Die ersten 200 Zeilen.
WSZELKIE NAZWISKA, POSTACIE I WYDARZENIA W FILMIE SĄ FIKCYJNE
PODOBIEŃSTWO DO PRAWDZIWYCH OSÓB JEST PRZYPADKOWE
Kurna, ile tu jest?
Dupek ma przy sobie tyle, ile ja zarabiam w 5 miesięcy.
Co z nimi zrobisz?
Co to było?
Przerypany dzień.
Musiała nam wpaść pod koła?
Nie ruszaj się!
Jesteście od pani Oh?
Kurwa, przestań!
Jeśli kiedykolwiek zbliżysz się do pani Oh,
to znajdę cię i obedrę ze skóry.
Dobrze!
Niech to szlag...
Od 17 dni trwają poszukiwania zaginionej Mi-jin Yoo.
Policja jest krytykowana przez społeczeństwo
z powodu nieudolnego dochodzenia.
Akcję poszerzono poza obrzeża miasta.
Władze ogłosiły, że zrobią, co w ich mocy,
żeby sprowadzić panią Yoo do domu.
Yoo ma 160 cm wzrostu i szczupłą sylwetkę.
Pod czerwonym płaszczem miała mundurek szkolny.
Jeśli ktoś posiada jakieś informacje, prosimy o kontakt z policją.
Kiedy wyszedłeś?
Odpoczywałem kilka lat.
Jestem za to tak wdzięczny, że najpierw przyszedłem do ciebie.
Myślisz, że cię wydałam?
Każdy tak mówił.
Jebany kapuś!
Nawet policja nie wie, że jesteś wtyką.
Sprawdzał cię.
Czemu to ma znaczenie?
Ktoś kiedyś powiedział,
że życie kapusia jest krótkie.
Więcej go nie zobaczysz.
Potraktuj to jak odszkodowanie.
Czyli...
jestem już niepotrzebna?
Dbaj o siebie.
Już idziemy?
Pani Oh.
Nawet posiniaczona, jest pani olśniewająca.
Przyćmiewa pani nawet ten kwiat.
- Pani Oh wypada. - Czemu? Ona wie wszystko.
Jeśli podejrzewają Nam-chul Kima, to każdy o tym wie.
Wiem, że ją lubisz, ale nie przywiązuj się do informatorów.
Ją też aresztujemy.
Spoko, pani Oh wypada.
Kąpałeś się w ogóle?
Po co, skoro jutro też będę musiał?
To po co zasypiać, skoro się obudzisz?
Jestem głodny, zjedzmy coś.
Po co? Do jutra zgłodniejesz.
Odczep się, dupku.
Co tu robi twoja jednostka?
Nas też wezwano.
Nie musieliście przyjeżdżać.
Jesteś głuchy? Nas też wezwano.
Jest bałagan.
Co to za zamieszanie?
Rybak zadzwonił przed świtem.
Znalazł dłoń w czarnej reklamówce.
Napij się kawy i do roboty.
- Kapitanie. - Tak?
Komendant Sung jest w drodze.
Takie gówno na kilka dni przed jego awansem.
Kilka osób zgłosiło, że widziało czarną reklamówkę.
Nie znam cię. Jesteś nowa?
Jednostka 2, Mi-young Yeo, lotniskowy wydział antynarkotykowy.
- Jednostka 1, Jong-chan Yang. - Miło mi.
Kapitan Han jest zły, nie rozmawiaj z wrogiem.
Jesteśmy wrogami?
- Miło cię poznać. - Wzajemnie.
Jedynka i dwójka to rywale.
- Nie przepadają za sobą? - Tylko oficjalnie.
Znalazłem coś!
Coś mają.
Mi-jin Yoo, 17 lat.
Zginęła dwa-trzy dni temu.
Wykonano bardzo precyzyjne cięcia
na ramionach, łokciach, nadgarstkach i kolanach, potem je połamano.
Siniec od strzału.
Zbadamy go.
Brak śladów napaści seksualnej.
Żadnych?
Porwał dziewczynę, pobił ją i tak po prostu porąbał?
Może to robota dzieciaków?
Dzieciaki władające skalpelem?
To zbyt naciągane.
Czemu tak uważasz?
Podobno w każdym z nas drzemie bestia.
Kwestia czasu, zanim się ujawni.
Nawet u dzieciaków.
Nie było podejrzanego, kiedy zaginęła.
