The Room

The Room

Scarica il sottotitolo Polish

Informazioni sulla release

The Room 2019 720p BluRay x264-RCDiVX
Un commento di D34DH0R53
The.Room.2019.720p.BluRay.x264-RCDiVX

Tag

divx
BluRay
x264
720p
720
Pubblicato il: 2020-03-28
Download: 49
Sottotitoli per non udenti: No

Anteprima dei sottotitoli in Polish

Le prime 200 righe.

POKÓJ

To nie najlepsza pora. Oddzwonię później, dobra?

Tak, w szczerym polu.

Mamo, znowu pytasz o to samo.

Już ci mówiłam, gdzie to jest.

W stanie Nowy Jork, niedaleko Springwell.

Nie.

Nie, to nie jest ruina. Wymaga jedynie drobnego remontu.

Ucałuj ją ode mnie.

Musimy się rozpakować. Obiecuję, że oddzwonię, dobrze?

Pa, mamo. Buziaki.

- Kiedy mamusia zaszczyci nas wizytą? - Nie rób sobie nadziei.

Robaczku.

Chodź do mnie.

Będzie dobrze.

Obiecuję.

Zobacz.

- Dom. - Tak.

Nasz dom.

Kate!

W porządku, już idę.

Kate?

Oszalałaś? O mało nie dostałem zawału.

Co robisz? Mówiłem, że to ogarnę.

- W przyszłym miesiącu? - Co to miało znaczyć?

Liczy się tylko malowanie, reszta cię nie obchodzi.

Co?

- To nie był zarzut. - Przestań.

Ty na poważnie?

Że też musiałam zakochać się w artyście.

Tylko nie mów, że mamusia nie ostrzegała.

Tak jest szybciej. Przepraszam.

Co się dzieje?

Szlag.

Dzwonię po elektryka.

Zrobiliśmy to.

Ty zostaniesz wielkim malarzem, a ja idealną kurą domową.

Zmienię się w tłustą krowę.

- I tak będę cię kochać. - Jasne.

Mógłbyś zapuścić dłuższą brodę.

Wszyscy genialni artyści je nosili.

Co?

- Ale z ciebie wypłoch. - Wcale nie.

Wiem wszystko o życiu w dziczy.

- Tak? - Tak.

Jakby Belgia była jakąś dziką krainą.

Produkujemy tysiąc różnych gatunków piw.

A to chyba jest dosyć dzikie.

Boże, w co ja się wpakowałam?

Utknęłam tutaj z mieszczuchem.

Chodź do mnie, ty wiejska dziewucho.

- Ja ci dam wiejską dziewuchę. - Dasz mi? No to daj.

Musisz się przełamać i zrobić pierwszy krok.

Wiem.

No to zrób.

Skarbie.

- Mamy jakiś plan tego domu? - Chyba tak.

- Co tam, Andre? - Przejdę od razu do rzeczy.

Nie mam lepszej tłumaczki, a potrzebuję to na wczoraj.

- Schlebiać to potrafisz. - Wiem, że dużo wymagam.

Ale mało płacisz.

Dwa tygodnie?

Nie wyrobię się w tyle.

Potrzebuję więcej czasu, a nie pieniędzy.

Sama nie wiem.

Matt?

Przysłali elektryka.

Jezu.

To tutaj.

- Matko jedyna. - Wiem.

Co?

To jest starsze od mojej babci.

- I z tego powodu te skoki napięcia? - Możliwe.

Da się coś z tym zrobić?

Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem.

Nie jesteście stąd, co?

Właśnie przeprowadziliśmy się z Nowego Jorku.

- A wcześniej? - Europa.

Zdziwiłem się, gdy usłyszałem, że ktoś w końcu kupił tę ruderę.

Chociaż to było dawno temu.

Co takiego?

Poprzedni właściciele zostali zamordowani w tym domu.

Cholera, nie wiedzieliście?

Na waszym miejscu bym tego nie ruszał.

Ale w wolnej chwili dostarczę kosztorys. Powodzenia.

SPRINGWELL MORDERSTWO W DOMU

„Krwawy dom. Brutalna rzeź w hrabstwie Carroll”.

