47 Meters Down

47 Meters Down

Download Polish Untertitel

Release Info

47 Meters Down 2017 1080p WEB-DL H264 AC3-Manning EtHD
Ein Kommentar von D34DH0R53
47.Meters.Down.2017.1080p.WEB-DL.H264.AC3

Tags

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
AC3
1080
HD
Veröffentlicht am: 2019-12-12
Downloads: 44
Hörgeschädigt: No

Polish Untertitel-Vorschau

Die ersten 200 Zeilen.

- Rekin cię dopadł. - No i patrz, co narobiłaś.

Przyniosę ci drugiego. Róbmy coś, nudzi mi się,

a ty byś się tylko wylegiwała na słońcu.

Idę do pokoju. Obiecałam Stuartowi, że zadzwonię.

- Przynieś mi drinka. Dzięki. - Chciałabyś.

Niezły tyłeczek.

Chcę wznieść toast.

Dziękuję ci, że zabrałaś mnie na wakacje. Będą świetne.

Zdrowie. Dzięki, że przyjechałaś.

Stuart nie wie, co traci.

- Chociaż dobrze się bawię. - To prawda.

Lisa?

Lisa?

Siostrzyczko?

Co robisz?

Co się dzieje?

Skłamałam.

O czym mówisz?

Skłamałam mówiąc, czemu Stuart z nami nie pojechał.

- Co? - Nie przez pracę.

Co to znaczy?

Zostawił mnie, Kate. Zerwał ze mną.

- Czemu mi nie powiedziałaś? - Wstydziłam się.

Rodzice wiedzą?

Spieprzyłam jedyną dobrą rzecz w moim życiu.

Co się stało?

To moja wina. Znudziłam mu się.

- Tak ci powiedział? - Mniej więcej.

Więc pomyślałam, że pojadę z tobą na wycieczkę,

pokażę mu, że potrafię się dobrze bawić

i może wtedy wróci, ale...

- Chodź. - Co? - Musimy się ubrać.

- Po co? - Wychodzimy.

Gdzie? Jest pierwsza w nocy.

To Meksyk. Tylko my siedzimy w domu. Chodź.

Marzyłam o tym cały tydzień.

Najlepsza noc w życiu. Chcę tu zostać!

MEKSYK JEST EKSTRA. SZKODA, ŻE CIĘ TU NIE MA.

CIESZĘ SIĘ, ŻE SIĘ DOBRZE BAWISZ.

ZABRAŁEM SWOJE RZECZY.

/Jesteście szaleni.

Musicie spróbować. Robimy to w każdy weekend. To niesamowite.

Prawie 8-metrowe żarłacze białe podpływają do samej klatki.

- 8-metrowe? - Wiem, obłęd!

Ile to kosztuje? No co?

Sto dolarów od osoby. Taylor to nasz przyjaciel.

- Super. - Sama nie wiem.

Wolisz przesiedzieć cały dzień przy basenie?

- Nie umiem nurkować. - Nauczę cię.

Do tego potrzeba mieć certyfikat nurkowy.

- Wy przeszliście kurs! - Posłuchaj.

Jesteśmy w Meksyku. A to nie jest nawet nurkowanie.

Będziesz w klatce. To całkowicie bezpieczne.

To jak wycieczka do zoo, tylko że to ty jesteś w klatce.

- I pod wodą. - Zgódź się, będzie fajnie.

Proszę.

- Sama nie wiem. - Pomyśl o zdjęciach.

Takich, których nie robi nudna osoba.

Tylko mówię.

- Dobrze gada. - Pomyśl o zdjęciach.

No dobra.

Zdrowie!

- Dobrze się dziś bawiłem. - Ja również.

Wybacz. Nie jestem gotowa.

- Dziękuję. - Nie ma za co.

- Do jutra. - Na pewno.

Chodź.

Dobranoc.

Widzimy się jutro.

Są słodcy.

Będzie świetnie, nie mogę się doczekać.

- Nie wierzę, że mnie namówiłaś. - Ja cię nie namawiałam.

- Chcesz ich znowu zobaczyć. - Nieprawda.

- Nie kłam. - No dobra, jest słodki.

- Sama nie wiem, Kate. - Będzie fajnie. Obiecuję.

- Pewnie i tak się nie pojawią. /- Cześć, dziewczyny!

Co słychać?

Cześć.

Cieszę się, że was widzę. Nie byłem pewien, czy przyjdziecie.

- Ale przyszłyśmy. - Idziemy?

Chodźmy zobaczyć łódź.

- Jak się spało? - Dobrze.

- Świetnie się bawiłem. - Ja też.

- Jak głowa? - Boli.

Pomówimy z kapitanem. Zaraz wracamy.

- Mam wątpliwości. - Spokojnie, będzie dobrze.

To w ogóle bezpieczne? Nic o nich nie wiemy.

Pamiętasz słowa recepcjonisty, żeby wybierać atrakcje z broszur?

