Wreck-It Ralph

Wreck-It Ralph

Scarica il sottotitolo Polish

Informazioni sulla release

Wreck-It Ralph 2012 WEB-DL DSNP
Un commento di ChristopherCavco
Polski

Tag

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
Pubblicato il: 2022-08-04
Download: 83
Sottotitoli per non udenti: No

Anteprima dei sottotitoli in Polish

Le prime 200 righe.

FELIKS ZARADZISZ WRZUĆ MONETĘ

Cześć, mam na imię Ralph i jestem bohaterem negatywnym.

I jeszcze...

Dwa siedemdziesiąt wzrostu,

dwieście dziewięćdziesiąt kilo.

Bywam nerwowy.

EJ! WYRWAŁEŚ MÓJ PIENIEK!

Nie ma co czarować, jak się wkurzę, to może być źle.

Co by tu jeszcze...

Mówią na mnie Demolka, bo zawodowo rozwalam.

ZROBIĘ DEMOLKĘ!

I znam się na tej robocie. Nie to co niektórzy.

Niestety, to gra w naprawianie. Nazywa się "Feliks Zaradzisz".

- FELIKS, ZARADZISZ? - DA SIĘ ZROBIĆ!

Wiadomo, z taką ksywą wzięli go na pozytywnego.

Nic nie mam do chłopaka.

W robocie się nie obija.

Inna sprawa, że jak się ma magiczny młotek po tatusiu,

to filozofia to nie jest.

JUHU!

Zwykły hydraulik

nie naprawiłby połowy tego, co ja zdemoluję.

ZARADZIŁEŚ!

Jak Feliks się spisze, to dostaje medal.

A czy ja dostaję medale za fachową demolkę?

Jasne, dwa!

W sensie, że nie dostaję.

Trzydzieści lat w tym robię...

Sporo automatów się wykruszyło.

Przykra sprawa w sumie. Pamięta ktoś jeszcze Asteroids?

Fiu! Poszły! Donkey Kong? Wieki gościa nie widziałem...

Jasne, stała fucha w salonie to jest coś. Nie narzekam.

Ale fakt faktem,

że trudno lubić robotę,

przez którą nikt cię nie lubi.

Koniec! Salon zamknięty!

- Uff, ale dzionek. - To co, walimy do Tappera?

Stawiasz, to walimy.

No, to fajrant!

Może bym się tak nie przejmował, gdyby po pracy było inaczej.

- A jest, jak jest. - Dobra robota!

Codziennie lokatorzy zapraszają Feliksa do domu.

W końcu ładnie go naprawił i... no wiecie...

Tamci idą do domu, a ja idę do siebie,

czyli na śmietnik.

Dosłownie. Nie mówię tak, bo to jakaś rudera.

Mieszkam na normalnym śmietniku.

Na kupie resztek, cegieł i gruzu.

To właśnie mój dom.

Nie, żeby mi było źle.

Mam cegły, mam pieniek.

Może nie wygląda wygodnie, ale w sumie nie jest źle.

Jednak jeśli mam być szczery...

Gdy patrzę na Feliksa, jak go wszyscy tak chwalą,

pieką mu ciasta, dziękują,

cieszą się, że go widzą,

to myślę sobie...

Pobyłby sobie człowiek raz tym dobrym.

ANONIMOWI ANTYBOHATEROWIE

Dzięki za to wyznanie.

Też jesteśmy negatywni, więc znamy ten ból,

ale umiemy sobie z nim radzić.

- No co ty? - Teraz ja.

Zangif. Jestem negatywny.

- Cześć, Zangif. - Cześć, Zangif.

Ja cię rozumiem.

Lata całe gniotłem czaszki jak ptasie jajka własnymi udami.

I myślę sobie, "Coś ty taki negatywny, Zangif?

"Nie możesz być miły, pozytywny?"

I nagle mnie oświeciło.

Jak będę pozytywny,

to kto będzie rozgniatać czaszki jak ptasie jajka?

I mówię sobie: "Jesteś negatywny,

"ale to jeszcze nie znaczy, że jesteś zły".

Aha. Nie nadążam trochę.

- Zombie! Negatywny! - Cześć, Zombie!

Cześć, Zombie.

Zangif ma rację. Nie daj się zaszufladkować.

Dobry! Zły!

Liczy się wnętrze, nie słowa.

- Tak! Patrzaj w serce! - Tak!

Już, dzięki, kojarzę. Uważaj, nakapiesz.

Mam pytanie.

Anonimowi Antybohaterowie zapraszali cię od lat,

ale dopiero dziś zdecydowałeś się wpaść.

- Dlaczego? - Nie wiem.

Jakoś tak mi się zachciało.

Może też i dlatego,

że mamy dzisiaj trzydziestą rocznicę gry.

Wszystkiego najlepszego, bracie.

- Dzięki, Szatan. - Wymawiamy: Szatyn.

Jasne. Czyli mówiąc krótko,

nie chcę dłużej być negatywny.

Nie fikaj programowi, Ralph.

Chcesz iść w Turbo?