„Wczoraj rano w pobliżu Durham odkryto ciała dwóch osób.

Na zwłoki Paula i Medeline Shaefferów natknął się Robert Korby”.

ZABÓJCA ZE SPRINGWELL SCHWYTANY!

„Do tej pory nie ustalono tożsamości podejrzanego”.

Boże, przydałaby się następna flacha.

Matt?

Skąd to wszystko masz?

Skarbie!

Van Gogh, oryginał z 1889 roku.

Tak, jasne.

„Jabłka” Paula Cézanne'a.

Jesteś naćpany, czy co?

Możliwe.

Kochanie, czego najbardziej pragniesz?

Niczego. Może lepszej pracy?

Musisz nazwać rzecz po imieniu. To musi być coś konkretnego.

Proszę, zrób to dla mnie.

Chcę tysiąc dolarów.

Że też na to nie wpadłem.

Nie są fałszywe?

A wyglądają na fałszywe?

Gdzie je znalazłeś?

Tutaj.

Skąd się tu wzięły?

Tak jak pozostałe rzeczy, po prostu się zjawiły.

Dobra, sprawdźmy cię. A co, jeśli poproszę o więcej?

- Śmiało. - Dziesięć tysięcy?

- Poproś o sto tysięcy. - A czemu nie milion?

Poproś.

No dobra.

Chcę milion dolarów.

To mnie przeraża.

Wiem, ale cieszmy się chwilą.

- Mam złe przeczucia. - Robaczku, daj spokój.

Tylko tak...

dla hecy.

Chodź.

Zabawimy się.

Chcę najlepszego szampana na świecie.

Dużo szampana.

Świetna zabawa.

Chcę dużo więcej pieniędzy!

Pieniędzy!

Chcę być księżniczką.

Właśnie wynagrodziłam sobie błyskotliwą karierę tłumacza.

I za to cię kocham.

Czy to kawior?

Bieługa, moja droga. Najlepszy z kawiorów.

Ale jesteś zachłanna.

Jak to działa?

Co mam odpowiedzieć? To jest jak... sam nie wiem.

Komputer?

Nieważne jak, ważne, że działa.

Tylko że komputer może złapać wirusa.

Bóg jest wszędzie.

Chryste.

Oszaleję.

Nie zastanawiaj się dwa razy, oto moja jedyna rada.

Kate?

Gdzie twój naszyjnik?

Nie wiem.

Zresztą to był tylko wymysł.

Zawsze mogę prosić o następny.

I następny...

I następny...

I następny!

- Nie otwieraj. - Co?

- Żadnego podglądania. - Coś taki tajemniczy?

Idziemy.

Otwórz.

Spróbujemy znowu.

Pamiętaj, co powiedzieli lekarze.

Nic ci nie dolega.

Mnie też nic nie dolega.

Możemy mieć dzieci.

Ci lekarze...

nie mają pojęcia, o czym mówią.

Próbowaliśmy już dwa razy.

Żadne nie przeżyło.

Nie pamiętasz?

To spotyka miliony par.

To spotkało nas.

Mnie.

Więcej tego nie zrobię.

Kate.

Jadę się przejechać.

Kate?

Czyje to dziecko?

To chłopczyk.

Co ty odpierdalasz?

- Przecież sam chciałeś. - Ale nie w ten sposób.

- Nie ma innego sposobu. - Jest.

- Nie dla nas. - Możemy znowu spróbować.

- Żeby znowu się nie udało? - Tego nie wiesz.

- Znalazłam drogę na skróty. - Na skróty? Czyś ty...

Do reszty oszalałaś?

Wykorzystałaś pokój, żeby zrobić bobasa.

Tak, wykorzystałam.

To teraz zrób, co trzeba.

O co ci chodzi?

Dobrze wiesz, o co. Nie możemy go zatrzymać.

Bądź poważna.

Kate, nie możesz...

Kate.

To jest chore.

Chodź.

Powiedz coś.

Nie wiem co.

Cokolwiek.

Powiedz...

że chcesz, żeby dziecko zniknęło.

W porządku. Ja to powiem.

Zrób coś!

Commenti

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left