Gone in Sixty Seconds

Gone in Sixty Seconds

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

Gone in 60 Seconds 2000 WEB-DL DSNP
د لخوا تبصره ChristopherCavco

تګونه

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
په خپور شو: 2021-04-21
ډاونلوډونه: 44
د اوریدلو معیوبیت: No

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

W ROLI GŁÓWNEJ

60 SEKUND

W POZOSTAŁYCH ROLACH

MUZYKA

ZDJĘCIA

SCENARIUSZ

REŻYSERIA

NIEDZIELA, 23:58

Tumbler pochrzanił adres.

- Jest. - Żartujesz?

Wiltern 9024?

Ten?

Wezmę sprzęt.

Kip! On nie żartuje!

Jaki sprzęt? To cegła!

Lepiej od razu zabukować pierdel.

Podaj numer.

4-2-8...

5-0.

Szybciej!

Jedziemy!

Spadajmy!

Dobra, Billy.

Wprowadziłeś nas, teraz nas wyprowadź.

Zrobisz to, co myślę?

To nie film!

Mam nową technikę.

"Na obcego". 15, 20 minut siedzę na dłoni,

aż zdrętwieje.

Zero czucia. A potem zwalam gruchę.

"Na obcego"?

Jakbym słuchał chłopaczków ze żłobka.

Gdzie oni są?

- Zostaw! - Skarbie, masz talent!

Kradziony wóz! Kradziony!

Kocham cię.

Zgarną nas!

Ręce na plecy. Masz prawo...

Uwaga!

Srebrne Porsche, 120 km/h, Wilshire Blvd., na zachód.

Tu Air-1, jadą na południe mostem V. Thomasa.

- Coś nie tak? - Przegapię Jerry’ego Springera.

Świetnie! Świetnie!

- I co ty na to? - Od 0 do setki w 5,2 sekundy.

Poświadczam.

Wjechali do magazynu od południa.

13 skreślamy, brakuje 37.

Co to?

Przegiąłeś.

Ścieraj!

- Nie schodzi! - Kluczyki!

Szybko!

- Już! - Jazda!

Co mamy?

Zniknęli. Żadnego nie złapaliśmy. To zawodowcy.

Zamki, kolumna kierownicy i stacyjka nietknięte.

To nie jakieś Hondy Civic.

Jeden z 3 nowych modeli Mercedesa. Rzekomo

- nie do ukradzenia. - Chyba że dostałeś transponder

- bezpośrednio z Hamburga. - Mają gdzieś wtyczkę.

Ustal adresy dealerów.

Dobra.

Drycoff?

Konfiskujemy je, choćby należały do Toma Cruise’a.

PONIEDZIAŁEK, 14:15

Opanowanie... wizjonerstwo...

determinacja. Oto trzy

cechy wyścigowca nowej generacji.

Prędkość to produkt uboczny.

Pamiętajcie: auto

to wy. Wy jesteście autem.

Jedziemy!

Poprawiłeś czas o sekundę!

Tego na pewno nie nazwę jazdą.

No, no...

Czym płacisz mechanikom? Markizy i gumisie?

Wycofałem się. Co tu robisz?

Pogadamy?

- O czym? - O wpadce brata.

Frank,

popilnuj dzieciaków.

Co z Kipem?

Spartolił fuchę. Teraz ma przerąbane.

- I to na maksa. - Jaką fuchę?

Skok. Wielki skok.

Skok.

Czemu brał w tym udział?

Nie rób sobie jaj.

Całkiem nieźle sobie poczynał.

- Mama nie mówiła? - Zapomniała wspomnieć.

Słuchaj... muszę wypić coś zimnego.

Myślałem, że pójdziemy gdzieś pogadać.

Dla kogo?

Dla nowego. Raymond Calitri.

Ksywa "Cieśla". Trzyma w łapie większość lewych interesów.

Diabeł zawitał do Long Beach.

Groźny... naprawdę groźny.

A mój brat podpadł Calitriemu.

Jak cholera.

Mojemu pracodawcy.

Nie ma zbyt wielu ofert dla kulawych eks-złodziei aut.

Zatrudnił mnie.

