Overrun

Overrun

Stáhnout Polish titulky

Informace o verzi

Overrun 23 976 FPS Web
Komentář od erynap

Tagy

web
Zveřejněno: 2021-11-16
Stažení: 32
Pro sluchově postižené: No

Náhled titulků v jazyce Polish

Prvních 200 řádků.

Yuri!

Yuri, daj spokój!

Ach!

Yuri!

Nigdzie się nie wybierasz!

Wybierasz się gdzieś?

To nie była umowa.

Ray miał tu być osobiście!

Przepraszam, myślałem, że wyraziłem się jasno.

Reprezentujemy interesy Raya.

Teraz, uh... klucz, proszę.

Ach, Yuri.

Ach!

Nie!

Nie musiało tak być.

Tutaj.

Ja pierdolę!

Jeśli... jeśli mnie zabijesz,

nigdy nie dostaniesz tego, czego chcesz.

Chcesz się dogadać z Rayem twarzą w twarz?

Oto twoja szansa.

Hej, Tommy.

Mam ich całe pudełko w samochodzie dla ciebie.

No dalej! Tak!

O, tak! No dalej!

Hej!

Oh!

Whoo!

Jak się masz? W porządku.

- Hej, Ray. - Jak się masz, Bobby?

Myślałem, że zrezygnowałeś.

- Myślałem, że zrezygnowałeś. - Tak było.

Z powrotem na podłogę. Zabrałem go stąd.

Dobra, Ray.

- Nie możesz mnie zmusić do mówienia. - To się jeszcze okaże.

Co wy sobie myślicie, że robicie?

Robię to, co powiedziałeś.

Co jest, kurwa?

Czy ja powiedziałem, żeby kogoś zabić?

Może tak.

Przykro mi, kolego.

To wszystko jest wielkim nieporozumieniem.

Być może nie wyraziłem się jasno, że nie miałem zamiaru

obecności podczas przekazania.

Mieliśmy umowę, walizka w zamian za pieniądze

że przegrałeś grając w moim kasynie.

Jestem człowiekiem, który sam się dorobił, Jurij, tak jak ty.

Wyraziłaś się jasno, że chcesz zostawić swojego ojca z dala od tego.

Więc daję ci wysokie noty za twoje...

dzielna próba zrobienia tego, co słuszne.

Wiem, że twój ojciec nie spłaci twoich hazardowych długów.

Więc sprowadziłem cię tu, żebyś renegocjował.

Człowiek do człowieka. Mano a mano.

Więc... słucham.

Co?

Co on, kurwa, powiedział?

Powiedział, że jesteś trupem.

Przykro mi, że cię rozczaruję, ale jestem bardzo żywy.

Nie jestem tak łatwy do zabicia.

Wszyscy jesteśmy tu przyjaciółmi.

Więc jestem pewien, że powiesz mi, gdzie jest prawdziwa sprawa.

Ty to zrób,

a ja pozwolę ci dożyć kolejnego dnia.

Tak.

Boka, Boka, Boka, Boka!

Basta, basta.

Walizka znajduje się w sejfie w mauzoleum.

622 West Tomas Street.

Widzisz? To nie było takie trudne, prawda?

Tak?

Słucham?

Co on teraz mówi?

Nawet jeśli ominiemy tych ludzi, nie dostaniemy się do sejfu.

Zobaczymy, co z tego wyniknie, prawda?

Pozbądź się ciała, niech to wygląda na rabunek.

Powiedziałeś, że mnie wypuścisz.

Źle zrozumiałeś.

Powiedziałem, że pozwolę ci żyć jeszcze jeden dzień.

Prowadź mnie do Lombardiego.

Zabawimy się trochę, dobrze?

- Hej, hej! - Co? Cholera.

Przepraszam.

Czy ja cię znowu obudziłem?

Chodzi mi o...

komu potrzebny jest budzik

kiedy mam to każdego ranka?

No tak.

- O której masz dzisiaj zmianę? - Nie.

- Nie. Co? - Nie ma darmowego jedzenia.

Kto powiedział cokolwiek o darmowym jedzeniu?

Reyna...

Poza tym i tak nie zdążę dziś do restauracji.

Mam trochę pracy, którą muszę się zająć.

Praca?

Myślałam, że skończyłeś z tym gównem.

Wiesz, że mama przewracałaby się w grobie widząc co nadal robisz.

Wiem.

Ale pamiętaj, dlaczego to robię, Reyna.

- Marcus... - Tylko...

Tylko zatrzymaj się.

Pójdę się ubrać.

Jezu.

Czy to tylko ja?

Jest mi zimno.

