Las primeras 200 líneas.
Przed 20 wiekiem badania dotyczące bezpieczeństwa leku nie były wymagane.
Przyjechałeś tu prosto z lotniska?
Jak ci minął lot? Co u twojego brata?
Przepraszam, jestem superzmęczony. Możemy pogadać później?
Tak.
Mówiłeś, że jesteś zmęczony.
Tak, zbyt zmęczony, żeby gadać.
Narkotyki były sprzedawane bez recepty.
Ząbkującym dzieciom podawano syropy z dodatkiem morfiny.
Lek na paciorkowce został wyprodukowany z płynu niezamarzającego.
Może powinniśmy posprzątać na wypa- dek, gdyby twoja ciotka wróciła do domu?
Nie martw się o to.
Trochę się o to martwię.
- Miło spędzasz czas? - Tak.
Tak?
To się nie stresuj.
Nikt nie był odpowiedzialny za odróżnienie leków, które leczą,
od leków które szkodzą.
Bawcie się z mamusią, dobrze? I kocham was. Chodźcie tu.
- Kocham cię. - Do widzenia, tatusiu.
Tak.
Pizza jest w lodówce, a pranie w suszarce.
Dzięki. Zadzwonimy do ciebie rano.
Chcę to.
Dobrze.
Popatrz, mamusiu.
W porządku.
Nikt nie badał skutków ubocznych, ani reakcji niepożądanych.
Bliźniaczki nakarmione, przebrane i zasypiają.
Znowu im śpiewałeś "Twinkle, Twinkle"?
"Autostradę do piekła".
Cokolwiek działa.
Dzięki, że to robisz.
Potrzebujesz odpoczynku przed swoim pierwszym oficjalnym powrotem do pracy.
Jesteś podekscytowana?
Tak. Tak, mam teraz wiele na głowie
z dziećmi, uczeniem się do egzaminów i byciem pięcioroczniaczką,
ale jeszcze tylko kilka miesięcy i…
- Poradzę sobię. - Jesteś jak Wonder Woman.
Czy Wonder Woman urodziła dziecko w czasie poniżej minuty?
- Kurczę. - Tak.
Nie, zapomnij o Wonder Woman.
Jesteś dr Jo Wilson.
Nie.
Wszystko co mogłeś zrobić, to rzucić kostką.
Jeszcze raz dzięki, że pozwoliłaś mi się zatrzymać u siebie.
Dziękuję ci za…
Wiesz.
Chciałam być dziś gospodynią wieczorem, ale mój siostrzeniec imprezuje
i sypia po swojemu na stażu.
To świetnie.
Wszystko w porządku?
Moja była chce pójść na lancz.
Nie brzmi to tak źle.
Ostatnim razem próbowała mnie powstrzymać od podpisania papierów rozwodowych.
Chciała, żebyście zostały razem?
Tak naprawdę nie chciała, żeby to było z jej winy. Na koniec zrobiło się brzydko.
Nie musisz iść na lancz. Możesz po prostu odmówić.
Przesadzam. Pewnie chce mnie przekonać,
by posłać Zacha na obóz letni, czy coś. Będzie dobrze.
Odnajdę cię później?
Dzień dobry.
Są tu kamery ochrony?
Nie sądzę.
Tak, dobra. Żadnego całowania w windzie.
Pewnie nie powinniśmy się w ogóle całować w szpitalu.
A co z pokojami dyżurnymi?
Dyżurki są spoko, jeśli zamkniemy drzwi na klucz
i rozłożymy nasze wejścia i wyjścia.
Chyba żadnego flirtowania publicznie.
I jak jestem na twoje usługi, musimy się trzymać metr od siebie i żadnego kontaktu wzrokowego.
Czy to nie będzie trochę dziwaczne?
To trochę zawodowego kontaktu wzrokowego.
Dobrze. Tak.
Dr. Ndugu, pójdę wyciągnąć dren piersiowy panu Azabie.
Dziękuję, dr Millin.
Nawet o tym nie myśl.
Tylko przechodziłem. Chciałem zobaczyć, jak się ma.
Nie pójdziesz nigdzie w pobliże pacjentów, szczególnie Quinna.
Nawet w ogóle nie patrz w jego kierunku.
Posłuchaj, już zrobiłem tydzień przedoperacyjnych. To nie wystarczy?
Wstrzyknąłeś człowiekowi leczenie, którego zabroniło FDA, więc nie.
Co mogę zrobić, żeby to zmienić?
Możesz to zrobić, kiedy ci powiem.
Tam są wypisy ze szpitala, na których jest twoje nazwisko.
Idź.
Kiedy mogę go zabrać na zwykłe usługi?
Kiedy tak powiem.
Tak, ale brakuje nam rąk do pracy.
Pozwól, że ci pomogę.
Sama mogę wypisać Quinna Durstona.
Dobrze? Zdejmij go ze swojej listy.
Skoro tak mówisz.
Dzień dobry, Bailey.
Byłeś u mojego pacjenta, Quinna?
Wcześniej konsultowałem jego przypadek. Pomyślałem, że wpadnę i się przywitam.
- To miły facet. - Tak.
Chcesz
- mi powierzyć swój sekret? - Sekret?
Oceniając, jak leczy się jego infekcja,
opracowałaś jakiś cud.
Dalej tak trzymaj.
…i to dlatego Josefa Ortiz de Domínguez jest jedną z nieznanych bohaterek rewolucji
w Meksyku.
- Dzień dobry wam. - Dr Wilson. Wróciłaś.