Dowiemy się więcej, gdy ją otworzymy.
Zacznę autopsję.
Co ci się stało w rękę?
To, co zawsze.
Wyślę ci dokumenty.
Co?
Jesteśmy w separacji. Po co mi te papiery?
Boję się, że bez tego nie zerwę z tobą więzi.
Spadam.
Monitoring?
Nie ma go poza miastem.
A nagrania z samochodów?
Co mam powiedzieć mediom?
Że jakiś wariat posiekał nastolatkę
i wrzucił jej kawałki do oceanu, ale nic nie mamy?
Kapitanie Jung?
Coś tu nie pasuje.
- To znaczy? - Mógł już to wcześniej zrobić.
Jeśli to seryjniak, sprawę przejmą kryminalni.
Może tak będzie lepiej.
Zapomnij, mamy tylko jedno ciało.
Nie wspominaj o tym bez dowodów.
Słuchajcie.
Góra chce szybkiego rozwiązania.
Zmieniamy profil sprawy na zabójstwo.
Jednostki 1 i 2 będą ze sobą współpracować.
Dwójka badała sprawę zaginięcia.
I co osiągnęliście przez te 17 dni?
To tyle.
Mogę na słowo?
Chodźmy na fajkę.
Wypuszczono Nam-chul Kima.
Wylądował na pogotowiu po pobiciu.
Naprawdę?
Nie rób kłopotów.
Miałeś się nie wychylać.
To nie byłem ja.
Nominowano mnie na nadinspektora.
Zapomniałem ci kupić prezent.
Jak mam awansować z taką sprawą?
Złap mordercę, to będzie prezentem.
Też na tym skorzystasz. Zajmiesz moje miejsce.
A nie Han?
On od dawna czeka na ten awans.
Ma kwalifikacje,
ale ogranicza go uczciwość.
Han-su,
nie możesz wiecznie być w terenie.
Świat się zmienia.
Ty też powinieneś.
Ile to już, pięć lat?
Jak wydział zabójstw?
Podoba ci się?
Czemu chciałeś się spotkać?
Jung pewnie dostanie wsparcie w tej sprawie.
Czy nie?
To teraz najważniejsze śledztwo.
Idealne na awans.
Pewnie zostaniesz komendantem.
I co z tego?
Sung zawsze ochraniał Junga,
kiedy ten sprawiał problemy.
Jeśli obaj awansują i narobią smrodu,
to nic nie będziemy mogli zrobić.
Nie namyślaj się.
Awansuje ten, kto rozwiąże tę sprawę.
Chcemy, żebyś to był ty.
Wróg twojego wroga jest twoim przyjacielem.
Dwójka ustaliła,
że tu ostatnio widziano Mi-jin.
Śpiewała w chórze i była wolontariuszką.
Ksiądz ostatni widział ją żywą.
„BĄDŹCIE TRZEŹWI! CZUWAJCIE!”
„PRZECIWNIK WASZ, DIABEŁ, JAK LEW RYCZĄCY KRĄŻY...”
Jong-chan!
Ty sukinsynu!
Co ty wyprawiasz?
Wypluj to!
- Kapitanie! - Co jest?
Jedynka zatrzymała podejrzanego.
Zatrzymaliście księdza?
Tak, nazywa się Pil-gyo Chae.
Brak kartoteki, ale był sprawdzany.
Oskarżony o napaść na tle seksualnym na studentkę medycyny.
Pewnie doszło do ugody.
Rzucił studia i poszedł do seminarium.
- Medycyna? - Tak.
Pasuje do profilu. Czemu go wykluczyliście?
Nie mieliśmy dowodów, żeby go oskarżyć.
Proszę popatrzeć.
Znaleźliśmy je w jego pokoju. Należały do ofiary.
Damskie majtki? Mamy fetyszystę.
Co nie znaczy, że jest mordercą. Nie mamy narzędzia zbrodni.
To na pewno on.
- Przepraszam. - Kapitan Jung to załatwi.
Powiedz, jaka była Mi-jin?
Śpiewała w chórze,
była bardzo życzliwa
i piękna...
Podniecał cię jej mundurek?
Nie.
Powiedziała, że się jej podobam, odmówiłem, ale ona...
Tak powiedziała? Dlatego ją śledziłeś?
Zawiniłem tym, że mnie polubiła?
- Wiesz, co zrobiłeś? - Tamtego dnia...
No comments yet. Be the first to leave one.