Mówię ci, Memphis, nawet ja sram przed nim ze strachu.

Co robicie?

Przestańcie!

Atley Jackson.

Jasne. Mają Kipa.

Jedź tam.

ZAKŁAD ODZYSKU STALI

- Raymond Calitri, Memphis Raines. - Usiłuję

zrozumieć wasze zwyczaje i obsesje.

Ale ten bejsbol jest tak cholernie nudny...

Gdzie mój brat?

Memphis Raines. Człowiek-legenda.

Wg Atleya - najlepszy.

Bez ciebie kradną 47% aut mniej.

Gdzie jest mój brat?

Moja duma.

Krzesło w stylu Arts and Crafts.

Stolik mahoniowy... orzechowy. Metal jest zimny, brzydki.

Drewno ciepłe, czyste,

naturalne.

Nadawanie meblom kształtu jest jak wychowanie dziecka.

Zadałem ci pytanie.

Wyrzucają nas z Anglii i Francji. Trafiamy tutaj.

Prosperujemy. Jedyny minus to odraza do waszego kraju.

Lista 50 wozów. 5-0.

Dostawa: port w Long Beach, za 4 dni, o 8:00. Płacę 200 000 ¤.

Przyszedłem tu po brata.

Kip się do mnie zgłosił. Znana postać. Brat osławionego Memphisa Rainesa.

Dostał robotę i 10 000 ¤ zaliczki.

Wiem.

Rozumiem twoje zdenerwowanie.

Dług rzecz święta. 10 000.

Ode mnie.

- To nie takie proste. - Dlaczego?

Muszę dostarczyć 50 aut. Nie mam ich.

- To inny problem. - Problem, nie?

Zawalę obiecaną dostawę 50 luksusowych gablot.

Mój latynoski kolega zmieni wspólnika.

To poniżające. Pierdoła nie dotrzymał słowa.

Czy wyglądam jak pierdoła?

Tak.

Wywiążę się.

Zmieniłem branżę. Gdzie jest mój brat?

To też moje dzieło.

Moja pierwsza.

Trzeba 40 000 kg, żeby zgnieść wóz.

Kip?

Kto to?

Memphis.

Żyjesz?

Wyłącz!

Masz 30 sek. do namysłu.

Strzelasz: giniesz ty i brat.

Kłamiesz, że się godzisz i pryskasz:

zabijam ciebie, brata i waszą matkę.

Godzisz się:

zarabiasz i wciąż masz brata.

Piątek, 8:00. Wozy na statku, albo brat w trumnie.

Wyciągnijcie mnie stąd!

- Nic mi nie szykuj. - Przyjechałeś,

wyratowałeś... chociaż tyle zrobię.

Słyszałem, że nalewasz

- benzynę. - Pracuję z dziećmi.

1. miejsce.

Pamiętam to.

Tak...

Dawne czasy.

- Co tu dałeś? - Nie wiem.

Pycha.

Mama coś o tym wie?

Nie wie. I...

nie powinna. Ciężko pracuje... Nie musi o tych sprawach wiedzieć.

Panuję nad sytuacją.

Pali się.

Memphis.

Fajnie, że jesteś.

Ej, Fuzzy.

- Mówiłem, że nic nie wiem. - Tak, ale lubisz kłamać.

- Wyleją mnie przez was. - A masz warunek.

Chcemy tylko paru informacji.

2 tygodnie temu dzwonili w sprawie aut.

Kto?

Nie wiem.

Pogadajmy z szefem.

Znam datę dostawy.

Kiedy?

- Czwartek, piątek. - Za 48 godzin podasz nam nazwisko.

- Miło cię było widzieć. - Dzięki.

Szukam Helen Raines.

- Facet do ciebie. - Jak wygląda?

Jak zjawisko. Jak twój syn.

- Świetnie wyglądasz. - Ty też.

Wiosenny

- bukiet... - Co tu robisz?

Był u mnie Atley Jackson. Mówił o Kipie.

Pomóc ci?

Castleback nie uwierzy, kto tu właśnie wszedł.

Nie jestem zaskoczona.

More Polish subtitles for Gone in Sixty Seconds

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left