200 baris pertama.
Bardzo dziękuję.
Dzięki tobie mogłem nieźle potrenować.
Nie ma sprawy.
Niemożliwe!
On naprawdę jest w gimnazjum?
Nawet studenci mieliby problem z taką piłką!
Przewyższa nawet licealistów.
Śmiałem się, kiedy o nim usłyszałem, ale widząc, co on potrafi...
On chyba nie jest człowiekiem!
Nic dziwnego, że nazywają go Jednorożcem.
JEDNOROŻEC NA HORYZONCIE, SOBOTA, 9 MAJA
Dobrze, w przyszłym tygodniu mamy egzaminy.
- Poważnie? - Ale masakra!
Do tego czasu zawieszamy wszelkie zajęcia w klubach.
Pamiętajcie, by powtórzyć wszystko, co przerabialiśmy.
Więc wreszcie nadszedł ten czas!
To nasze pierwsze egzaminy w gimnazjum, więc trochę się stresuję!
A ty, Ogami?
O rany, ale mina!
Hę?
Wyglądasz, jakbyś był wściekły!
Nie, wcale nie.
Egzamin! Dobra, załatwię to!
Po prostu bije od ciebie żądza krwi!
Wyglądasz jak jakiś płatny morderca?
Szefie, nie spal przykrywki przez taką głupotę!
No wiesz, pierwszy raz w życiu piszę takie egzaminy!
Co powinienem zrobić, Mistrzu?
Dla wszystkich to pierwszy raz.
Dajmy z siebie wszystko, Noren!
Skąd ty się tu wziąłeś?!
Ogami, ty i tak uczysz się na bieżąco i ciągle robisz powtórki.
Będzie dobrze, jeśli będziesz robił swoje.
Dziękuję za te słowa mądrości, Mistrzu!
Poważnie, skąd w tobie tyle energii?
Cześć!
O, hej, Noren!
Cześć!
Ale promieniejesz!
Aż błyszczysz! Co ci się stało?
Więc sprawa wygląda tak...
W tygodniu egzaminów wszyscy skupiają się tylko na nauce, prawda?
Nikt nie ma teraz głowy do głupot czy miłostek.
A to oznacza, że nikt mi nie będzie zawracać głowy wyznaniami!
No racja.
Zero stresu, w końcu mogę się normalnie wyspać!
Chciałabym, żeby egzaminy trwały wiecznie!
Ty też masz przerąbane, co?
Zaczynam się już o ciebie martwić.
Przepraszam.
Hę?
Jesteś totalnie wyssany z życia!
O! Cześć!
Skąd te wory pod oczami? Nie spałeś?
Hę? Co ci się stało, Ogami?
Jedna „promienieje”, a drugi „wyssany z życia”?
O co chodzi z tą dwójką? Ten kontrast to szaleństwo!
Rany! Jakie masz wory pod oczami!
Musisz się w końcu wyspać, Ogami!
Taa.
Teoretycznie to wiem, ale...
Hę? To już rano?
Po prostu nie potrafię przestać.
Jak mam opisać to uczucie?
To jak z bokserem, który wie, że przed walką musi odpocząć...
a i tak w końcu się przetrenowuje.
Pomińmy te dziwne metafory.
Krótko mówiąc, po prostu za bardzo się spinasz.
Chcesz?
Rozluźnisz się.
Nie potrzebuję tego!
Mówię ci...
Przesadzasz, szefie.
Cisza. Pilnuj swoich spraw.
Uwierz mi, z przyjemnością!
Mówienie komuś, żeby uczył się mniej, to jakiś absurd!
Mam dziś na wieczór inne plany, więc idź zjeść kolację u Mamy, okej?
Hę? Przecież mogę zjeść, gdzie...
Po prostu tam idź.
Potraktuj to jako chwilę oddechu.
RAMEN
Możesz już iść.
Hę? Już?
Przecież to tydzień egzaminów.
Dam radę.
Może nie wyglądam, ale tak naprawdę uczę się systematycznie.
Nieważne.
W takim tempie nie będziemy mieć dziś wieczorem wielu klientów.
Okej.
NATSUKIYA
W takim razie będę lecieć!
Ogami?
Dokąd on idzie?
Zaraz, chwila!
Wchodzi coraz głębiej w jakąś podejrzaną dzielnicę!
Och, Juzo!
Dobry wieczór!
BAR JABAMI
Hej. Gekota, tak?
Kopę lat, rybko!
Otwarte?
Otwarte na oścież, kochaniutki!
Wpadłem wrzucić coś na ruszt...
BAR JABAMI
Jest Kyosuke? Znaczy się, Mama?
Oczywista oczywistość!
Mamo Nagiso!
Twój słodziak już jest!
Co to za miejsce?
