Those Who Wish Me Dead

Those Who Wish Me Dead

Scarica il sottotitolo Polish

Informazioni sulla release

those who wish me dead 2021 1080p web h264-naisu
Un commento di D34DH0R53
those.who.wish.me.dead.2021.1080p.web.h264-naisu

Tag

web
1080
Pubblicato il: 2021-05-17
Download: 65
Sottotitoli per non udenti: No

Anteprima dei sottotitoli in Polish

Le prime 200 righe.

Utrzymać linię! Aż do grani!

- Trzymać linię! - Wiatr się zmienia!

- Odcięło nam drogę ucieczki! - Zakładać sprzęt!

Leo, wracaj!

Ogień zmienił kierunek!

- Wycofać się! - Pomocy!

FORT LAUDERDALE, FLORYDA

Dzień dobry.

Jestem ze straży pożarnej, a on z gazowni.

Nasz system wykrył nieszczelność w przyłączu.

Zastaliśmy męża?

Bierze prysznic. Powinniśmy opuścić dom?

Nie, to pewnie tylko błąd komputera,

ale lepiej chuchać na zimne.

- Możemy wejść? - Proszę.

Daleko stąd do Jacksonville?

Wliczając korki?

Sześć godzin.

Może więcej.

Masz krew na koszuli.

Przebierz się.

Nie chciałbym robić objazdu. Za pół godziny będą o tym nadawać.

Gdyby miał rozum, to już by ruszał.

Zebranie się na odwagę zajmie mu dzień, drugi na planowanie.

Poza tym i tak tam będziemy. Nie zostawiamy nic przypadkowi.

Przepraszam.

Zdarza się.

JACKSONVILLE, FLORYDA

Szybko, bo się spóźnimy.

Co to znaczy „ograniczony”?

Irytująco niewrażliwy.

Nazwała cię kiedyś tak dziewczyna?

Tylko twoja mama.

Miała rację?

To też oznacza osobę, która trudno coś pojmuje.

Myślę, że taki właśnie byłem.

To ma więcej sensu.

Przeproś i obiecaj poprawę.

Bez obrazy, ale nie będę słuchał twoich porad randkowych.

Może zainteresuj się dziewczynami za rok, żebym mógł się psychicznie przygotować?

Jesteśmy w Fort Lauderdale

przed domem prokuratora okręgowego Thomasa Berdido,

gdzie zginął on wraz ze swoją rodziną

w wyniku wybuchu instalacji gazowej.

Szef policji i straż pożarna obiecują dołożyć wszelkich starań,

żeby odnaleźć przyczynę tej tragedii,

która zabrała tej społeczności ukochanego lidera.

Wszystko w porządku, tato?

Spóźnimy się.

Proszę ruszać.

Co z tobą, tato?

- Co robisz? - Jedziemy na wagary.

- Nie chcę, o ósmej mam test! - Jedziemy na wagary.

Zostaw już ten telefon.

Daj mi go.

Masz kłopoty? Co zrobiłeś?

To, co było trzeba, jasne?

Postąpiłem, jak trzeba.

Skoro tak, to czemu się boisz?

Wspaniała historia strażaków spadochroniarzy

spoczywa teraz na waszych barkach.

Z każdym skokiem, każdym zawróconym pożarem...

Spójrz na tych dzieciaków.

- Podaj butelkę, szefowa. - Nie wytrzymasz 15 minut?

- Morda, ty już rano byłeś nawalony. - To prawda.

Widzę, że się już znieczulacie.

Panie i panowie!

Ethan, gdzie się nauczyłeś tego spojrzenia?

- Nie tego. O właśnie. - O tym mówisz?

- Czujesz je, Benny? - Widzę mimo tych bryli.

- Przenika do mojej duszy. - Spędzam godziny przed lustrem.

Nie wątpię, seksowny draniu.

Dlaczego trafiłaś na wieżę?

Chyba mam farta.

- Jebać ich i te testy. - Palanty.

- Jebać ich. - Bez wyjątku.

Która wieża?

217, niedaleko ciebie.

Więc nie przesadzaj z grillowaniem, bo naślę na ciebie samolot.

Chciałbym zacząć inaczej niż w zeszłym roku

i poprzednich latach.

Rok temu było fajnie.

Więc kto mi powie, jaki mamy na dziś plan?

Nie pogardzę trójkącikiem. Albo wygraną na loterii.

Dla ciebie trójkącik to wygrana.

- Spadaj. - To prawda.

- Wasz dzisiejszy plan, pajace... - Nie kłócić się.

Właśnie.

I nie skaczcie zewsząd na spadochronach.

- Kto by robił takie rzeczy? - Pojęcia nie mam.

Jestem już dorosła i...

Cóż, dorosła.

Chcę cię utrzymać przy życiu.

