لومړۍ 33 کرښې.
Drogi Alberto, wiesz co?
Oglądaliśmy dziś w szkole niebo przez wielki teleskop!
Można nim zobaczyć prawie wszystko, choć nie Portorosso.
Napisz, co u ciebie słychać. Tęsknię za tobą. Ciao, Luca.
Drogi Luco, życie w Portorosso kwitnie.
Wszystko mi się układa.
Jestem libero!
Zwłaszcza w nowej pracy.
Jestem chyba największym rybakiem na całym świecie.
Nie licząc Massima.
Jesteśmy jak spaghetti i pesto.
Massimo mówi mi wszystko.
To znaczy mówiłby...
gdyby coś mówił. A nigdy nie mówi.
Chyba że coś przeskrobię.
A nawet wtedy nie za wiele.
Ale kiedyś się wyrobi.
Będę idealnym pracownikiem,
a Massimo będzie ze mnie dumny.
-Ciao. -Alberto!
Wiem, wiem, nie powinienem wypływać sam.
Zwalniasz mnie?
Spóźniasz się.
Nie ma sprawy. Się robi! Zaraz wracam!
Dostawa!
Tak!
Nie chcę się chwalić, ale Giulia ma poważną konkurencję.
Zwalniasz mnie?
Ja się zajmę obiadem!
Scusi, wielkoludzie.
Spokojnie. Dam radę.
Punkt pierwszy, sos.
Punkt drugi, ogień.
No comments yet. Be the first to leave one.