Nieważne, ile razy bym na ciebie nie patrzyła, jesteś uroczy!
Nic tylko cię schrupać!
Twój pilaw jak zwykle pierwsza klasa, Mamo.
O rany... Geko, przyniesiesz mu herbatę oolong?
Robi się!
Nie chciałam, żeby ktokolwiek pomyślał, że mam nieślubne dziecko,
Więc skłamałam, że jesteś moim siostrzeńcem.
Rozumiem.
Szczerze, kiedy zjawiłeś się tu taki malutki, byłam w totalnym szoku.
Och, Neko, witaj!
Ojej, a kto to? Co to za apetyczny słodziak?
To tak naprawdę Szef.
Hę?
Wiem, że mogę ci ufać. A gdy przychodzi co do czego, zawsze można na tobie polegać.
To ogromna pomoc.
Zostaw to mnie, malutki Juzo.
Teraz będę cię strzec jeszcze bardziej niż wcześniej!
Padam na twarz!
Mamo, posłuchaj tego.
Ten nasz świeżak totalnie dzisiaj nawalił.
Eri?
Co ty tu robisz?
Eri, witaj!
To co zwykle?
Tak, poproszę!
Mówię ci, te dzisiejsze dzieciaki...
- Oj, przestań! - Rany!
- Mówiłem mu, by pilnował swoich spraw. - Nie powinien tak kłapać dziobem.
Zastanawiałam się, skąd te wory pod oczami.
Więc o to chodziło?
Zamknij się.
W ogóle wypada ci pić w takim miejscu?
A co z Kozue?
Spokojnie, spokojnie!
Nie ma nic przeciwko, żebym wpadała na drinka.
raz na jakiś czas.
W końcu to bardzo ogarnięta dziewczyna.
Rozumiem.
Masz rację.
Zarywanie nocki na naukę, co?
Może to i lepiej.
A gdybyś tak poszedł na ten egzamin i zwyczajnie go oblał?
Ej, weź przestań!
Nie mówię, żebyś mnie pocieszała, ale to było wredne.
Nie, nie to miałam na myśli.
Zanim stałeś się tym, kim jesteś teraz, kiedy wciąż normalnie pracowałeś,
nie mogłeś pozwolić sobie na porażkę, nie?
Nawet kiedy piliśmy tu dawniej,
zawsze byłeś gdzieś tam spięty.
Ale do nauki wcale nie potrzebujesz takiego nastawienia.
Skoro jesteś gimnazjalistą, masz prawo czasem coś schrzanić.
Skorzystaj z okazji i nie ograniczaj się tylko do nauki.
Rób te wszystkie błędy, na które nie mogłeś sobie pozwolić.
Poza tym... pomijając to, że teraz jesteś niewyspany...
Teraz, gdy zacząłeś chodzić do gimnazjum...
wyglądasz na szczęśliwszego.
BAR JABAMI
Na razie, Mamo.
BAR JABAMI
Dzięki za drinka!
Okej, do zobaczenia!
A ty nie stój tak z otwartą buzią, tylko odprowadź ją na stację!
Racja.
Co?
Wbił do baru z „babochłopami”, a wrócił z jakąś niesamowitą pięknością!
Kim w ogóle jest ten Ogami?
EGZAMINY SEMESTRALNE (DZIEŃ 1), NAUKI SPOŁECZNE - MATEMATYKA - PRZYRODA
Koniec końców, nie oblałem tych egzaminów...
Parę razy się rypnąłem, o czymś zapomniałem, więc poszło mi tak sobie.
EGZAMIN Z MATEMATYKI, 1, KLASA: E, IMIĘ: JUZO OGAMI
Cóż, jak na pierwszy raz...
Chyba tego powinienem był się spodziewać.
Wyciągnę wnioski i dam z siebie wszystko na egzaminach.
Swoją drogą...
Cóż, ja jestem tu tylko dla ramenu, więc...
Ogami jednak nie jest normalny.
Więc nie ruszaj cudzej dziewczyny.
- I to nie chodzi tylko o bycie dziwnym. - A teraz spadaj.
A o co chodzi?
Bije od niego aura jakiegoś wujka albo taty.
Jakby był w zupełnie innym wieku.
Czy on naprawdę jest gimnazjalistą?
SALA GOSPODARSTWA DOMOWEGO
Przytrzymaj to tak...
i przeciągnij nić między guzikiem a materiałem, jakieś trzy, cztery razy.
Włóż tutaj kciuk i nie zapomnij zostawić trochę miejsca.
Teraz owiń nitkę dookoła niego...
I to właśnie jest nóżka.
Zrób pętelkę.
Zaciągnij.
A na koniec zawiąż supeł.
No comments yet. Be the first to leave one.