The first 200 lines.
SPORTOWE OPOWIEŚCI
Mam to szczęście,
że relacjonuję wydarzenia sportowe od ponad 30 lat,
ale nie pamiętam meczu, na który czekałem bardziej niż na ten.
Jeśli szukacie gwiazdy tego meczu,
to nazywa się ona Vince Young.
Pamiętasz, kiedy pierwszy raz zobaczyłeś nagranie z Vince’em?
Tak. Pomyślałem, że to mutant.
To najgroźniejszy i najbardziej ekscytujący rozgrywający/
Nie mogą go zatrzymać.
Dacie wiarę?
Był bestią. Dominował fizycznie.
Nawet idealna obrona nie daje mu rady.
Przyłożenie!
Vince Young to zupełnie inna liga.
Jego talent, gwiazdorstwo i osobowość wyprzedzały jego czasy.
Nazywaliśmy go Michaelem Jordanem futbolu uniwersyteckiego.
Pokażcie mi większą legendę.
To szczyt sportu uniwersyteckiego.
Został tylko jeden mecz.
Trojanie z Południowej Kalifornii i Longhorns z Teksasu.
- Do boju! - O mistrzostwo kraju.
Dla fanów futbolu akademickiego Rose Bowl w 2006 roku to mecz stulecia.
Nikt nie rozegrał takiego meczu.
Vince na pewno zagra w Pro Bowl i odniesie sukces w NFL.
Od meczu na Rose Bowl moje życie…
Tennessee Titans wybiera Younga.
- Ciągle coś się działo. - Vince Young.
Young znowu to zrobił!
Ale nie mogłem sobie z tym poradzić.
I traci piłkę.
Ludzie, którzy mają wysokie oczekiwania, wywierają na siebie ogromną presję.
Mogą myśleć, że są porażką.
Vince Young zatrzymany.
To wszystko…
Wspominał o samobójstwie, zanim odjechał z domu z bronią.
Nigdy nie spodziewałem się takich rzeczy.
Kontrowersyjna postać.
Miał też starcia z trenerem Jeffem Fisherem.
Nie wiedział, jak sobie z tym poradzić.
I pokazał słabość.
Nie podoba mi się jego reakcja.
To wszystko w mediach…
Spokojnie.
Nie miałem na to wpływu.
- To smutne. - Jego kariera w NFL się skończyła.
To mrzonka.
Czy pogodziłeś się z tym wszystkim?
Skąd. Cholera.
Ale wszystko dzieje się z jakiegoś powodu.
To moje świadectwo.
BURZLIWE ŻYCIE VINCE’A YOUNGA
- Jesteś legendą. - Fajna koszulka.
- Jestem fanem Vince’a Younga. - Jesteś!
O tak.
Najlepszy.
Dobra, chodźmy.
Chłonę to.
Na Texas Memorial Stadium zawsze jest niesamowicie.
Oczy Teksasu są zwrócone na ciebie…
Do dziś kocham futbol.
Nie ma to jak rodzina.
W myślach często przeżywam te chwile z mojej kariery.
Oglądam wszystkie mecze,
od college’u po NFL, nawet niektóre z liceum.
Kolejny twardziel.
Tęsknię za światłami.
Gwiazdy przybyły na ważny mecz,
a Vince Young przygląda się z trybun.
To, że wciąż jestem uznawany
za jednego z tych, którzy osiągnęli najwyższy poziom,
jest dla mnie najważniejsze.
Druga próba. Zagrają podstępnie…
- Prosto w ręce Archa Manninga! - Jazda!
Arch, umiesz łapać?
Jazda!
Kiedy dorastałem, byliśmy bardzo biedni.
Żyliśmy z dnia na dzień.
W moim domu było szaleństwo.
Alkohol, imprezy, narkotyki, bójki.
W mojej okolicy było drzewo, które było moim azylem.
Tam mogłem myśleć.
Wspinałem się na nie.
Pomagało mi się skupić na moim kolejnym celu.
Gdy zacząłem grać w Madison High School,
chciałem być najlepszy.
Żeby zmienić styl życia całej mojej rodziny.
195 cm, 102 kg, a biega jak sarna. To powinno być nielegalne.
Słyszałem, że nie nadaję się na rozgrywającego.
Przyłożenie.
Gdy ktoś mówi, że nie mogę, to mnie motywuje.
Pięć, cztery, trzy, dwa, jeden…
Start!
Jest niekryty, ma piłkę!
Co za podanie Younga!
Jeden z lepszych juniorów. Przedstawisz rozgrywającego?
Wszyscy znają Vincenta Younga, który robi wszystko dobrze.
Biega. Skacze. Rzuca.
W strefie punktowej. Przyłożenie!
Widziałam go w wiadomościach i myślałam: „Co się dzieje?”.
„Ten chłopak naprawdę daje czadu”.
Oglądaliśmy jego niesamowite zagrania z zapartym tchem.
