Frozen II

Frozen II

Polish সাবটাইটেল ডাউনলোড করুন

রিলিজ তথ্য

Frozen 2 2019 WEB-DL DSNP
ভাষ্য লিখেছেন ChristopherCavco

ট্যাগ

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
প্রকাশিত: 2022-07-21
ডাউনলোড: 70
শ্রবণপ্রতিবন্ধীদের জন্য: No

Polish সাবটাইটেল প্রিভিউ

প্রথম 200টি লাইন।

Anna. Elsa.

Pora spać.

O nie! Śnieżny chochlik rzucił klątwę na księżniczkę.

Szybko, Elsa! Zrób księcia! Przystojnego!

O nie! Książę też jest uwięziony w lodzie.

Miłość pokona wszelkie przeszkody.

Anna.

Całowanie nie ocali puszczy.

Zagubione wróżki zakrzyknęły.

Jaki dźwięk wydaje żyrafa?

Nieważne. Obudziły królową wróżek,

która zdjęła klątwę i wszystkich ocaliła!

I wszyscy wzięli ślub!

W co się bawicie?

W Zaklętą Puszczę.

Książę i księżniczka...

Nie tak pamiętam Zaklętą Puszczę.

Widziałeś Zaklętą Puszczę?

Co takiego?

Owszem. Dawno temu.

I nic nam o tym nie mówiłeś?

Mogę opowiedzieć wam o tym teraz, jeśli...

-No dobrze. Teraz. -Teraz nam opowiedz.

To dobry pomysł?

Pora, by o tym usłyszały.

Potem ulepimy wielkiego bałwana.

Jeśli potrafią być cicho i słuchać.

Daleko stąd,

na najdalszej północy...

rosła pradawna, zaklęta puszcza.

Jej magia nie polegała na chochlikach czy zagubionych wróżkach.

Chroniły ją potężne duchy żywiołów:

powietrza...

ognia...

wody...

i ziemi.

Zamieszkiwał ją tajemniczy lud Northuldra.

Mieli magiczne moce, jak ja?

Nie, Elso. Nie mieli magicznych mocy.

Korzystali z darów puszczy.

Prowadzili zupełnie odmienne życie,

ale mimo to obiecali nam przyjaźń.

W zamian wasz dziadek, król Runard, wybudował im potężną tamę,

by wzbogacić ich wody.

Był to dar w imię pokoju.

To nie lada dar.

Dostąpiłem zaszczytu uczestniczenia w uroczystości przekazania zapory.

Wyprostuj się, Agnarr.

Nie spodziewałem się, że tak potoczy się ten dzień.

Czuliśmy się bezpieczni.

Byliśmy oczarowani.

W powietrzu czuć było...

magię.

Ale coś poszło nie tak.

Zaatakowali nas.

Schowaj się za mną.

Walka była okrutna.

Wasz dziadek...

Ojcze!

...poległ w bitwie.

Walka rozgniewała żywioły.

Uwaga!

Obróciły swą magię przeciwko nam wszystkim.

Usłyszałem głos...

i ktoś mnie ocalił.

Duchy żywiołów odeszły.

Puszczę spowiła nieprzenikniona mgła.

Stała się całkiem niedostępna.

Tamtej nocy powróciłem do domu jako król Arendelle.

O jeny, tatku, co za historia!

Ktokolwiek cię ocalił... kocham go.

Sam chciałbym wiedzieć, kto to był.

Co się stało z duchami?

Co teraz jest w Puszczy?

Nie wiem.

Mgła nadal ją spowija.

Nikt nie może tam wejść.

Ani stamtąd wyjść.

Zatem jesteśmy bezpieczni.

Tak.

Ale Puszcza może znów się przebudzić.

Musimy być czujni, bo kiedyś może nam zagrozić.

Pora powiedzieć tacie dobranoc.

Mam jeszcze tyle pytań.

Zachowaj je na inny wieczór.

Znasz mnie. Brak mi cierpliwości.

Czemu lud Northuldra nas zaatakował?

Przecież dostali od nas prezent.

Myślisz, że Puszcza znów się przebudzi?

Wie to tylko Atohalan.

Ato-kto?