Nie bój nic, to nasze zadanie.

Ty wypisuj mandaty, a my zadbamy o twoje zdrowie.

Spoko.

- Dokonujcie dobrych wyborów. - Za dobre wybory!

Za dobre wybory!

Aż mnie naszła ochota.

Jestem graczem zespołowym, więc mogę ci pomóc.

Nie daję facetom, których widziałam srających w lesie.

Weź spieprzaj. Mam taką samą zasadę.

Nie dajesz facetom, którzy srają po lasach?

- Komu wciskasz ten kit? - Jesteśmy za głośno?

Za głośno, Ethan? Wybacz!

- Teraz lepiej? - Gratulacje!

- Skup się. - Chcesz zobaczyć diabła w akcji?

Zaraz ci pokażę, chujku.

To ma wpaść do dziurki.

- Twoja stara też tak mówiła. - Patrz.

Szefowo.

- Twoja kolej. - Nie tykam niczego z kukurydzą w nazwie.

Cykor.

Tak to się robi.

Wyjaśniłaś go.

Nie oceniam. Próbuję tylko zrozumieć.

To twój chłopak?

Tak.

Za chuja tego nie pojmuję.

Co cię tak śmieszy?

Co za typ!

Bo próbuje rzucić fajki. Nie bądź takim chujem.

- Ona to robi! - Teraz?

- Tak, kurwa! - Spadochron!

Nic się nie nauczyłaś!

O kurwa!

Kurwa mać.

Ostatnim razem miękko wylądowałam.

Wcale nie, było podobnie.

Co zrobisz, aresztujesz mnie?

Kurwa.

Wiesz już, czemu oblałaś testy psychologiczne?

Musiałeś je tak mocno ścisnąć?

Boli?

- Kurewsko. - Może się czegoś nauczysz.

Nie przewracaj oczami.

Sama to na siebie sprowadziłaś.

Zasłużyłaś sobie.

Idziemy.

Słuchaj.

Oboje wiemy, że to nie była zabawa,

a już na pewno nie był to wypadek.

Wiem, co próbujesz zrobić, H.

Te dupki tego nie widzą, ale ja tak.

Może lato na wieży dobrze ci zrobi.

Może.

A może z niej skoczę.

Chryste Panie.

- Nic ze sobą nie wzięli. - Na pewno nie szczoteczki do zębów.

Prysnęli.

Tylko dokąd? Sprawdzę laptopa, ty przeszukaj dom.

WYŁANO LINK DO RESETOWANIA HASŁA

NA ZAWSZE W NASZEJ PAMIĘCI

Wypłacił 10 tysięcy z konta. Próbuje zniknąć.

Musimy wiedzieć, do kogo jedzie.

No dalej.

Dokąd jedziesz?

SZKOŁA PRZETRWANIA „SODA BUTTE”

Może jedzie do tego policjanta?

Szkoła przetrwania.

Robi się ciekawie.

Co wiesz o mojej pracy?

Jesteś księgowym. A przynajmniej tak myślałem.

Jestem audytorem sądowym, czyli...

szukam rzeczy, które do siebie nie pasują.

I coś znalazłem.

Przez to zginął dzisiaj prokurator, dla którego pracowałem.

Ale ja wciąż o tym wiem, czyli będą ścigać mnie.

Chodźmy na policję.

Policja chroni prokuratora cały czas.

I co mu to dało?

Ta sprawa dotyczy wielu ludzi, mających wiele do stracenia.

Gubernatorów, kongresmenów... Ufać możemy tylko tym, kogo znamy.

Rozumiesz?

- Cześć, kotku. - Hej.

- Jak pączuś? - Piecze się.

Chodź tu.

Dobrze was widzieć.

- Jak ci minął dzień? - Tak jak zawsze.

Serio?

Bo słyszałam, że uganiałeś się za spadochronem.

Ona pozwala swoim demonom przejmować stery.

- Ale nie byłeś dla niej za ostry? - Może trochę.

Wiesz, że to pierdoła.

Zasługuje na to.

Ona sama siebie nie oszczędza, więc mógłbyś odpuścić.

Nie ma to jak sprzeczka z żoną o tym, jak gadać z byłą.

Tym bardziej, jak trzyma jej stronę.

Po prostu nie trzymam twojej strony.

Ale ja nie mam swojej strony.

Czyli też jesteś po jej stronie.

Co to ma być? Oskarżasz mnie?

Czy my się kłócimy?

Faceci są tacy prości.

Nie kłócimy się. Kolacja jest na piecu.

W lodówce stoi piwo, a świat ma się dobrze.

Poczułeś to?

- Nie. - Boże, jak to nie poczułeś?

Po prostu.

- Chyba wiem czemu. - Czemu?

More Polish subtitles for Those Who Wish Me Dead

Commenti

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left