ആദ്യത്തെ 200 വരികൾ.
Kim jestem? Na pewno chcecie wiedzieć?
Moja historia nie jest dla ludzi słabego serca.
Jeśli ktoś wam mówił, że to radosna opowieść
o zwykłym, beztroskim facecie,
ten ktoś kłamał.
Tak jak każda ciekawa historia,
moja też dotyczy dziewczyny.
Mojej sąsiadki, Mary Jane Watson.
Kochałem ją, zanim podrosłem.
Chciałbym z nią tak siedzieć.
Zamieniłbym się nawet z nim.
Zatrzymać autobus!
To ja.
Zatrzymajcie go!
Stać!
Stać!
Biegnie za nami kawał drogi.
Dziękuję. Przepraszam za spóźnienie.
- Nie siadaj tu. - Parker, ty ofermo!
Uczniowie czwartej klasy.
Nie rozłaźcie się. Przestań!
Być tutaj to zaszczyt.
Odwiedzimy Wydział Fizyki Uniwersytetu Columbia.
Zachowujcie się jak należy.
Nie tak jak w planetarium.
Trzymajmy się razem.
Wchodzimy do budynku.
- Jedźmy za róg. - Po co?
Wejście jest tu.
To szkoła państwowa. Nie mogę podjechać rollsem.
Mam kupić volkswagena,
bo wylatywałeś z prywatnych szkół?
To nie było dla mnie.
- Nie wstydź się być sobą. - Nie wstydzę się,
tylko...
Co?
Nieważne.
Pete.
Cześć, Harry.
- Nie bierzesz tego? - Dzięki.
- Peter, to mój ojciec, Norman Osborn. - Dużo o tobie słyszałem.
- Miło mi. - Jesteś geniuszem fizycznym.
Też jestem po trosze uczonym.
Czytałem pańską pracę o nanotechnologii.
- Zrozumiałeś ją? - Napisałem referat.
Twoi rodzice pewnie są dumni.
- Ciocia i wujek są dumni. - Idziemy!
- Było mi miło. - Do zobaczenia.
- Nie jest zły. - Dla geniuszy.
Chce cię adoptować.
Na świecie jest ponad 32 000 gatunków pająków.
Należą do gromady pajęczaków...
Najlepszy mikroskop elektronowy na wschodzie Stanów.
Niesamowity.
- Wszystkie pajęczaki... - Nie teraz!
...mają mocne strony.
Np. australijski pająk Delena
może skakać, by schwytać ofiarę.
Można?
A oto pająk sieciowy z rodziny Filistatidae,
z rodzaju Kukulcania.
Wytwarza sieć w kształcie lejka. Gdyby powiększyć jej nici, byłyby tak mocne,
jak stalowe liny w wiszącym moście.
- Zostaw go. - Bo co?
Bo jego ojciec wyleje twojego.
Co, tatuś pójdzie do sądu?
Co tu się dzieje?
Kto się odezwie, dostanie dwóję.
Ten pająk
ma tak szybkie odruchy,
że graniczy to niemal z prekognicją,
- jasnowidzeniem. - To osły.
Pajęczy zmysł.
Popatrz!
Niektóre zmieniają kolor, żeby się ukryć.
To mechanizm obronny.
Myślisz, że chcę to wiedzieć?
Każdy by chciał.
Po pięciu latach pracy nasi genetycy...
- Zagadniesz ją? - Ty z nią pogadaj.
Znając ich kod DNA, dokonamy cudu.
- Odrażające. - Są wstrętne.
Uwielbiam je.
Ja też.
Pająki umieją zmieniać kolor,
- żeby się ukryć. - Naprawdę?
- To mechanizm obronny. - Fajny.
Używamy RNA, żeby stworzyć nowy genom.
Połączyliśmy geny trzech pająków
i stworzyliśmy 15 superpająków.
Tu jest 14.
Słucham?
Jednego brakuje.
Pewnie jest w laboratorium.
To największy mikroskop elektronowy na wschodzie Stanów.
Rozmawiałeś cały czas.
