The first 200 lines.
SPRZYSIĘŻENIE OSŁÓW
SPRZYSIĘŻENIE OSŁÓW
NETFLIX PREZENTUJE
O co chodzi z tą książką?
Miała być głęboka, ale nie wiem, o co w niej chodzi.
Jest o wyobcowaniu.
- Będą tam obcy? W którym rozdziale? - Nie.
Wyobcowanie.
Ignatius zabiega o akceptację w świecie,
który go odrzucił.
Może by go zaakceptowali, gdyby się nie wymądrzał?
Myślę, że popisuje się wiedzą w ramach samoobrony.
To trochę smutne,
bo wyobcowanie daje mu siłę, ale...
Ale też źródłem jego problemów.
Załapałeś.
Muszę już iść.
Słuchaj...
Wiem, że ledwo się znamy, ale...
może chciałabyś...
Chciałabym co?
Nieważne.
Już nic.
Znacie tę strasznie wysoką dziewczynę ze szkoły?
Tę, którą przezywają Koszykarką, Wieżowcem albo Żyrafą?
To ja.
Szesnaście lat i 185 cm wzrostu.
Prawie 186.
Ojciec zawsze martwił się moim wzrostem.
Doktorze, nasza córka ma trzy lata i mierzy 120 cm.
I wciąż rośnie.
Przepisze pan hormony?
Słyszałem, że dietylostylbestrol hamuje wzrost u dzieci.
Coś z tyloma spółgłoskami nie może być zdrowe.
U części dziewcząt dietylostylbestrol faktycznie zahamował wzrost.
Ale u innych wywołał powikłania.
Jak bezpłodność.
Może jeszcze za wcześnie na tę rozmowę, ale...
chcesz mieć dzieci?
Wciąż rosłam bardzo szybko.
I wiecie co?
Stanie w ostatnim rzędzie na każdym zdjęciu
nie dodaje pewności siebie.
Próbuję tylko przetrwać każdy dzień i jak najmniej razy usłyszeć...
Jak tam pogoda na górze?
Myślicie, że macie trudno?
Ja noszę buty w rozmiarze 47.
Męskie, bo damskich nie było.
Pobijcie to.
Fareeda, kiedy to się skończy?
- Chcę zacząć dzień w wielkim stylu. - Ja zawsze tak zaczynam.
Od rana po sobie jedziesz?
Zwykle zaczynasz po obiedzie.
- Jak pogoda na górze? - Co powiedziałeś?
Daj spokój.
Myślisz, że jesteś zabawny? Opowiedz nam coś jeszcze.
- Przepraszam. - Nie.
To mnie jest tu przykro.
Moja przyjaciółka słyszy to durne pytanie dziesięć razy dziennie.
I za każdym razem coraz bardziej ją to dobija.
A to z kolei dobija mnie.
Więc dzięki, Dobijaczu.
To twoje nowe przezwisko.
Dobijacz.
Co ty byś beze mnie zrobiła?
Aż strach pomyśleć.
Wyprostuj się. Podnieś głowę.
Nie garb się!
Jak pogoda na górze?
I znów to samo.
To moja piękna starsza siostra, Harper.
Od dziecka wygrywa konkursy piękności.
Nie odziedziczyła genu wysokości, ale loteria DNA jej nie oszczędziła.
Jest alergiczką, jak dziadek Larry.
Co myślicie o tej?
Pomachaj.
No nie wiem.
Konkurencja jest bardziej zażarta niż za moich czasów.
Musisz się bardziej postarać.
No dobrze, Jodi.
Jak leci?
Dobrze.
Jak się czujesz?
Nie boli cię głowa?
- Nie masz arytmii ani... - Tato.
Wiem, że się boisz, że nie przestanę rosnąć,
aż moje narządy eksplodują,
ale gdyby coś mi dolegało, już byśmy o tym wiedzieli.
Osteoporoza u Yao Defen pojawiła się dopiero na studiach.
To najwyższa kobieta na świecie. Zmarła w 2012 roku w wieku 40 lat.
- To straszne. - Czemu to wiesz?
I po co o tym mówić?
Rozmawiam z nią.
O śmierci wysokich ludzi?
O czymś muszę mówić.
Ledwo z nami rozmawia.
Izoluje się od nas.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz grałaś na pianinie.
Czemu już nie grasz?
Bolą cię stawy?
Nie.
To dlatego, że...
