131 baris pertama.
KONTRADUETY Z ZAŚWIATÓW
Wstawaj, babciu, wstawaj!
Nie czas na spanie!
Obudź się!
Co?!
Tadera!
Możesz się ruszać? Przygotuj się do biegu.
Co?
Co to za miejsce?
Co to za jedni?!
Wiec to nie twój kontraduet.
W końcu zabili twoich znajomych.
Nie są ze mną. Pierwszy raz widzę ten kontraduet.
Ktoś z zewnątrz? Co za utrapienie.
W jaki sposób i dlaczego znaleźli się w Zagubionym Domu?
Zdaje się, że się znacie.
Spotkaliśmy się dawno temu.
Robili problemu na północy.
więc pomogliśmy wędrującemu mnichowi z mocą Pieczętowania
a ten uwięził ich w górze Yamou.
Góra Yamou?
Obecnie góra Bandai.
Zmieniła kształt po erupcji.
Nie mieliście być zapieczętowani w górze Yamou?
Tak właśnie było.
Niedawno dobry mistrz zdjął pieczęć.
Po tysiącu latach nareszcie jesteśmy wolni.
Wciąż jesteśmy wam dłużni za wtedy.
Wy kundle.
Co stało się z tamtym mnichem?
Nie wiemy. Ponoć jest na górze Kouya.
Zgodnie z legendą Długoręka i Długonogi zadeptywali pola
i powodowali powodze wodą wybraną z jęzior.
O czym ty mówisz?
Ci przeklęci wieśniacy rozsiewali o nas plotki, gdy byliśmy zapieczętowani.
Nie robimy takich rzeczy. Zostaliśmy fałszywie oskarżeni.
Zjedliśmy tylko kilku ludzi.
Uwielbiamy mięsko dzieci.
Cóż za smakowicie wyglądający młodzieniec.
Zdaje się być trochę żylasty. No trudno.
Więc kto z was jest władcą Prawego i Lewej?
Co?
Jeśli Prawy i Lewa tu są, czy to znaczy, że narodziły się bliźnięta?
Dzięrżący Pieczęć może być wsród nich, Długoręka.
Nie damy się znowu uwięzić, Długonogi.
Prawy i Lewa, nakazuję wam!
Pokonajcie ich!
Co?!
Czemu mielibyśmy się ciebie słuchać...
Jak sobie życzysz, panie!
ODCINEK 10 DŁUGORĘKA I DŁUGONOGI
Ten mężczyzna jest ich panem.
Później pożremy młodzieńca.
Najpierw zabijmy go!
Czymś w nas rzuca.
Jak zwykle kręcą się i wyślizgują.
Nie używacie Pieczęci. Może nie ma tu jej użytkownika?
To wszystko na co was stać.
Tym razem nie ma tu mnicha i Pieczęci.
Chowaliśmy tą urazę przez 1200 lat.
Pora ponieść konsekwencje.
Ale przerażający!
Dera!
Hej, Yuru. Cieszę się, że pobiegłeś, choć nic nie mówiłem.
Jesteś cały?
Czemu skłamałeś, że jesteś panem Prawego i Lewej?
Teraz jestes ich celem.
Jestem twoim opiekunem.
Poza tym, twoja urocza siostra prosiła bym cię chronił.
Nawet Prawy i Lewa za tym poszli.
Przecież też mogę walczyć.
Chcecie walczyć z Długoręką i Długonogim w ten sposób?
Nie wygłupiajcie się!
Jesteś od Kagemorich czy z wioski Higashi?
Nie ma czasu. Mów!
Od Kagemorich.
Są różni Kagemori.
Których dokładnie?
Drugiego syna, pana Asumy!
Tak. Wioska, z której pochodzą moce Pieczęci i Uwolnienia może dalej istnieć.
Nie powinniśmy zaprzeczać ich istnieniu.
Powinni jednakże znajdować się pod kontrolą odpowiedniej organizacji.
Od niego?
Kazano mi was nie ranić, zwłaszcza chłopaka z Pieczęcią,
i śledzić was z dystansu.
Czemu musiałam zostać wplątana w walkę między kontraduetami?
W porządku. Przynajmniej babcia nie chce nas zabić.
Skoro ich widzisz, to pewnie też władasz kontraduetem.
To prawda.
Więc nam pomóż.
Przywołaj swój kontraduet i walcz.
Nie mam jak. Zostawiliśmy je z tyłu.
Prawy i Lewa by je wyczuli.
Tylko my was dzisiaj śledziliśmy.
Jesteś bezużyteczna!
Tak jak mówił wczesniej chłopak.
To miejsce to Zagubiony Dom.
Nie możemy po prostu zostawić tu Długorękiej i Długonogiego i uciec?
Nie.
To będzie problem jeśli oni i ich władca dowiedzą się jak stąd wejść i wyjść.
W takim razie schwytam ich pana.
Zazwyczaj jest blisko swojego kontraduetu.
Priorytetem kontraduetu jest ochrona swojego pana.
To prawda. Poza tym myślą, że jesteś tylko dzieckiem, więc cię nie doceniają.
Tak. Myślę, że mogę się swobodnie poruszać.
A skoro myślą, że ty jesteś władcą Prawego i Lewej
Nie bedą na mnie zwracać uwagi.
Dobra. Odwrócę ich uwagę z Prawym i Lewą.
A ty poszukaj ich pana.
Chodźmy, babciu.
W porządku.
I tak nie mam wyboru.
Ukryte noże!
Załatwmy to, żebym mogła już iść.
Muszę ugotować obiad dla męża.
Gospodynie są straszne.
Wkradnę się do magazynu z bronią zanim mnie zauważą.
Cholera, jak daleko rozciągają się te ręce?
I rozwalili mi dom...
Przynajmniej mogę się dostać do środka.
Władca Długorękiej i Długonogiego...
Gdzie on jest?
Znala—
Dera mówił, że ludzie tu umierają,
ale wszędzie leżą te ciała.
Byłoby łatwiej go znaleźć, gdyby pałał żądzą krwi.
Gdzie jest ten ich pan?
Cholera.
Mocni, jak zawsze.
Może powinniśmy najpierw zabic ich pana.
Masz rację.
No comments yet. Be the first to leave one.