- Detektywi. - Hej.

Co mamy?

Mężczyzna. Kaukaski.

Muszę to odebrać, przepraszam.

- Co? - Wrócę do samochodu. Zajmij się tym.

- Tu Dobbs. - Tędy.

Jestem teraz na miejscu zbrodni...

Ofiara została znaleziona około pięciu godzin temu.

- Myślałem, że rzuciłeś. - Oh. Nie palę od sześciu miesięcy.

To się nie liczy, dopóki nie zapalisz tego cholerstwa.

Tak, racja.

Co mamy?

O tak, to zwykły napad.

Biedak dostał kulkę w brzuch.

Ale spójrz, nie ma krwi. To dziwne, prawda?

Spójrz, na jego nadgarstkach są ślady po kajdankach.

Co o tym sądzisz?

Został porzucony jak klops.

W porządku.

Hej, przepraszam.

- Witam, oficerze... - Burke.

Burke. Tak.

Czy możesz zabrać go do patologa

i zdobyć dla mnie DNA? Dzięki.

Już się robi, detektywie.

Miejmy nadzieję, że wykona pani lepszą robotę niż detektyw Walsh.

Walsh.

Wypal to, człowieku, a twój umysł zamieni się w papkę.

Detektywie, damy ci znać, co znajdziemy.

- Nie przeszkadza ci, że palę? - Tak.

Hej!

Czy to twój... czy to twój kumpel Walsh?

- Co on teraz zrobi? - To nic takiego.

Po prostu Walsh jest Walshem.

Nie pytaj, nie mów.

Lubię tego faceta. Bardzo się stara, ale...

nie jest w tym dobry, jak mój tata.

Ale nie dlatego jestem zdenerwowany.

- Nie? - Nie.

Tam jest Mikhail Zoltoff.

Ach.

Więc natychmiast twój umysł wchodzi na wysokie obroty

a ty skaczesz i...

Odkąd pamiętam, miałeś Raya Barrena na celowniku.

Przypomnę ci, Blake, że do tego faceta nic się nie przykleja.

Nie teraz, ani nie ostatnim razem...

Jak nazywała się ta dziewczyna ostatnim razem? Rihanna?

- Reyna. - Reyna.

Ooh, to ładna dziewczyna.

Ciekawe, co ona teraz robi.

Dlaczego nie dasz sobie z tym spokoju.

Weź akta, włóż je do pudełka na półce pod wieloma innymi pudełkami

i... zapomnij o tym, dobrze?

Słuchaj... potrzebuję twojego samochodu.

Tu jest miło i ciepło.

I będę go potrzebował przez jakiś czas.

Nie potrzebujemy więcej maniakalnych zaklęć z twojej strony, ok?

Bo, kolego, trochę ci odbiło.

Dziękuję za pomoc.

- Panie Barren? - Tak?

Zwróć uwagę na tabelę nr 2.

Tak, szefie.

Marcus, mój chłopcze, jak się masz?

Czego chcesz?

Czy to jest podziękowanie za opiekę nad tobą

po tym jak wojsko cię wyruchało?

- Czego potrzebujesz, Ray? - Mam dla ciebie pracę.

Jest to trochę skomplikowane, ale nic, z czym nie można sobie poradzić.

Musisz przynieść mi tę... tę walizkę.

która jest zamknięta w sejfie.

To niebezpieczne, Ray.

Jesteś specjalistą od ekstrakcji

z Delta Force, prawda?

To znaczy, gdyby trzeba było coś odzyskać za pomocą niekonwencjonalnych środków,

to ty byłeś człowiekiem, do którego należało zadzwonić.

Tym właśnie byłeś.

A tak przy okazji...

Marcus!

Jak się miewa ta twoja urocza siostra?

- Nie wspominaj o niej. - Stop.

Zawstydzasz sam siebie.

Zachowujesz się, jakbyś miał czyste ręce, ale tak nie jest.

Zachowujesz się jak bohater, ale nim nie jesteś.

Myślisz, że jesteś rozsądny, ale tak nie jest.

Pracujesz dla mnie, nie ma dyskusji.

To dotyczy także twojej siostry, która, jak pamiętam...

Ray...

...położyła się ze mną raz czy dwa na jakimś stole.

Mam poprosić Boka, żeby ją dorwał?

Huh? Trzeci raz jest uroczy.

Powiedz mi tylko, gdzie jest ta pieprzona walizka.

Tu sprawy się komplikują.

Oczywiście, że tak.

- Nie ma mowy. - Już ci mówiłem,

- to jest skomplikowane. - To samobójstwo!

Wolność dla ciebie.

Komentáře

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left