Gdy jesteś w czymś dobry, ludzie chcą cię oglądać...
Nie potrzebuję kolejnego powodu, żeby się gapili.
Musisz stawić czoło problemom.
Też tak miałam w liceum.
Przecież wszyscy cię uwielbiali.
Dostałaś dziesięć zaproszeń na bal. Jakie ty miałaś problemy?
Dziewczęta mnie nie lubiły, bo byłam taka piękna.
I musiałam odrzucić dziewięciu adoratorów.
To było trudne.
To była duża presja. „Nie, nie”.
„Nie dzwoń do mnie”. „Nie, może”.
„Ale jednak nie”.
„Nie, nie”.
„Nie, nie”. I tak dalej.
Czy to nie problemy?
Nie, mamo.
Ta jest wspaniała!
Mam jeszcze 27.
Odpuść sobie resztę. Ta jest idealna.
Tak jak ty.
To miłe, ale mam jeszcze...
Wytrzyj rękę. I nie dotykaj sukienki!
Weź sobie chusteczkę.
- Dziewięciu? - Tak.
W naszej klasie było tylko 40 osób.
LICEUM RUBY BRIDGES
To Jack Dunkleman.
Zapytacie, czemu nosi książki w skrzynce na mleko.
Przyjaźnię się z nim od lat i to wciąż dla mnie zagadka.
Co jeszcze dziwniejsze, podoba mu się ktoś dwa razy wyższy.
- Cześć. - Cześć.
Dzwonił David Blaine i pytał, kiedy ty i ja zrobimy coś magicznego.
Znów to samo. Nie masz na co liczyć.
Zrobiłem ci smoothie.
Byłoby dziwnie. Znamy się tak długo.
No i z niższym facetem będę wyglądać jak jeszcze większe dziwadło.
Połowa szkoły jest od ciebie niższa.
W tym mój problem.
Z radością pomogę ci go rozwiązać.
Nie wstydź się swojego wzrostu.
Bądź z kimś niższym. Ubierz szpilki. Zaszalej.
Nie robią szpilek w rozmiarze 47.
Ale i tak nie chcę.
Wiem, że nie mam wszystkich cech twojego idealnego chłopaka.
Ale zakładam, że pokrywa się jakieś 70%.
Znaczy 60%.
- Pięćdziesiąt? - To szczegółowa lista.
Odmawiasz mi tylko dlatego,
że nagle jakiś wyższy od ciebie,
zabawny, miły i inteligentny gość
może przejść przez te drzwi?
Daj spokój. To szaleństwo.
Posłuchajcie.
Dołączy dziś do nas uczeń z wymiany.
Przyleciał ze Szwecji i zostanie do końca roku.
Powitajcie serdecznie Stiga Mohlina.
No dobra, jest dość przystojny.
Niech będzie. No jasne, ale...
Nie znasz go. Może jest głupi...
Co on robi?
No dobra.
Jest idealny.
Nawet nie spojrzy.
Pierwszy raz chcę, by ktoś na mnie spojrzał, a on nie patrzy.
Dla niego nie jesteś wysoka.
Nie?
Gość jest ze Szwecji, Jodi.
To kraj olbrzymów. Dla niego jesteś zwyczajna.
Idę. Jak zęby?
- Masz tu brokuł. - Gdzie?
Jesteś okropna, Liz.
Dorwij go!
Na zawsze sama.
Kimmy Stitcher.
Podróżniczka, przyszła agentka nieruchomości
lub pracownica innej branży, w której liczy się twarz.
i jedna z moich PD,
pierwszych dręczycielek z dzieciństwa.
Patrzcie.
Dłoń Jodi jest tak wielka, że nie mieści się w glinie.
Nie starczy nam farby.
To było śmieszne!
POKAZ TALENTÓW
I dlatego chcę być jak Taylor Swift, gdy dorosnę.
Taylor Swift? Chyba raczej Taran Swift.
Nieźle, Kimmy.
Fajny dres, Wielka Stopo.
Cześć, jestem Kimmy.
Cześć.
Jak ci się podoba w USA?
Na razie bardzo.
Ty też nam się podobasz.
Mówisz po szwedzku?
Trochę. Nauczyłam się na wakacjach w Sztokholmie.
To piękne miasto, prawda?
W USA jest świetnie, ale zupełnie nie znam miasta.
Będę twoją ambasadorką.
Chodź.
No comments yet. Be the first to leave one.