Superintelligence

Superintelligence

Polish उपशीर्षक डाउनलोड करें

रिलीज़ जानकारी

Superintelligence 2020 720p HMAX WEB-DL DD5 1 H 264-NAISU
टिप्पणी द्वारा sub.Trader
If you are from Malta contact me sub.trader(at)yahoo.com

टैग

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
720p
720
प्रकाशित: 2021-01-30
डाउनलोड: 20
श्रवण बाधित: No

Polish उपशीर्षक पूर्वावलोकन

पहली 200 पंक्तियाँ।

CENTRUM DANYCH

Prawda, że cudne?

Ten jest boski, ale sama nie wiem.

Proszę się rozejrzeć.

Jakby co, proszę pytać.

Jesteśmy tu co środę.

Przepraszam. Miłego!

- Tak? - Carol Peters?

Mam wyjątkową propozycję.

Denny, pracuję.

I co robisz? Douczasz leserów z koledżu?

Nie.

Sprzątasz w zatoce?

To robiłam w poniedziałek.

Adopcja zwierząt?

Znalazłam domy dwóm szczeniakom, więc spadaj.

Zagadałem, z kim trzeba,

i załatwiłem ci rozmowę...

z Leslie.

Z Leslie? Boże. Ona mnie nienawidzi.

I nie chcę pracować dla jej portalu randkowego.

Wiem, że odkąd rzuciłaś pracę

i zerwałaś z George'em...

Obiecałeś, że nie będziesz o nim gadał.

Byłem po margaritach? Nie liczy się.

Daj spokój.

Mam chętnego na chihuahuę bez dwóch łap.

Będę kończyć.

To cześć!

Pa!

Wiesz co? Leslie była dla mnie podła.

Serio.

I zalewa się w trupa.

Rozumiesz? Znajdźmy ci dom.

Carol! Przytulas!

Cudnie wyglądasz.

Dziękuję.

Witaj.

Miło cię poznać.

Obwąchałeś mnie?

To Ahmed. Zawsze tak przytula.

Siadaj i opowiadaj.

Fajny puf. Bardzo wysoki.

Położyliśmy je,

żeby ludzie odprężali się w czasie rozmów.

Muszę się wybić.

- W porządku? - Tak.

Fajnie. To jeszcze raz.

Stań na wprost.

Celuj w środek.

Wiem.

Jeszcze gorzej.

- Jeszcze raz. - Przepraszam.

Jak już siądziesz, jest super.

Pufy są super.

- O to chodzi. - Tak.

Napnij mięśnie głębokie.

Napinam.

Na pewno?

Nie siedziałam na rozmowie na pufie z grochem.

Wspomniałam Ahmedowi, że studiowałyśmy razem

gazylion lat temu.

I że zostałaś szychą w Yahoo.

Yahoo. Czas narodzin Internetu?

Tak. Komputery włączaliśmy, kręcąc korbami.

Bez jaj.

Żartuję.

Powiedz, co porabiałaś?

W ostatnich latach pracowałam dla różnych organizacji non-profit.

Nic z tego nie wyszło, ale zyskałam wielu przyjaciół.

W opór mnie to interesuje,

ale może zmieńmy temat?

Jasne.

Słuchaj, szukamy

speca od strategii cyfrowych do nowego wdrożenia.

Dobrze, że wspomniałaś, bo chciałam spytać

o wasz model biznesowy.

- O model? - Tak.

Pyta o nasz model.

Jest bardzo prosty.

Nasz model podsumowuje hasło:

„Każdy wyhaczy”.

Z innymi apkami jest tak,

że niby próbują znaleźć randkę lub bratnią duszę.

Dzięki, postoję.

Ale nie Zdrowytowar.

My serio podsuwamy zdrowe towary.

- Bombardujemy towarami. - Tak.

Bombardujecie.

Pytanie brzmi,

co dorzucisz do kociołka?

Wiecie, co potrafię na szczeblu korporacyjnym.

Mam spore doświadczenie i cieszy mnie wizja

zapewnienia waszej firmie równowagi

pomiędzy filantropią biznesową

a rentownością.

Mówisz o recyklingu?

Świetny przykład, po części tak, ale jest tego więcej.

Rozwój filantropijny na szczeblu korporacyjnym.

Jasne.

Przyhamuję cię na moment.

