The Tank

The Tank

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

The Tank 2023 1080p BluRay x264-OFT
د لخوا تبصره grzesiek

تګونه

BluRay
x264
1080
720p
720
TS
YTS
په خپور شو: 2024-02-16
ډاونلوډونه: 54
د اوریدلو معیوبیت: No

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

2 MAJA 1946

Coś. Potwór z głębin

OAKLAND W KALIFORNII, ROK 1978

Co to jest?

Agama. Może mieć nawet metr.

Nazywa się Julia.

Ugryzła cię kiedyś?

Pomyliła mnie z Romeo. Chłopcy potrafią wkurzyć.

Możemy iść, mamo?

Marsz antynuklearny to nie miejsce dla siedmiolatki.

Wyprowadziłaś szczeniaki?

Przepraszam, macie robaki? Potrzebujemy dla jaszczurek.

Suszone czy żywe? Mamy oba rodzaje.

Chodzi o ludzi, którzy wycinają nasze lasy.

- Kto tak twierdzi? - Jodie.

Wiesz, ilu jest ludzi na ziemi?

Nie.

Cztery i pół miliarda. To zbyt wielu.

Tak, mamy to.

Do 17:00.

Zrobił siusiu.

Kochanie.

Jodie, pomóż pani Martinez, a potem nakarm ptaki.

Zostaw szczeniaki na posłaniach.

Na pomoc!

Co robisz?

Jakiś dzieciak otworzył klatkę i wypuścił Bertiego.

Schował się.

Wisisz mi.

- Siedzi tam. - Widzę.

Mam.

To tylko szczur.

- Słodziak. - Odłóż.

Któregoś dnia spotkasz pytona i pożałujesz.

Gdzie młoda? Zatrudnijmy opiekunkę.

Nie stać nas. Widziałaś pismo z banku?

Znowu?

Pojadę do nich. Znajdziemy jakieś wyjście.

Mamo? Reggie zjadł brata.

- Twoja kolej. - Uratowałem szczura.

Nieprawda.

Reggie, ty niegrzeczny aksolotlu.

Gdzie jego łapy?

W brzuchu Reggiego.

To obrzydliwe.

Nie jest jaszczurką.

Jest płazem, jak prastare dinozaury.

Dlaczego to zrobił?

Był głodny albo świeża woda mu nie podeszła.

Są kapryśne, bo mają wrażliwą skórę.

Obśliniony.

Wyjęty z wody zmieni się w lądową salamandrę.

I na co zapoluje?

Na wszystko, co się rusza.

Cholerny filtr.

Niech tatuś go naprawi. Idziesz?

Dzięki.

Zamknięte.

- Szukam Bena Adamsa. - To ja.

Amos Tilbury.

Porozmawiajmy o pańskiej matce.

Zmarła kilka miesięcy temu.

Wiem. Współczuję.

Mój wspólnik był jej prawnikiem, zanim doznał udaru.

Porządkuję jego sprawy.

Mogę wrócić później.

Nie trzeba. To moja żona Jules.

Witam. Wejdzie pan?

Jasne.

Przepraszam za bałagan.

Mieszkamy na górze.

Ben remontuje kuchnię.

Davis to dobra uczelnia.

Kończę weterynarię. Nie jest łatwo,

ale mamy nadzieję otworzyć klinikę dla zwierząt.

Wspominał pan o mojej matce.

Tak naprawdę to jej nie znałem.

Jej papiery są w porządku.

Natknąłem się jednak na stary akt,

gdy przeglądałem pudła. Chodzi o nieruchomość w Oregonie.

Matka nic nie miała. A na pewno nie tam.

Jest z 1935 roku, na nazwisko pańskiego ojca.

Kupił ziemię na wybrzeżu pod koniec Wielkiego Kryzysu.

Zatokę Hobbita.

Pierwsze słyszę.

Czemu trzymał to w tajemnicy?

To stare dzieje.

Matka nie miała żadnych aktów własności.

Spadek wszedł z automatu.

Sprawa ojca została najwyraźniej zapomniana.

Dziwne. Ludzie nie zapominają o nieruchomościach.

Rodziny miewają tajemnice.

Po czyjejś śmierci potrafią wypłynąć nie lada sensacje.

Nigdy mi o tym nie wspominała.

Mogę to zatrzymać?

Doceniam fatygę.

Nie chcę być namolny, ale znalazłem jeszcze coś.

Wie pan, co się stało z ojcem?

On i moja siostra zginęli w wypadku, a co?

Tu jest napisane, że zaginęli w Zatoce Hobbita.

Matka nie chciała o nich mówić.

Po co miałaby zmyślać wypadek?

Przez większość czasu była w zakładzie.

Z dala od nas.

Pomyślałem, że powinniście wiedzieć.

Nieruchomość jest teraz wasza.

Znam agenta, który mógłby wam pomóc.

Co zrobisz?

- Daleko to? - Spory kawałek.

Wzdłuż wybrzeża, na północ od Florence.

Prześlemy wam namiary.

To na pewno tutaj?

Tak.

Dojechaliśmy?

Już prawie.

Dotrzemy tam cało?

Wkrótce się przekonamy.

Co teraz?

Rozejrzę się.

Coś widzę.

Archie! Do mnie.

Spełniły się wszystkie moje marzenia.

Jest tu prąd?

Pewnie. Jacuzzi samo się nie nagrzeje.

Cofnij się. To zadanie dla taty.

Trochę powietrza i światła i będzie cacy.

Nie oddalaj się.

A to co?

Możemy iść na górę?

Jasne.

Chodź, Archie.

Uważaj, podłogi mogły zbutwieć.

Pomożesz?

Już nie musisz.

Ben, podejdź.

Co tam?

W porządku?

Spójrz tylko.

Niesamowite.

Wszystko się układa.

Kocham cię.

A to co?

Obrzydliwe.

To zbiornik na wodę.

Pewnie na deszczówkę.

Albo zrobili studnię głębinową.

Chyba tam nie zejdziesz.

- To tylko zbiornik. - Ben!

Chodź.

Ben?

Widzisz coś?

Niewiele.

Co to?

Stara lampa.

Mogę tam wejść?

Nawet się nie zbliżaj.

Obiecujesz?

- Słowo. - Cieszę się.

Pomóż mamie.

Gdzie zrzucać bagaże?

Mam poduszki i koce.

Tutaj. To chyba pokój rodziców.

Co to?

Pudernica babci.

To ona?

Była piękna.

To prawda.

A ta dziewczynka to twoja ciocia Rosie.

Chyba się zacięło.

Tak?

Zabite gwoździem.

Sposób na włamywacza.

Meg-Meg chce mieć swój pokój.

Widziałam fajny na dole. Sprawdzisz?

No to wskakuj.

Wio na dół.

Pomóż!

Kompletne wyposażenie.

No i pięknie.

Potrzymaj.

Znalazłem coś.

Zrobione tutaj?

Nie wiem.

Możliwe.

Zerknij.

Artykuły o tej okolicy.

Czyli co?

Nie wiem.

Wszystkie wyglądają podobnie.

Na początku wieku jakiś statek osiadł tu na mieliźnie.

Załoga zeszła na ląd i zaginęła.

Spójrz na to.

Były w pokoju matki.

Raport policyjny o ojcu i siostrze.

Tilbury miał rację. Utopili się w zatoce.

Ciał nie odnaleziono.

Podejrzewali ją?

To bez sensu.

Była skryta...

może nawet stuknięta, ale...

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left