Kiedy byłam mała,

mama śpiewała mi piosenkę o niezwykłej rzece Atohalan.

Podobno wie wszystko na temat przeszłości.

O tym, skąd pochodzimy.

Zaśpiewaj ją nam. Proszę.

Dobrze.

Przytulcie się.

Bliziutko.

Tam, gdzie w morze wbiega wiatr

Muska ocean

Czeka rzeka

Niosąc brzemię lat

Śpij, kochanie, w świetle gwiazd

W tej rzeki falach wszystko masz

Odpowiedzi

Znajdziesz tu

Ścieżkę życia

Wśród meandrów stu

Lecz ostrożnie nurkuj w toń

Bo wiry tam zdradliwe są

Co noc wód magiczny nurtu dźwięk

Usłyszy ten, kto tego chce

Czy stać cię, by pokonać lęk

Wiedzieć to, co ta rzeka wie?

KRAINA LODU II

Tam, gdzie w morze

Wbiega wiatr

Czeka matka

Niosąc brzemię lat

Chodź, kochanie, drogę znasz

Gdy nie masz nic

To wszystko masz

Wasza Wysokość.

Goście czekają.

Przepraszam.

Już idę.

Słyszysz to?

Co?

Nic takiego.

Jak tam twój kocyk-lodówka, Olaf?

Jestem w siódmym niebie.

Oby już tak pozostało.

Tymczasem zmiany kuszą nas swą urodą.

Słucham?

Wybacz. Popadłem w liryczny nastrój.

Powiedz mi, jako że jesteś starsza, więc wiesz wszystko,

czy nie martwi cię fakt,

że wszystko przemija?

Nie.

Serio?

Chciałbym być już taki stary jak ty

i nie martwić się o ważne sprawy.

Nie w tym rzecz.

Nie martwię się, bo...

no wiesz, mam ciebie, Elsę, Kristoffa i Svena.

Bramy królestwa są otwarte

i nie jestem już sama.

Tak, powoli już jesień nadchodzi

Znów jesteśmy mniej młodzi

I obłoki szybciej gna Po niebie chłodny wiatr

Strach na wróble gryzie ziemię w zaroślach

I mój liść posmutniał, bo wydoroślał

Lecz nie wszystko zmienia dotyk dni i lat!

Tak, to niezmienne jest

Że lubimy za rękę iść

I niezmiennie wiem

Że rozumiesz mnie nie od dziś

Jak z kamienia mur pniemy się do chmur

Trwamy pomimo burz!

To niezmienne jest

Że chcę być z tobą na zawsze już

Spadają liście dokoła

Svenku, wiesz, dzień jutrzejszy nas woła

„Czy to znaczy Że zamierzasz dzisiaj jej oświadczyć się?”

Tak, ale z planowaniem w piętkę coś gonię

Kolacja, kwiaty, jeszcze pierścionek

„Może lepiej zostaw ty Tę romansowość mnie”

Tak, to niezmienne jest

Że ją kocham i to jest to

Lecz niezmiennie wiem

Z reniferem mi łatwiej szło

Najtrudniejsze to

Zrobić pierwszy krok

A potem to z górki już

Tak?

„To niezmienne jest”

Sven, czy presję byś taką zniósł?

Ten wiatr tak wieje

Czy to początek czegoś czy kres?

Czy przyjdzie zmiana?

Ja zmiany nie chcę Świetnie jest jak jest!

Te dni są cenne

I szkoda tracić je

Czasu nie zamrożę

Więc idę żyć na jawie, nie we śnie!

Powoli już jesień nadchodzi

I jak nic znów jesteście mniej młodzi

Chwytajmy każdą chwilę

Radości ze mną dziel!

Niech zawsze nam będzie sprzyjać fortuna

I wszystkim niech wiedzie się u nas

I będziemy dumnie żyli tu Pod flagą Arendelle!

Pod flagą Arendelle!

Pod flagą Arendelle! Pod flagą Arendelle!

To niezmienne jest

Choć niezmiennie ucieka czas

To niezmienne jest

Choć nie wiemy, co czeka nas

Chcemy szczęściem żyć Tu i teraz być

মন্তব্যসমূহ

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left