Pracuje w hotelu. Musi tak mówić.

Słyszałam straszne historie o turystach, którzy wybierali takie wycieczki.

- A Stuart mówił... - Stuart to fiut.

- Będzie fajnie. - Nie wstydźcie się.

To Taylor, nasz kapitan.

- Cześć. Jak się macie? - Dobrze.

- Umiecie nurkować? - Tak.

Zatem zapraszam na pokład.

Nie wpadnij do wody, niezdaro.

Oto i on.

Javi!

Ostrożnie.

O nie.

- Kate, widziałaś klatkę? - Połóż butle z tyłu.

Spokojnie. To będzie przygoda życia. Obiecuję.

- Będzie ubaw! - Boję się.

Jesteśmy na miejscu.

- To tutaj? - Tak.

Poważnie?

Będzie zajebiście.

- Pora karmienia. Głodne? - Ohyda.

Nie? A ty?

Fuj.

Smacznego.

- Obrzydliwość! - Cuchnie, co?

- Myślałam, że to nielegalne. - Mam po nie zadzwonić?

Halo? Panie Rekinie!

/Panie Rekinie!

Chyba nie słyszą za dobrze pod wodą.

- Co powiedział? - Nic.

Zaczynajmy.

- Cip, cip, cip, taś, taś. - To działa?

- Tam! Spójrz! - Gdzie?

- Javier, chodź, popatrz. - Niesamowite.

Lisa?

Gotowy?

Lisa, jesteś tu? Pod naszą łodzią jest rekin.

Najpierw zejdą chłopcy, ale musimy się przygotować.

- Nie dam rady, przepraszam. - Co? Proszę.

- Nie złość się. Nie mogę. - Chodź, będzie super. Proszę.

Nie zaimponujesz Stuartowi fotkami z kibla na łódce.

- Poważnie? - Musiałam to powiedzieć.

Proszę.

- No dobra. - Kocham cię.

- Jesteś moją dłużniczką. - Będę ci robić śniadania do łóżka.

- I to przez długi czas. - Będę. Przysięgam.

Narka.

- Opuszczajcie. - Uważajcie na siebie.

Mam ciary.

Widzisz? To bezpieczne.

Bawcie się dobrze. Ostrożnie.

Pa.

W porządku.

Podejdźcie.

Widzicie?

- O Boże. - Ogromny.

Ja pierniczę.

Ma około 7 metrów. Widziałem dużo większe.

- Serio to zrobimy? - Tak! - Pora was przygotować.

- Denerwuję się. - Serio?

- Mam pełne majty. - Serio? - No.

Pomóż.

Dalej mam niezły tyłeczek?

Gotowe?

Tak.

- Tak? - Tak.

O Boże.

- Spokojnie. - Dobrze.

- Uspokój się. - Już.

Przytrzymaj.

Popuścić?

Sprawdź powietrze. Powinnyście mieć 200 barów.

Jest 200.

To twoje powietrze.

Gdy zejdzie do 100, musisz dać mi znać.

Gdy do 50, wyciągnę cię na powierzchnię.

- 50 to pomarańczowy. - Tak. - Kapuję.

To wszystko.

Schodzicie na około 5 metrów.

To mało prawdopodobne na tej głębokości,

ale jeśli poczujesz ból w uszach, musisz wyrównać ciśnienie.

Odchylić głowę do tyłu i przełknąć ślinę.

Wyrównanie ciśnienia. Głowa do tyłu i przełknięcie.

I pamiętaj,

szybkie oddychanie, szybka utrata powietrza.

Wyluzuj się.

Kiedy już tam zejdziesz, nie będziesz chciała wracać.

- No i super. Gotowa? - Tak.

Dam radę.

- Spodoba wam się tam na dole. - Dzięki, Javi.

- Kto następny? - Boję się.

Na powierzchni rekin gówno słyszy.

Ale pod wodą jesteś w jego świecie.

Usłyszy bicie twego serca z odległości pięciu mil.

Wyczuje twój strach i słabość.

Namierzy cię. Gotowe!

Nie słuchaj głupka. Będziecie się dobrze bawić.

Pożyczysz aparat?

Tak, ale jeśli go upuścisz, zanurkujesz po niego.

- Co my wyprawiamy? - Uśmiech!

- Boję się, jak diabli. - Zejdę pierwsza, dobra?

Ależ emocje!

Twoja kolej.

Właśnie tak.

Niesamowita widoczność. Popatrz na te ryby.

Widzisz je?

To lepsze niż siedzenie w hotelu, co?

Nie miałam pojęcia, że będzie tak niesamowicie.

/- Słyszycie mnie? - Tak.

/- Lisa, jak się czujesz? - Dobrze.

/- Kate, a ty? - Też dobrze.

- Ale nie widzę rekinów. /- Cierpliwości. Zaraz je zwabimy.

Kommentare

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left