To mój pierwszy dzień po powrocie.
Przepraszam za przerwanie wykładu historii.
Nasza córka jest już w połowie do magistra.
Jest szczęśliwą dziewczyną, że ma dwójkę profesorek za rodziców.
Jest naszą pierworodną.
Obniżę swoje oczekiwania przy drugim lub trzecim.
Najpierw przejdźmy przez tę ciążę.
Boli cię brzuch, masz nudności, krwawienie z pochwy.
Od jak dawna masz duszność?
Od wczoraj.
Najpierw pomyślałam, że to może być przez ciążę.
Dobrze. Mogę?
Dobrze.
Z naszym dzieckiem wszystko dobrze?
Opierając się na twoim ciśnieniu krwi, martwię się stanem przedrzucawkowym.
Zrobię więcej badań dla pewności.
- Czy to źle? Możesz to wyleczyć? - Powinnam się bać?
W porządku jest się bać.
Wiedz tylko, że będę po twojej stronie na każdym etapie drogi
i cokolwiek to jest, poradzimy sobie z tym.
- Dobrze. - W porządku.
Zaraz wrócę.
Hej, mogę cię o coś zapytać?
Ty i Owen jesteście po rozwodzie. Chodzicie na lancze?
Zazwyczaj nie.
Jakby się rozwiódł z tobą, poszłabyś z nim na lancz?
Nie.
- Powinnm się martwić? - O lancz?
Dr Shepherd? Dzwoniła karetka.
Wiozą udar. Kobieta, 75 lat.
- Pogadamy jeszcze. Jak daleko? - Trwa rozładunek.
Zabrali ją znad jeziora Union, gdy bełkotała.
Dobrze. Poinformuj CT. Pacjentka będzie potrzebowała natychmiastowego skanu.
I upewnijcie sie, że czeka laboratorium wewnątrznaczyniowe.
Dobrze.
O mój Boże.
- Owen, Owen. - O mój Boże.
- 75-letnia kobieta. Pyta... - Evelyn.
- Znasz ją? - Wezwijcie Owena Hunta.
To rana urazowa?
- Owen? - To jego matka.
Polskie napisy od MPxx(03.04.26).
- Hej, dr. Kwan. - Hej.
Zaczynałem myśleć, że o nas zapomniałeś.
Nie ma mowy. Byłem tylko naprawdę zajęty,
ale usłyszałem, że jesteś na wypisie.
Tak, idziemy do domu trochę odpocząć i potem uderzamy w trasę.
Pierwszy przystanek, Glacier National Park.
Przekonałeś Logana do wycieczki?
Właściwie to on zaczął planować wycieczkę.
Nie wiem, co się stało. Po mojej operacji,
stał się nagle Johnem Muirem.
Kto wie, jak długo te lodowce tam będą, prawda?
Hej, panie Durston.
Dr. Kwan, myślałem, że powinieneś być...
Tylko się żegnałem. Bezpiecznych podróży.
Dr. Warren, saturację ma 93,
a tętno oscyluje w okolicach setki.
- Co to oznacza? - To może być nic,
ale nie możemy wypisać twojego ojca, dopóki go nie zbadamy,
więc ustaw RTG klatki i EKG.
To tylko kilka badań. Niedługo wyjdziemy.
Pójdzie pan z nim, dr. Kwan?
Oczywiście. Tak, dam ci znać, jak tylko się czegoś dowiemy.
Spoko.
Tonya Orvis, 56 lat, 7 miesięcy po transplantacji serca.
Przyjęta z powodu duszności i bólu w klatce piersiowej.
Zawsze dobrze cię widzieć, ale przykro mi, że nie czujesz się dobrze.
W porządku. Nigdy nie czuję się dobrze.
Mam nadzieję, że uda nam się to rozgryźć i się to zmieni.
Zrobisz ze mnie zdrową 25-latkę z dużymi cycami i z kształtami, jakie mają te suczki na plaży?
Technicznie to nie moja specjalność.
Więc myślę, że chyba nadal będę się tak czuć.
Jadę na używanym silniku. Czego się spodziewać?
To rodzaj cudu.
Nigdy nie miałem transplantacji serca,
ale myślę, że chyba czułbym się lepiej, niż wcześniej.
- Tak sobie myślisz. - Co to miało znaczyć?
Jesteś młody, przystojny.
Daj sobie 15 lat, trochę utraty włosów i dodatek 20 do cholestorolu.
Poślijmy ją na poziom Prograf, CT i EKG, dobrze?
- Wrócimy. - Nie mogę się doczekać.
- Ona... - Jest czarująca i ją kochasz.
Evelyn, hej, tu Teddy. Owen jest w drodze. Trzymaj się. Jest coś?
- DTR 2+ i równe obustronnie. - Wygląda na to, że miałaś TIA,
- czyli miniudar. - Wiem, co to znaczy.
Może jestem stara, ale nadal jestem pielęgniarką.
Ale i tak miło cię widzieć, kochana.
- Jak tam twoje dziecko? - Ma 5 lat i jest pełne energii.
Przyszedłem tak szybko, jak mogłem. Dobrze się czujesz? Ból lub zawroty głowy?
O Boże. Czuję się dobrze.
Zadzwoń do mojego lekarza. Nie trzeba zamieszania.
Rusza wszystkimi kończynami. Brak opadania powiek i niewyraźnej mimiki.
To było TIA.
Migotanie przedsionków na EKG. Na monitorze jest ono sporadyczne.
No comments yet. Be the first to leave one.