Turbo? Nie, nie idę w Turbo.

Zaraz Turbo, bo chcę mieć kolegę? Dostać medal?

Zjeść kawałek szarlotki jak człowiek?

Marzyć o lepszym życiu to grzech?

Tak!

Nie, Ralph, masz rację.

Ale przed sobą nie uciekniesz...

Im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej dla twojej gry i dla ciebie.

Hej. Bierz grę taką, jaka jest.

Zakończmy Mantrą Negatywnego.

Jestem zły, ale to dobrze.

Nigdy nie będę dobry, ale to nic złego.

Lubię siebie takiego, jakim jestem.

RALPH DEMOLKA

To tyle, widzimy się za tydzień.

Następnym razem kto inny przynosi ciastka.

Głowa do góry.

Zombie, wziąłeś toporki?

Stać. Losowa kontrola podróżnych.

Losowa? Zawsze mnie haltujecie.

Taką mam pracę, proszę nie utrudniać.

- Postać? - Lara Croft.

- Postać? - Ralph Demolka.

- Skąd pan przyjechał? - Z Pac-Mana.

- Wwozi pan jakieś owoce? - Nie. Zero owoców.

- Do której gry? - "Feliks Zaradzisz".

- Coś pan deklaruje? - Nie lubię cię.

Bardzo stary żart. Przechodzić.

Uważaj, negatywny!

Jeśli pomylisz grę, nie trać ducha, nie trać głowy,

a przede wszystkim nie trać życia!

Jeśli stracisz je poza granicami swej gry, już go nie odzyskasz.

W życiu! Game over!

OFIARY WYŁĄCZENIA GRY PROSZĄ O WSPARCIE

Macie, to dla was.

Świeżutka. Prosto z Pac-Mana.

Nie dajcie się.

Postać?

KOCHAMY CIĘ, FELIKS!

"Wesołej trzydziestej rocznicy?"

Robią imprezę beze mnie!

Pac-Man? Zaprosili Pac-Mana?

Ten nienażarty kropkofil nawet nie jest z naszej gry!

- Fajna impra, Feliks! - Wielkie dzięki, stary.

Jesteś potrzebny na parkiecie!

Feliks Zaradzisz! Feliks Zaradzisz!

To pewno Mario. Wpada spóźniony, tak wypada.

Ja otworzę, Feliks.

To Ralph!

Zdemoluje zabawę!

- Pochowam szkło. - Spław go, Feliks.

Jasne. Zaraz z nim pogadam.

Nie przeszkadzajcie sobie.

Cześć. Coś się stało?

Cześć, Feliks. Pomyślałem, że zajrzę do was.

Była chyba jakaś eksplozja.

A, to, wiesz, fajerwerki.

Fajerwerki, no jasne.

Czyjeś urodziny?

Nie, mamy, wiesz, rocznicę.

Trzydziestolecie naszej gry.

Co ty? To dzisiaj?

- Nieźle, co? - Nie mam głowy do dat.

No nic, najlepszego.

Dziękuję. Wzajemnie.

Nie chcę nic mówić, Feliks, ale zaraz będzie tort.

- Cześć, Glen. - Ralph.

Tort? Podobno niezła rzecz.

Nie jadłem.

Ludzie nie wyrzucają tortów, więc nie trafiają na śmietnik.

Nie miałem nigdy w ustach.

Ciekawe, jaki ma smak.

Nie dasz się pewnie zaprosić na chwilkę, co?

Siema, ludziska!

Nic mi nie jest. Spokojnie. Zdrów jak ryba.

Wszyscy znacie Ralpha.

Hej wam!

Serwus, Neil. Lucy, Don, Dana...

- Deanna. - Hej, Gene!

Co on tu robi?

Wpadł po prostu na kawałek tortu.

Robię też sporo w naszej grze, jakby nie patrzeć.

A ty co tu robisz, Gene?

Hura! Jest tort.

Och ty w papę! Dałaś z siebie wszystko, Mary!

Rany, patrzcie! Jesteśmy wszyscy na dachu!

Każdy lokal jest w ulubionym smaku swojego lokatora.

Norwooda jest wiśniowy.

Przejrzałaś mnie!

Lucy cytrynowy, Gene'a rumowy,

- a Feliksa... - Ty, Mary.

A jaki smak ma błoto, w którym stoję?

Czekoladowy.

Nie przepadam za czekoladą.

Nie wiedziałam.

I jeszcze taka sprawa.

Nie chcę się czepiać, ale ten tutaj wnerwiony koleżka...

- Mój tort! - Może byłby weselszy,

gdyby postawić go razem z resztą.

Widzicie? Zaraz mu raźniej!

Nie, nie, nie. Widzisz, Ralph. Dla ciebie nie ma tu miejsca.

Czekaj... Coś się wygospodaruje.

Patrz. Możemy się zmieniać. I jak?

A może by zjeść to cudo?

Chwilę. Feliks musi być na dachu, bo zaraz będziemy wręczać mu medal.

More Polish subtitles for Wreck-It Ralph

Commenti

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left