Nobody

Nobody

Baixar Legenda em Polish

Informações da versão

Nobody 2021 1080p AMZN WEB-DL DDP5 1 H 264-MRCS
Um comentário de D34DH0R53
Nobody.2021.1080p.AMZN.WEB-DL.DDP5.1.H.264-MRCS

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
Publicado em: 2021-04-16
Downloads: 172
Para Deficientes Auditivos: No

Prévia da legenda em Polish

As primeiras 200 linhas.

Kim ty, kurwa, jesteś?

Ja?

Jestem...

NIKT

PONIEDZIAŁEK

WTOREK

Kurwa!

Spóźniłeś się ze śmieciami.

ŚRODA

CZWARTEK

PIĄTEK

PONIEDZIAŁEK

WTOREK

Spóźniłeś się ze śmieciami.

Odłóż telefon.

Nie chcemy kłopotów.

Dawaj forsę.

Już!

Wszystko mamy tam.

To?

Używam karty debetowej.

Nic nie znalazłem. A jego zegarek?

Jest coś warty?

Dla mnie tak.

Bierz.

Obrączka.

Dawaj ją, kurwa!

Złaź z niego!

Puść go!

Zastrzelę cię, przysięgam!

Tato!

Już!

Puść go, synu.

Co?

Puść go.

No co?

Proszę, nie.

Weźcie, co musicie, i odejdźcie.

Zamknij się!

Spadajmy stąd.

Kotku, chodźmy.

Wybraliśmy, kurwa, zły dom.

- Kurwa mać! - Spadamy.

Co to miało, kurwa, być?

Nie wierzę, że dopuściłem do tego.

Moja piękna żona,

cudowne dzieci, dom,

do którego weszli dzięki zasranemu...

- Panie Mansell. - Słucham?

A więc to tak weszli?

Dzięki kartonowi po pizzy?

A ten kij golfowy?

- Użył go pan? - Ona miała...

Mogłeś ją zdzielić, tato.

Dobrze pan postąpił.

Gdyby to była moja rodzina...

Damy wam już spokój.

Proszę pamiętać, żeby zamykać garaż.

- Hej, tato. - Cześć, skarbie.

- Nie możesz spać? - Nie.

Boisz się?

Niby czemu? Ty tu jesteś.

Tato?

Tak?

Potrzebujemy kota.

Też o tym myślałem.

No weźcie!

Na historię muszę napisać o weteranie.

Mogę o tobie?

Jasne.

Tyle że byłem tylko księgowym, czyli nikim.

To byłoby nudne.

Mniejsza o to.

Chcę to po prostu zaliczyć.

A wujek Charlie? On był prawdziwym żołnierzem.

- Nie chciałam. - Mama ma rację.

Już mu zostawiłem wiadomość.

Zadzwonię jeszcze raz.

Zapytaj dziadka.

On brał udział w walkach.

Może.

Udanego dnia.

Spóźniłeś się ze śmieciami.

Nalałam całą kawę.

Miłego dnia, Hutch.

Wzajemnie.

Chodźcie, dzieci.

Zapnij pasy.

Słyszałem o zeszłej nocy.

- Tak, to było... - Szkoda, że nie przyszli do mnie.

Poćwiczyłbym sobie.

Nowy?

Cacuszko, co?

Po moim starym.

Nie miał wiele, ale chociaż to dostałem.

Chodź, skarbie.

Jedziemy.

Wyrazy współczucia.

Nie ma czego współczuć.

Ale fura odjazdowa.

Challenger z 1972, 4,9-litrowy V8,

a zaraz się, kurwa, dowiem, jakie ma kopyto.

PRACOWNICY MIESIĄCA

Co to? Szczur czy opos?

Nie wiem.

Dzień dobry, Charlie.

Dobrze słyszałem?

Zależy, z kim rozmawiałeś.

Twój syn dzwonił.

Zatem dobrze słyszałeś.

Mówił, że mogłeś jednego załatwić.

Dlaczego tego nie zrobiłeś?

No bo, kurwa...

to proste.

Chciałem ograniczyć zagrożenie.

- I jak na tym wyszedłeś? - Wszyscy są cali...

Luz.

Jest zabezpieczony.

Chwila.

Widzisz?

Nic szybciej nie gasi światła niż kula w czachę.

Bierz.

Nie chcę.

Żadne „nie chcę”.

Potrzebujesz tego.

Chroń moją siostrę.

- Becca pewnie do ciebie dzwoniła. - Tak.

Według mnie zrobiłeś, co trzeba.

Zważywszy, że ty to ty.

Jasne.

Pomówmy o tym, że chcesz kupić to miejsce.

Tak bardzo chcesz się pozbyć mnie i Charliego?

Jesteśmy rodziną.

Chcę, żebyś cieszył się emeryturą, a Charlie młodością.

To uczciwa propozycja.

Ale nie świetna.

Zbudowałem firmę własnymi rękoma.

Jeśli ją sprzedam, to oferta musi być...

zajebista.

Rozumiesz?

Po co ci to w ogóle?

Chcę mieć coś swojego.

Rozumiem.

Hutch.

Trzymam za ciebie kciuki.

Nieźle.

Jak długo słuchałeś?

Na tyle, żeby wiedzieć, że robisz postępy.

Kurwa.

Kiedy oficjalnie jesteś trupem, masz sporo wolnego czasu.

Ciężki żywot.

Opowiedz o tamtej nocy.

Wieści szybko się roznoszą.

Jeśli oni wiedzą, to i ja wiem, wiesz?

Było ich dwoje.

Mężczyzna i kobieta.

Dwadzieścia kilka lat.

Byli wystraszeni.

Zdesperowani.

Ona miała broń.

Jaką?

Starą .38-kę.

Rękojeść oklejona taśmą.

To był Smith & Wesson.

Dawno z niego nie strzelano.

I był...

nienabity.

Poważnie?

Tak.

Teraz rozumiem, czemu nic nie zrobiłeś.

- Co zabrali? - Niewiele.

Trochę pieniędzy.

Mogło być gorzej.

Wiem, o czym myślisz i lepiej tego nie rób.

Nie zrób nic głupiego.

DOM OPIEKI

Cześć, tato.

- Jadłeś? - Co?

Wszystko w porządku?

Tak.

A nie wyglądasz.

Pamiętasz, jacy byliśmy, Hutchie? Bo ja tak.

Cześć.

- Jak było w szkole? - Dobrze.

Cześć, skarbie.

Chodź pomóc.

Jak było dzisiaj?

- Było jak było. - Nie mogę znaleźć.

Czego?

- Bransoletki z kotkiem. - A gdzie leżała?

Tutaj.

Chyba jej nie ukradli?

Na pewno się znajdzie.

Tak szybko wróciłeś?

Hej, tato.

Muszę się czymś zająć.

To nie zwlekaj.

Agent Mansell, FBI.

- Stara. - Co?

Legitymacja, nieważna od jakichś 20 lat.

More Polish subtitles for Nobody

Comentários

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left