Chłopaki, które się z niego nabijały, zaprzyjaźniły się z nim.
Wiedzieli, że jest wyjątkowy.
Że będzie gwiazdą.
Vince Young rusza do przodu.
Ale naprawdę dotarło to do mnie, gdy Astrodome było pełne.
Musieliśmy grać wiele meczów w Astrodome,
bo tłum robił się coraz większy.
Madison Marlins stała się jedną z najlepszych drużyn.
To było niesamowite jak na futbol w liceum.
To idealny sezon zasadniczy.
Wszędzie go rozpoznawali.
Nas też.
To było coś ogromnego.
To historia młodego człowieka, który ma wszystko,
na boisku i poza nim.
Zacząłem dostawać listy z uczelni,
a kamera była tuż przede mną.
Cały czas przychodziły listy.
LSU, Floryda, Alabama.
Od wszystkich.
Widziałam, jak niektóre wyrzucał,
bo było ich tak dużo.
Chciałem iść na Florida State.
Drużyna Bowdena.
Florida State Seminoles.
Uwielbiałem, gdy robili to…
- Byłem fanem Charliego Warda. - Rzuca…
Był czarnym rozgrywającym.
Przyłożenie!
Trener przyniósł list z Florida State.
Szalałem z radości.
Rozpakowałem go jak paczkę chipsów.
Chcieli mnie na skrzydle.
Pomyślałem: „Nie, nie chcę grać na skrzydle. Chcę być rozgrywającym”.
To złamało mi serce.
Pomyślałem: „Kurde, nie wiadomo, co będzie”.
Mówi się, że w Teksasie wszystko jest większe.
W Teksasie futbol jest nie tylko większy, ale przenika do każdej części życia.
Jako fan UT
nie mogłem zrozumieć, jak to możliwe, że najlepsza szkoła
jest do niczego.
Longhorns grali w Cotton Bowl Classic.
W latach 60. i 70. Longhorns byli wielcy…
Texas zdobywa mistrzostwo.
…i bardzo dobrzy.
Wpisuję „Teksas”. Może być?
Ale w 1996 roku od dawna nie zdobyli tytułu.
Porażka Longhorns.
- Frustracja. - Byli bardzo przeciętni.
To żenujące.
Teksas stał się pośmiewiskiem.
A to nie podoba się w Teksasie.
Przedstawiam nowego trenera na UT, Macka Browna.
Myślę, że możemy zacząć od tego.
Mack Brown przywrócił Teksasowi kulturowe znaczenie.
Mack Brown odmienił losy Longhorns w swoim pierwszym roku.
Przyłożenie!
Jego metody rekrutacji… Był czarodziejem futbolu.
Pokażcie rogi!
Teksas miał niesamowity talent.
Wszyscy myśleliśmy, że on może być zbawcą.
Nie chciałem wygrać dziewięciu meczów, chciałem wygrać wszystkie.
Nie chciałem czekać dekad na mistrzostwo
Złamcie ich wolę zwycięstwa. Do boju.
Ale mieliśmy szansę na wygraną i ją straciliśmy.
Było coraz gorzej.
Nawet z Mackiem Brownem i wszystkimi talentami
futbol w Teksasie potrzebował kogoś, kto pomoże im wygrać.
Rekruterzy powiedzieli: „Musisz go zobaczyć”.
To znaczyło: „Chodź tu szybko”.
Vince był bystry, miał dobre oceny i umiejętności.
Trzeba było ustalić, czy pasuje do tego miejsca.
Jeśli nie pasowali do nas, nie braliśmy ich.
Nieważne, jak byli dobrzy.
Dlatego poznanie zawodnika,
jego wychowania i otoczenia,
było dla mnie bardzo ważne.
Trenera Browna poznałem, gdy odwiedził mnie w domu.
Przyjechali wszyscy
z ofensywy.
W domu było mnóstwo ludzi.
To nie jest duży dom. Mack Brown siedział na podłodze.
Polubiłam go, bo usiadł uwalonej podłodze.
- Nie chciałam przeklinać. - Możesz.
Przepraszam.
Nigdy nie zapomnę jego babci.
Była twarda.
Powiedziała: „Nie wiem, czy Teksas wystawi czarnego QB”.
A ja na to: „Wystawię najlepszego”.
Powiedział mi w domu: „Chcemy dać ci szansę.
Chodź do nas. Nie chcemy cię jako skrzydłowego”.
Bardzo mnie to ucieszyło.
Teraz to wszystko.
Trener Brown cenił rodzinę, a ja to widziałem i też to ceniłem.
Gdy pojechał na wizytę do UT,
nie spodziewał się, że podejmie decyzję na miejscu.
Nie jeździłam z nim na rekrutacje.
Zadzwonił i powiedział: „Zaraz podpiszę z Teksasem”.
No comments yet. Be the first to leave one.