Die ersten 200 Zeilen.
Szanowni państwo, witam na pokładzie.
Przelatujemy na wysokości 11 kilometrów
i minęliśmy właśnie wybrzeże.
Za 30 minut zaczniemy zniżać się do lądowania.
Witam państwa w Ameryce.
Przyjęłam, 45.
Hej!
Co jest?
Pod płot. - O co chodzi?
Cofnij się. - Pod płot!
Spokojnie. - Stań pod płotem!
Nogi szeroko.
Szerzej!
Co robisz w mojej dzielnicy? - Mieszkam tu!
Ej.
Jest gliną.
Przepraszamy. Szukamy kogoś podobnego. Wiesz, jak jest.
Tak, wiem, jak jest.
Musisz być nowa.
Miłego dnia.
CMENTARZ LAFAYETTE NR 2
THELMA WEST 1944-2019 KOCHAJĄCA MATKA
Ciężki poranek, młoda?
Żebyś wiedział.
Nie czekało mnie tu najmilsze powitanie.
Serio?
Głowa do góry.
Każdy dzień na tym bożym świecie jest wspaniały.
Szczególnie jeśli masz broń i kamizelkę.
Hej.
Wypindrzyłeś się już?
Możemy iść?
Czekaj chwilę.
Teraz jestem gotowy.
Trudno mi na to patrzeć.
NIE BURZYĆ
Ludzie tutaj mieszkali.
Żywioł to prawdziwe cholerstwo.
Kingston Manor.
Ciekawe, kto tu jeszcze mieszka.
Źli ludzie.
Ale nie wszyscy.
Pamiętam wiele dobrych rodzin,
które tylko utkwiły w kiepskiej sytuacji.
Psy!
Psy! - Może wtedy tak było,
teraz już są całkiem porąbani.
Nie chciałabyś tu trafić sama.
Długo cię tu nie było.
Nawet nie jeździmy tu do wezwań.
Chyba że gliniarz ma kłopoty.
Muszę napić się kawy.
Czarna i słodka jak ty?
Znudzi ci się ten tekst. - Nie.
Jeszcze go pokochasz, zobaczysz.
Wreszcie. W sprawie włamania? - Nie.
I tak nieważne.
Wzywałem was 24 godziny temu.
Policjantów oskarżono o kradzież dowodów,
fałszywe raporty i wymuszenia.
Prokurator współpracuje z wydziałem spraw wewnętrznych.
Szczegóły nie są podawane dla dobra śledztwa.
Prokuratura zapewnia, że będzie więcej aresztowań.
Hej.
Masz tam jakieś fajne aplikacje?
Niczego nie ukradłem. - Wcale tak nie mówię.
Długo go masz? - Parę lat.
Parę lat? - Jamal, zjeżdżaj tutaj.
Kurde. - Gadać z policją. Jamal!
Nie słyszałeś, że cię wołałam?
Nie zrobił nic złego. Tylko z nim... - Mówiłam do syna.
Zabieraj dupę do samochodu.
Poleziesz wreszcie? Już!
Nic nie zrobił... - Nie mówiłam do pani. Jakiś problem?
Kiedy zaczniesz słuchać mamy?
Nie ma problemu. Chyba że pani chce?
To pani zaczepia mojego syna.
Wszystko gra?
Tak, tylko oni wymigują się od swojej roboty.
W razie czego wołaj.
Jasne. - OK.
Dzięki, bracie.
Durny glina.
To ja pytam. - Powiem coś.
Czemu mały nie jest w szkole?
Wal się, Mouse, i wracaj do roboty.
Szmata ze slumsów.
Idź dźwigać pudła.
Co jest, stary?
Co tam? - Niebieska zaczepia Jamala.
Nie zaczepiałam go. - Jakiś problem, pani władzo?
Wszystko jest spoko.
Na pewno? - Jak najbardziej.
Missy?
To ja, Licia.
Znasz ją? - Nie, to jakaś pomyłka.
Alicia West. - Mówię, że nie znam.
To wszystko? Możemy iść?
Pani władzo?
Jasne, to wszystko.
Służalcza suka.
Co mówiłeś?
Dobra.
Zapamiętajcie ją.
Dobra.
Wszystko dobrze?
Tak.
Słuchaj.
To ekipa Kingston.
Uważaj na nich.
Chodź.
Mouse?
Dla znajomych. - Jestem Alicia.
Przyjaźniłam się z Missy. - Wiem, kim jesteś.
Trochę minęło.
Co z Missy? Powiało chłodem.
Nie wiem.
Z nią pogadaj.
Ma swoje problemy.
Ma syna?
Od dziesięciu lat.
Jamala.
Dobry dzieciak.
Nie miał nic złego na myśli. - Tylko zagadałam.
I tyle. - Dobra, zwijamy się.
Dziękuję.
Ile płacimy?
Nie trzeba.
Nie, tak nie można.
Gliny nie płacą.
Nie trzeba.
DZIĘKUJĘ!
Coś ci powiedział? - Możemy jechać?
Znasz go?
Chyba już nie.
Przyjąłem.
Jezu. Wciąż tu jesteś?
Oddaj jej krzesło.
Niech prawdziwa gliniara weźmie się do pracy.
Strona twojej mamy znów działa.
Wyłączyć ją? - Niech się stara nacieszy klientami.
Kod 23-45.
PRZESYŁANIE
Gdzie się pali?
Mam dziś randkę.
Mama Tiny zajmie się dziećmi. Mamy pokój w Brixton
i nie chcę stracić ani sekundy.
Hej, Jennings.
No? - Dodatkowy dyżur. Wypadło na ciebie.
Nie, sierżancie.
Ma dziś randkę.
Zrób mi przysługę. Znajdzie się ktoś inny?
Czterech już dziś wypadło.
Nie tylko ty masz tu rodzinę. Przestań.
Ja mogę. - Jedziesz z Deaconem Brownem. Jest w lobby.
Dobra.
Dziękuję.
Mam u ciebie dług.
Nie ma sprawy.
Nie mam planów. - A ja mam.
Wiesz, jak długo pracuję?
Nic nie wiedzą. Pytasz mnie o coś,
ja odpowiadam, a wciąż nie wiesz.
Zero sensu. Jestem starym wygą.
Deacon Brown? - Deacon!
Deacon? A ty kto?
Jadę z tobą.
A Jennings? - Ma już inne plany.
Alicia West. Miło mi.
Ale żółtodziób.
Ekipa narkotykowa?
Tak.
Jesteś nowa.
Cześć, Deacon.
To mój trzeci tydzień.
Całe trzy tygodnie!
Miałaś już nocną służbę?
Tutaj nie. - Tutaj?
A gdzie? - W Kandaharze.
Weteranka.
Dawno wróciłaś?
Ponad rok temu.
Mój brat zginął w Iraku.
Wielka strata.
Musisz mieć kamerę?
A co, masz coś do ukrycia?
Przyzwyczajaj się. Niedługo wszyscy będą je nosić.
Nie kieruj jej na mnie.
Do wszystkich jednostek, bójka w Barze 1631.
Podejrzany może być uzbrojony.
Tu 421.
Jedziemy.
Tu 129. Śmiało.
Nie machaj tak! - Co mówisz?
Czemu machasz mi przed nosem?
Cofnij się! - Zabieraj łapy, nie dotykaj mnie.
Ej, wy!
Cofnąć się! - Z drogi.
Odsunąć się!
Odsunąć się!
No comments yet. Be the first to leave one.