처음 200줄입니다.
Mutanci.. .
obdarzeni niezwykłymi zdolnościami ,
a jednak błądzący po omacku jak dziec i
szukające przewodnika .
Dar często bywa przekleństwem .
Dajesz komuś skrzydła, a on leci za blisko słońca .
Dajesz mu dar przepowiadania ,
a on będzie się bał przyszłości .
Dajesz mu największy z talentów ,
niewyobrażalną moc ,
a on uzna, że powinien władać światem .
DOLINA NILU, ROK 3600 P.N.E.
Teraz będziesz rządził wiecznie, panie.
Śpij.
Niech rozpocznie się przeniesienie.
Śmierć fałszywemu bogu!
Strzeżcie go!
Świat dowiedział się o mutantach
w trakcie paryskich rozmów pokojowych w 1973 roku.
Sześć dni później jeden z mutantów,
Erik Lehnsherr, zaatakował prezydenta
i ministrów przed Białym Domem.
Życie ocaliła im młoda mutantka.
Lehnsherr zbiegł i zajął pierwsze miejsce na liście najbardziej poszukiwanych.
Ona także zniknęła.
Stała się jednak symbolem nowej epoki,
twarzą odmienionego świata...
Mrugasz do mojej dziewczyny?
Twojej dziewczyny?
Mógłbyś być jej ojcem.
Panowie,
chcecie się czymś podzielić z resztą?
Mogę wyjść do toalety?
Mam coś z oczami.
Dobrze, Scott.
Wstąp też do dyrektora i powiedz, że znów przeszkadzałeś na lekcji.
Znasz drogę.
O tak.
Nie! Zaraz! Stop!
Większość z was miała wtedy
około siedmiu lat.
Summers!
Wiem, że tu jesteś.
Już płaczesz?
Zanim skopałem ci dupę?
Chcesz się pogapić na moją dziewczynę?
BERLIN WSCHODNI
Tak!
Dziesięć walk ,
dziesięć zwycięstw .
Skrzydlaty Wojownik,
Drapieżny Ptak ,
Anioł Śmierci .
ANGEL!
Brawa dla grubasa !
Jego kolejny rywal.. .
przyjechał prosto...
z cyrku w Monachium .
Panie i panowie ,
do walki z Aniołem może staną ć
tylko sam Diabeł.
Przed wam i
nadzwyczajny ,
fantastyczn y
NIGHTCRAWLER!
Uwaga!
Wysokie napięcie!
Wybaczcie, mutanci .
Zgubiłaś się, myszko?
Ring jest tam.
Walcz! Inaczej obu nas zabiją!
Robi się ciekawie.
Chodzi ci o to?
Nightcrawler!
Wybacz...
Wybacz!
Tam uciekli!
Możesz...
zmieniać postać.
To ty.
- Bohaterka. - Jestem nikim. Żadna bohaterka.
Uciekajmy stąd.
PRUSZKÓW, POLSKA
Dobry dzień?
Teraz lepszy.
Gdzie Nina?
Za domem, z koleżankami.
Skąd znasz tę piosenkę, tato?
Śpiewali mi ją rodzice.
A im - ich rodzice.
A ich rodzicom - ich rodzice.
Pewnego dnia
zaśpiewasz ją swoim dzieciom.
A co się stało
z twoimi rodzicami?
Odebrali mi ich,
kiedy byłem mały.
Ale wciąż są tutaj.
We mnie.
I tutaj.
W tobie.
Czy ciebie też mi ktoś odbierze?
Nigdy.
A jednak jesteśmy podobni.
Nie słucha nas.
On po prostu... jest...
Scott.
Spróbuję.
SZKOŁA PROFESORA XAVIERA DLA UZDOLNIONEJ MŁODZIEŻY
Czuć tu starzyzną .
To szkoła czy muzeum?
Jeszcze jeden. I ostatni.
I już.
Na razie.
Patrz, jak idziesz .
Nie mogę.
Z kim rozmawiasz?
Ze mną.
- Usłyszałem cię w głowie. - Jestem telepatką. Czytam myśli.
Moje zostaw. Nie chcę w nich jakiejś wariatki.
Spokojnie, Scott. Nie ma w nich nic ciekawego.
Zaraz! Nie przedstawiłem ci się.
To prawda.
Alex Summers?
Hank McCoy!
A gdzie wielki, niebieski futrzak?
Zapanowałem nad nim.
To mój brat, Scott.
Cześć. Hank McCoy. Uczę tu.
Gdzie profesor?
"By przyszła krwawa wolność, trzeba zniweczyć przeszłość
i zacząć od nowa.
Lepszy nowy start
bez wspomnień
niż życie dniem wczorajszym i jutrzejszym jednocześnie".
Co naszym zdaniem autor miał na myśli,
pisząc te słowa?
To będzie wasze zadanie na jutro.
Samych piątek. Koniec lekcji.
Alex.
- Miło cię widzieć. - Ciebie też.
- Dobrze wyglądasz. Kopę lat. - Fakt. Ty też się nieźle trzymasz.
Dziękuję.
Mój brat, Scott.
Witaj w szkole dla obdarowanych przez los.
Trudno to nazwać darem.
Początkowo zawsze tak uważamy.
Pierwszym krokiem do zrozumienia własnej mocy
jest poznanie jej granic.
To pomoże nam w nauce panowania nad nią.
Jeśli zostaniesz, obiecuję ci,
że ukończenie szkoły pozwoli ci wrócić do świata
i stać się jego produktywną cząstką. Zdejmij bandaż,
zobaczmy, z czym mamy do czynienia.
Alex, ustaw go twarzą w odpowiednim kierunku.
Za wodą stoi tarcza.
Spróbuj trafić.
Otwórz oczy, Scott.
Nie ma się czego bać. Jest...
Cofnij się!
Cofnij się!
Mój dziadek zasadził to drzewo, mając 5 lat.
Bujałem się
na jego konarach.
To chyba moje ulubione drzewo.
Zostanę wydalony?
Przeciwnie.
Przyjmuję cię.
KAIR, EGIPT
Sprzedajesz dywany?
Tu nie wolno wchodzić.
Ten dywan jest na sprzedaż?
Powiedziałem...
- Wracaj do łóżka, skarbie. - Znów to robi.
Wracajcie do łóżek.
Jesse, proszę cię.
Ciach-ciach, wracamy do łóżek. Carrie Anne, uciekaj.
Nigdy tak źle nie było.
Widzę.
Odganiaj stąd dzieciaki.
Jean.
Widziałam koniec świata.
Czułam...
wszechobecną śmierć.
To tylko sen.
Był taki rzeczywisty.
Wiem.
Jeszcze nie widziałem tak potężnego umysłu. Wmawia sobie...
Nie, nie... to nie tylko czytanie w myślach czy telekineza.
To coś więcej.
Jakaś mroczna wewnętrzna moc, która rośnie w siłę.
Niczym płomień.
Miało być lepiej.
I jest.
Będzie.
Cierpliwości.
Nie! Nie wiesz, co to znaczy bać się zamknąć oczy.
Być uwięzionym we własnej głowie.
Oj, chyba wiem.
Nie tak dawno temu i mnie prześladowały głosy.
No comments yet. Be the first to leave one.