Las primeras 189 líneas.
Powiadają, że jest żywym ucieleśnieniem oceanu.
Surfing, jachting, wędkarstwo, skutery wodne czy nurkowanie.
Ma wrodzony talent do sportów wodnych.
Bierze udział w zawodach i wszystkie wygrywa.
Posiada ogromną wiedzę. Od budowy statków po ogólne zagadnienia o morzu.
Jest specjalistką w każdej morskiej dziedzinie. Ktoś kiedyś rzucił żartem,
że jedyną rzeczą, jakiej jej brakuje, są skrzela.
Jednorożec i królowa morza.
Mai Otohime.
Miło mi.
Bycie sędzią w waszych mistrzostwach nie było zbiegiem okoliczności.
Miałam do was pewną sprawę,
ale druga ja czekała przed salą, kiedy ją zaprosiliście.
Już się bałam, że przez ten zabójczy ramen Noren
zejdę z tego świata, zanim zdążę się przedstawić.
O czym ona mówi?
O co ci chodzi?
Jednorożec... Czyli chce czegoś od Ōgamiego...
Zapewne domyślasz się, o co mi chodzi.
Jūzō! Wyzywam cię na pojedynek o Mitsuokę!
Co? No tak, to było do przewidzenia!
Co?
Niby na jakich zasadach?
Celem starcia o Mitsuokę jest wyłonienie jej partnera.
Czy dziewczyny w ogóle mogą brać w nim udział?
Oczywiście. Zapoznałam się z regulaminem
i nigdzie nie ma wzmianki, że dziewczynom nie wolno.
Ale partnerem Noren ma być chłopak.
Jeśli Juzo wygra, to będzie jej chłopakiem.
WYGRANA
Jeśli to ja wygram, Juzo straci to prawo, ale ja nie zajmę jego miejsca.
WYGRANA
Tytuł jej chłopaka pozostanie nieobsadzony.
W takiej sytuacji
inni pretendenci będą walczyć o tę pozycję.
Zupełnie jak wtedy, gdy pas mistrza w boksie zostaje zwakowany.
Przecież nic na tym nie zyskujesz. Po co to robisz?
To wyzwanie miało być jedynie pretekstem do mojego wyznania.
Mało mnie to obchodzi.
Sama czułam opór, by przejść od razu do rzeczy.
Emocje mną targały, gdy oglądałam mecz futsalu z Tenmą.
Słyszałam pogłoski, że Tenma grał z kontuzją,
ale mnie nie oszukacie.
Jūzō po prostu jest niesamowity!
A niedawno uratował mnie przed wypadkiem.
Druga ja poczuła wtedy to samo!
Obie straciłyśmy dla niego głowę!
Kocham cię, Juzo! Zacznij się ze mną spotykać!
Znowu jakieś kłopoty...
Nawet jeśli go nie interesuję, takie słowa podbuduje ego każdego chłopaka.
A on wygląda na kompletnie załamanego. O co mu chodzi?
No dobrze, czyli...
Biorąc pod uwagę twój plan, chcesz mnie pokonać,
odsunąć ode mnie Noren,
a na koniec ze mną chodzić.
Nie zgodziłbym się, nawet gdybym nikogo nie miał.
To dosyć skomplikowane. Może to wygląda, jakbym był z Noren,
ale w rzeczywistości nie planuję wiązać się z nikim.
Wybacz.
Uwielbiam ten twój chłodny dystans!
I to, jak szybko przejrzałeś mój plan i udzieliłeś stanowczej odpowiedzi!
Wspominałam już, że sam pojedynek mnie nie obchodzi!
Nie poddam się! Będę próbować, dopóki nie skradnę twojego serca!
Czekaj no chwilę!
Pojedynek cię nie obchodzi? Przecież on jest teraz ze mną!
Chciałam was rozdzielić za pomocą walki,
bo uznałam to za najwygodniejszą drogę.
Ale nie dbam o to, czy mój wybranek ma kogoś.
Zwyczajnie przejdę do ofensywy i wierzę, że go w sobie rozkocham.
Ostatecznie i tak wygra najbardziej wartościowa jednostka.
Niezależnie od płci wybierającego. Proste prawo natury.
Więc tak to ma wyglądać?
Prawdziwy drapieżnik z tej dziewczyny...
Poza tym Juzo sam przed chwilą wyznał,
że nie chce z nikim być.
A skoro formalnie nie jesteście parą, mogę robić to, na co mam ochotę.
Chyba chlapnąłem o jedno słowo za dużo...
Na co ma ochotę... Za kogo ona się w ogóle uważa?
W takim razie ja wyzywam cię na pojedynek, Mai Otohime!
Idąc tropem twojej logiki,
jeśli wygram, to oznaczać będzie, że jestem wartościowa!
A wtedy masz raz na zawsze zostawić Ogamiego w spokoju!
Noren...
Nagle wyskoczyłaś z taką propozycją!
Tak będzie najprościej rozwiązać tę sprawę.
Zgoda. Jeśli wygram ja, Jūzō przechodzi w moje ręce.
A ty nie będziesz miała prawa się do niego odezwać!
Ja ci dam zgodę!
Od kiedy to dziewczyny toczą o mnie boje?
Przecież dopiero co powiedziałem nie...
Spokojnie, to tylko formalność. Na początku możemy zachować odpowiednie pozory.