Teraz pogadasz ze mną.
Nie wiem, jak jest w prywatnych szkołach...
Mogę ci zrobić zdjęcie? Do gazetki.
Gdzie mam stanąć? Tutaj?
Świetnie.
Żebym nie wyszła brzydko.
To niemożliwe.
Świetnie.
- Może być? - Tak.
Wspaniale.
M. J., chodź!
Czekaj! Dzięki.
Parker, idziemy!
NOWY GATUNEK
Rozwiązaliśmy problem ślizgu i przeciążeń.
Już to widziałem.
Nie po to przyszedłem.
Witam znowu, generale Slocum.
Panie Balkan, panie Fargas.
- Norman. - Panie Osborn.
Zawsze miło nam gościć Radę Nadzorczą.
Co z preparatami wzmacniającymi?
Gryzonie wdychały opary. Ich siła wzrosła o 800%.
Skutki uboczne?
W jednym przypadku.
To był wyjątek.
A jakie to były skutki?
Przemoc, agresja
i obłęd.
- Co pan zaleca? - To była jedna próba.
Możemy zacząć próby na ludziach.
Panie doktorze?
Musimy zacząć od zera.
- Co takiego? - Panie Osborn!
Będę szczery.
Nigdy was nie popierałem. Program wdrożył mój poprzednik.
Generał zlecił firmie Quest
budowę prototypu.
- Zaczynają próby. - Jeśli preparaty wzmacniające
nie przejdą próby na ludziach,
cofnę wam dofinansowanie i dam forsę Questowi.
Żegnam państwa.
"Niech się stanie światłość..."
I oto jest światłość. Całe 40 watów.
Bóg doceni konkurencję. Nie spadnij na tyłek.
Już spadłem.
Kiedy główny elektryk zakładu wylatuje po 35 latach,
to właśnie spada na tyłek.
Daj zielony talerz.
Zmniejszają zatrudnienie
i powiększają dochodowość.
Znajdziesz inną pracę.
Zajrzyjmy do gazety.
Co mamy w ogłoszeniach?
Sprzedawca komputerów,
inżynier-komputerowiec, analityk komputerowy.
Nawet komputerom robi się analizy!
Mam 68 lat, jestem za stary do komputerów, a mam rodzinę.
Peter i ja kochamy cię.
Jesteś bardzo odpowiedzialny.
Bywaliśmy już w opałach, ale radziliśmy sobie.
Cześć, kotku. Akurat mam obiad.
Jak było na wycieczce?
Źle się czuję, położę się.
- Nie chcesz jeść? - Nie teraz.
Zrobiłeś zdjęcia?
Muszę się przespać. Wszystko gra.
Co go ugryzło?
Tutaj
używamy syntetycznego RNA, żeby stworzyć nowy genom.
Połączyliśmy geny tych trzech pająków
i stworzyliśmy 15 superpająków.
Błagam pana. Te preparaty nie są gotowe.
Nie dojrzeliśmy do próby.
Proszę ostatni raz: zostawmy to.
Jest pan tchórzem.
Uczeni muszą ryzykować.
Znajdę personel medyczny i ochotnika.
- Za dwa tygodnie... - Co?
Za dwa tygodnie stracimy zlecenie i splajtujemy.
Czasem trzeba ryzykować.
- Promachloraperazyna! - Po co?
Ona przyśpiesza proces, gdy opary znajdą się we krwi.
Po 40 000 lat ewolucji
nie znamy ludzkich możliwości.
Zimne.
O Boże!
O Boże!
O Boże! Norman!
Zacząć od zera?
Dziwne.
Peter!
Dobrze się czujesz?
Tak.
- Czy coś się zmieniło? - Zmieniło?
Niejedno.
- Spóźnisz się. - Już idę.
Może być.
- Ojej! - Nie jesteś chory?
- Już mi lepiej. - Widzisz?
Masz forsę na obiad?
Michale Aniele, dziś malujemy kuchnię.
Jasne. Nie zaczynaj beze mnie.
A ty ze mną!
No comments yet. Be the first to leave one.