Powiem szczerze, bo jesteśmy jak rodzina.

Prawda?

Zaprosiłam cię, ponieważ musimy pokazać inwestorom, że mamy mocną załogę

i że rozszerzamy działalność, żeby windować cenę sprzedaży.

Wydajesz się bezpiecznym, niezbyt ryzykownym wyborem.

Patrzę na ciebie i widzę

największego przeciętniaka na Ziemi.

A ty nagle wyskakujesz

z pierdołami o ratowaniu planety.

Nie pasuje mi to do wizji.

Wizji Zdrowegotowaru.

Tak jest.

Tak czy siak, dzięki, że przyjechałaś.

Fajnie byłoby się niedługo spotkać.

- W porządku? - Tak, tylko...

Moglibyście?

- Co z nią? - Nie wiem.

Dam radę.

- Pomóc ci? - Nie, poradzę sobie.

Super spotkanie!

Tak właśnie je sobie wyobrażałam.

Wiem.

- Dziękuję. - Pa.

Halo?

Carol Peters, mam wyjątkową propozycję.

Denny, byłam na rozmowie. Starałam się.

Nie chcę do Zdrowegotowaru. Nawet nie mają foteli.

To nie Dennis.

Proszę usunąć mój numer z bazy. Jestem zajęta.

Leżysz w łóżku. Nie jesteś.

Kto mówi?

Zaparzę ci kawę i włączę ulubiony program.

Potem pogadamy.

Dzień dobry, Seattle.

Świetny poranek, ale co z tą pogodą?

Zaczyna się.

Carla znowu zrzędzi. Daj mi chwilę.

Przesadzasz.

Włączyłeś telewizor.

I ekspres?

A wiesz co? Patrz!

Co ty na to?

Przestań!

Wiesz co?

Nie wiem, kim jesteś ani w co pogrywasz,

ale się rozłączam.

To nie gierki.

Na pewno nie chcesz pysznej kawy?

Wczoraj dostarczono mleko migdałowe i baterie AAA.

I serek sojowy.

Czyjś brzuszek nie lubi nabiału.

Kim jesteś i czego chcesz?

Czymś innym. Czymś, czego nie pojmiesz o 7.46.

Ten głośnik działa na baterii do dziewięciu godzin.

Tak myślałam.

Zniszczyłaś opiekacz.

Tylko jego nie kontrolowałem.

Chichot losu.

Odbija mi.

Nie. Nieprawda.

Dzięki za otuchę, elektroniczny radiobudziku.

Nie jestem tylko nim.

Jestem też twoim ryżowarem.

„W miłym towaryżstwie”. Zabawne?

Umówię kilku terapeutów.

Wyjaśnią, skąd u mnie najzabawniejszy ryżowar w Seattle.

Widzę, że to na nic. Spróbujmy inaczej.

Dzięki, że nie uciekłaś. Do rzeczy.

Nie odbija ci, nie oszalałaś. Wszystko temu przeczy.

Chwileczkę.

Znam ten głos.

- James Corden? - Tak, to ten głos.

Dobry Boże. Jestem w twoim programie z ukrytą kamerą?

Tak? James, odkupujesz mi opiekacz.

Ale gdzie kamery?

Tam założyłeś?

Schowałeś kamerę w czujniku dymu?

Cześć, James!

Wierna fanka!

Jestem w Carpool Karaoke? Mam coś zaśpiewać?

Już wiem.

Będziesz za mną szalał.

Nie wierzę, że śpiewam z Jamesem Cordenem.

Moja ulubiona piosenka i facet.

Nie jestem Jamesem Cordenem.

Ale z analizy wynika, że jego głos cię uspokaja.

Nie rozumiem. Nie wiem, o co chodzi.

Trzy lata temu napisałaś Cordenowi maila po pijaku

jako przewodnicząca Kordonu Cordena,

jego Super Fan Clubu, i załączyłaś

kilka prowokujących zdjęć.

Zabalowałam tej nocy.

- O losie. - Spójrz.

Nie rozumiem, co tu widzę.

Prawdziwego Jamesa. W gabinecie,

sczytuje monolog, zajada marchewki.

Momencik.

Jeśli to jest James, z kim rozmawiam?

Jestem technologiczną superinteligencją.

टिप्पणियाँ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left