Niedługo i tak będziesz należeć do mnie.
Noren, nie musisz wikłać się w żadne pojedynki!
Po prostu będę konsekwentnie odrzucać jej zaloty.
Nie masz powodów do obaw.
Wiem o tym.
Wiem doskonale, że nie zrobisz nic głupiego.
Nawet jeśli odmówisz,
to zwyczajnie nie mam ochoty patrzeć, jak bez przerwy się do ciebie przystawia.
Co? Stary...
Czy to nie przerodzi się w problem?
Świetnie, zatem postanowione!
Wybór dyscypliny i składu pozostawiam całkowicie wam.
Najważniejsze, by jasnym było, że to moje oświadczyny wobec Jūzō.
W szranki staniemy ja i duet Jūzō-Mitsuoką.
Co do samej konkurencji...
Co powiecie na surfing?
Nie mam nic przeciwko!
Kto okaże się lepszy na fali, ten wygrywa.
Dokładne reguły roześlę wam w późniejszym terminie.
Narka, Jūzō! Wyczekuj mnie z niecierpliwością!
Ej!
Tym razem przyszło nam mierzyć się z Mai Otohime, co?
Kto by pomyślał, że sprawy przybiorą taki obrót...
Surfing...
Miałaś kiedyś deskę pod nogami, Noren?
Nie. Ani razu.
A zgrywałaś taką pewną siebie!
Ale z ciebie narwana dziewczyna!
A jak z tobą, Ōgami?
Też nie.
Jesteście bez szans! Ona was po prostu zmiecie!
A gdyby tak...
Klasy 2 i 3, zapraszam bliżej!
SZEPT MHM
- Szept, szept. - Mhm, mhm.
Noren, Ōgami. Jesteście naszymi drogimi młodszymi kolegami.
Klub gospodarstwa domowego zamierza was wspierać.
Jednak na ten moment wasze szanse są bliskie zera.
Sama czysta siła nie wystarczy, potrzebujecie odpowiedniej techniki.
Na całe szczęście,
w najbliższy poniedziałek przypada rocznica powołania szkoły.
Dzięki temu, wliczając weekend, mamy pełne trzy dni wolnego.
że jedziemy na obóz nad morze!
Jupi!
Mam tyle spraw do załatwienia przed wyjazdem...
Zaparzyłeś kawę?
Mogłem ci podać, gdybyś tylko wspomniał.
Nie ma sprawy. Uporałem się już z lekcjami.
Po prostu coś zaprząta mi głowę, więc i tak bym tu zajrzał.
Powiedz, czy ty
nie stałeś się ostatnio zbyt miły? Chyba nie dopadła cię śmiertelna choroba?
Co to w ogóle za pytanie? Przecież nigdy nie byłem potworem...
No wiesz... Zanim stałeś się dzieckiem,
bywałeś znacznie... surowszy.
ŚCIEŻKA YAKUZY
Zapewniałeś, że cel będzie bez obstawy! Wywiązuj się należycie ze swoich zadań!
BLUE APPLE
Zdarzało mi się oberwać, kiedy pomyliłem markę papierosów...
Ile razy mamy powtarzać, że żadnych mentolowych!
Doskonale wiem, że pracuję z płatnym zabójcą, ale ty nadzwyczaj dosłownie traktujesz pojęcie „wbijania wiedzy do łba”.
Ta kawa zdążyła już wystygnąć!
Wcale nie byłem... No dobra, faktycznie tak było. Mój błąd.
Gdy tak o tym myślę...
nawet sam nie dostrzegłem, jak bardzo się zmieniłem.
To pewnie przez wpływ siostry naszego szefa oraz reszty ekipy z klubu.
I nagle atmosfera zrobiła się dziwna.
A miałem do ciebie pewną ważną sprawę.
O co chodzi?
PRZYSZŁOŚĆ
INFORMACJE DOT. WYWIADÓWKI
Wywiadówka...
Chodzi o to spotkanie rodziców i uczniów z wychowawcą, zgadza się?
A przed tobą jeszcze to starcie surfingowe.
Co zrobimy z rodzicem?
PSTRYK
Mam! Wpadłem na genialny plan!
- Naprawdę? - Wszystkim się zajmę!
- Dzisiaj odwołano zajęcia kółka? - W takim razie wyskoczmy gdzieś na miasto!
Dokończ opowieść, co było dalej.
Postaw mi duże frytki i nuggetsy.
W końcu jesteśmy przyjaciółkami, co nie?
Dlaczego o to pytasz?
Ty też masz wywiadówkę?Ty również czekasz na swoją wywiadówkę?
Ty również czekasz na swoją wywiadówkę?
Odniosłem wrażenie, że zbliżyliśmy się do siebie po tych zawodach ramenu!
Wolne żarty!
Poza tym ma się dzisiaj pojawić mama Noren.
Muszę się jej należycie zaprezentować!
I co jej zamierzasz powiedzieć?
Bardzo mi miło, mamo Noren.
Z tej strony Shin Kohazame, przyszły mąż Noren!
Przecież poniosłeś porażkę. Obecnie to ja pełnię tę rolę.
Nie wierzę!
To chociaż pozwolę sobie podejrzeć was z sufitu.
Złaź na dół, ty durniu jeden!
Wy też macie wywiadówkę?
INNEGO DNIA. CZEKAM NA BRATA.
Ok.
No comments yet. Be the first to leave one.