybyś dziś rano nie stanęła pod moimi drzwiami,

„z przyjemnością przeżyłabym resztę swoich dni,

„myśląc o tobie od czasu do czasu,

„ale z daleka,

„wyrzucona poza twoją orbitę.

„Ale teraz...

„jesteś tutaj

„a żółć podchodzi mi do gardła i przybiera postać słów.

„A te słowa znaczą:

„nigdy wcześniej nie wiedziałam,

„jak blisko są ze sobą miłość i nienawiść,

„dopóki nie pomyślałam o tobie i nie uświadomiłam sobie,

„że nie zasługujesz na żadną z nich.”

Nie widziałam jej od ponad dziesięciu lat.

Ale i tak wyczułam ją z odległości wielu kilometrów.

Więcej niż wielu.

Tysiąca kilometrów.

Tamtego ranka obudziłam się z posmakiem w ustach,

którego nie czułam od lat.

Czy to nie jest trochę za ciasne w talii?

Jak się czujesz? Wszystko w porządku?

Tak. Po prostu... To...

Podoba mi się bardzo, jak odważny jest ten fason.

Zupełnie nowa ty.

Wyrzuciłam to z myśli,

ale z upływem dnia

posmak zniknął z moich ust

i przeniósł się w miejsce za moimi oczami,

gdzie osiadł i zgęstniał.

Kiedy późne loty z LAX do Heathrow

podchodziły już do lądowania,

czułam, jakby w mojej czaszce wyrosła sekretna bliźniaczka.

Co się stało? Wszystko w porządku?

To wołało,

krzyczało,

wrzeszczało,

mówiąc mi,

że nadchodzi.

Ona nadchodziła.

Już tu była.

Przepraszam. Dzień dobry. Mogę w czymś pomóc?

Szukam Sam.

Obawiam się, że Sam jest teraz niedostępna.

Czy...

Czy Sam wiedziała, że pani przyjdzie?

Nie.

Dobrze...

Mogłabym poprosić, żeby pani chwilę zaczekała...

Sam?

Sam?

– Sam? – Przepraszam, naprawdę nie może pani...

Sam?

Sam nikogo teraz nie przyjmuje.

Sam?

Sam, bardzo przepraszam.

Nie zauważyłam, kiedy weszła. Po prostu weszła do środka.

Sam, potrzebuję sukienki.

Dopiero wylądowałaś?

- Tak. - Z Los Angeles?

Tak, właśnie przyleciałam z...

Masz ochotę coś zjeść?

– Nie, ja... – Hildo,

Mamy tu... Mamy tu coś do jedzenia?

Nie bardzo.

Dobrze. No i proszę.

Czy ktoś wie, że tu jesteś?

- Nie. - Ja... Ja...

Muszę przyznać, że wolałabym, żebyś zadzwoniła.

Pewnie zauważyłaś, że jesteśmy trochę zawaleni.

Odebrałabyś?

Nie, ale ktoś by odebrał.

I mógłby ci powiedzieć, że jesteśmy bardzo zajęci.

Sam ma zbliżający się występ.

Przepraszam.

Za to, że nie zadzwoniłaś czy za to, że po prostu przyszłaś?

Ogólnie.

Nie wolałabyś być bardziej konkretna?

Po prostu nigdy wcześniej nie miałam okazji tego powiedzieć,

- więc... - Więc to spada na mnie,

żebym wyliczyła twoje przewinienia jedno po drugim

i porównała je

z całokształtem twojego "przepraszam"?

No cóż.

To chyba nie jest tego warte, prawda?

Każesz mi odwalać całą robotę.

- Jak zawsze. - Mogę odejść,

jeśli chcesz.

Jeśli chcesz iść, to idź.

Jeśli chcesz zostać, zostań.

Jeśli chcesz przeprosić, to śmiało.

Ale jeśli zostajesz,

to przestań

z tym swoim krążeniem, które zawsze robisz,

bo bardzo mnie to denerwuje.

- Przepraszam. - Już to mówiłaś.

- Mówię szczerze. - Powiedz to jeszcze dwa razy,

żebym ci uwierzyła.

Ale jeszcze nie.

Zaskocz mnie swoją szczerością.

A teraz, może zaczniesz od tego, po co tu jesteś?

Naprawdę potrzebuję sukni.

Nie masz całej świty stylistów,

żeby się tym za ciebie zajęli?

Mam. Ale to nie...

... działa.

Kiedy jest ten występ?

Trzydziestego pierwszego.

- W niedzielę? - Tak.

A dzisiaj jest?

Czwartek.

To niemożliwe.

Co jest nie tak z suknią, którą masz?

Zakładam, że jakąś masz.

Po prostu jest całkiem nie taka.

Mogę ją zobaczyć?

- To to? - Tak.

To wcale nie jest suknia.

Kto ją zrobił?

Saracen & Pare.

Wymień trzy rzeczy, które są z nią nie tak.

Nie czuję, że to ja.

Dobrze. Nie czujesz, że to ty. To jedna.

To wszystko.

To wszystko?

- Tak. - Czyli ty,

którą ubierali wszyscy

i która nosiła wszystko,

która kiedyś przeszła po czerwonym dywanie,

mając na sobie jedynie świeżo polany miód,

jakimś cudem znalazłaś

ten jedyny strój w całym stworzeniu,

który nie jest tobą?

Tak.

I wróciłaś do mnie na kolanach,

bo wiesz, że potrafię lepiej?

- Tak. - Bo ja, bardziej niż ktokolwiek,

cię znam?

Bo nie wiedziałam, dokąd pójść.

Naprawdę?

Tak.

Pozwolisz mi zrobić wszystko, co zechcę?

Tak. Ale...

Zrobisz dokładnie to, co ci powiem?

Tak, w granicach...

I założysz to, co uszyję?

Tak.

I potrafisz zatrzymać czas?

Już to zrobiłam.

To naprawdę będzie wymagało pracy,

jeśli mamy dać radę.

Po prostu powiedz mi, co mogę zrobić.

Po prostu mów dalej.

Tak to działa.

Powiedz mi coś, na przykład jak się czujesz,

a ja wezmę te uczucia i zamienię je w suknię.

Przeistoczenie uczuć.

Tym się tutaj zajmujemy.

No to jesteśmy.

A teraz, jak widzisz,

weszłam w swój okres panny Havisham

znacznie przed czasem.

To tutaj przychodzę po ciemku wypłakiwać sobie oczy.

Stań tutaj, proszę.

No więc...

Od wieków nie miałam żadnego nowego pomysłu.

Przynajmniej żadnego dobrego.

Więc jeśli mamy to zrobić,

po prostu będę przypinać do ciebie różne rzeczy,

dopóki nie przyjdzie natchnienie.

No i proszę.

Mogę wziąć twój sweter?

Tak.

Dziękuję.

Opowiedz mi coś więcej o sukni, którą tworzymy.

Co widzisz w swojej głowie?

Po prostu...

Siebie.

Po prostu siebie?

Ale...

Całą siebie.

Raczej miałam na myśli: „Jaki kolor?”

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left