أول 190 سطر.
Twój kontakt nas wprowadzi?
Dobrze.
Czuję, że to koniec.
Wszyscy kiedyś umrzemy.
Tak.
Sporo wypiłaś.
Lubię piwo, Cass.
Patrick i Murphy wypłynęli łowić ryby w morzu,
ale w łodzi padł silnik.
Więc Murphy mówi:
„Musimy zaczekać na pomoc”.
Dwa dni czekali na środku morza,
aż nagle zobaczyli butelkę,
niesioną przez fale.
Patrick wyciągnął ją, otworzył,
a z butelki wyskoczył dżinn.
Dał im prawo do jednego życzenia.
Patrick poprosił więc,
żeby cała woda zmieniła się w Guinnessa.
Morze w sekundę poczerniało.
Murphy zaczął krzyczeć: „Po cholerę to zrobiłeś?
Teraz będę musiał szczać do łódki”.
Szczać do łódki.
Dobre.
KILKA MIESIĘCY WCZEŚNIEJ
BLISKI WSCHÓD
Dawno tego nie robiliśmy.
Co?
Kocham cię.
Do końca świata?
Do końca świata.
Śmiałem się.
Kto żartuje z naciągniętej pachwiny? To nic śmiesznego.
Odwracam się...
Zamknij mordę, ptasiek. Chryste!
Cwaniaczek z ciebie, co?
Proszę, siostra Ratched przyniosła nam porcję litu.
Odniesienia filmowe. Nieźle.
Stul pysk i schowaj skrzydła albo je odpiłujemy.
No bez jaj.
A zatem...
Gdzie mój ulubiony zdrajca, agent Hoover?
Wiszę mu solidne manto.
Pan Starr go podpalił.
Łapię.
Manto się już nie przyda.
Skujcie go.
Podoba mi się ten wystrój autorstwa Frankensteina.
Postawił głównie na mrok i wilgoć, co nie?
Nixon. Potrzebny bardziej niż kiedykolwiek.
To Masada.
Dowództwo Graala od 2000 lat
i dom Mesjasza.
Jezu.
Zrobimy tak.
Przynieś mi latte, a powiem kumplom, żeby cię mocno nie obili, gdy przyjdą.
Nie, dzięki.
Ojciec odzyskał moce.
Prędzej czy później on i Tulip po mnie przyjdą.
-Tak myślisz? -Wiem o tym.
Dobrze.
Myślisz, że dlaczego jesteś nam potrzebny?
Chodźmy.
Spóźnisz się na lekcję.
UNIWERSYTET GRAALA ZAŁOŻONY W MCMLXV
Uwaga, personel. W sytuacji awaryjnej
najpierw należy udzielić pomocy Mesjaszowi i przywódcom.
TORTURY PODSTAWOWE
Co to było?
TORTURY ŚREDNIO ZAAWANSOWANE
FRANCUSKA LITERATURA PORÓWNAWCZA PROFESOR COUTARD
TORTURY ZAAWANSOWANE
WYKŁAD GOŚCINNY FRANKIE TOSCANI
Karabin Lee-Enfield.
Nazwana na cześć jej projektanta, Jamesa Parisa Lee.
Słyszycie to? To kliknięcie?
To dźwięk naboju .303,
który wpada na miejsce, gotowy do akcji.
Chcesz kogoś torturować?
Musisz najpierw
zdobyć jego szacunek.
Coś wam powiem.
Niewiele rzeczy budzi większy szacunek
niż Enfield.
ŚWIĘTY BAR I GRAAL MOTEL — WOLNE MIEJSCA
Bronić Go musimy
To nasze zadanie
Pana Nowego Świata
Który rychło powstanie
Kiedy przyjdzie czas
Zaczniemy jeszcze raz
Hej.
Niebo w chwalebnej poświacie Oświetli nas
Nadejdzie Jego wizji czas
Obmyje z win grzeszników
Rozgoni heretyków
Razem zaczniemy jeszcze raz
Jest pełen chwały
Bronić go musimy
Jest pełen chwały
I Go obronimy
Cześć.
Wybaczcie, że przerywam wieczorek pieśni religijnej...
ale ten śmieć, wasz szef, porwał naszego kumpla.
Kto pomoże nam włamać się do Masady i go odzyskać?
Stać!
A myślałam, że się zgodzą.
Zaskakujące.
Jesteś tego pewna?
Banda faszystowskich gnojów?
Śpiewających faszystowskie piosenki.
Jestem cholernie pewna.
Zrób to.
To ona jest szefem.
Pracujesz dla niej.
To ona jest szefem.
My dla niej pracujemy.
Dobra, sukinsyny.
Zabawimy się.
Poszedł dalej.
Fajnie.
Poszedł?
Dokąd?
To nieistotne.
Nie ukryje się.
Nerka.
Kolano.
I najlepsze na koniec...
Wątroba.
Szlag by to! Potrzebna mi do picia!
Typowa ofiara już by się wykrwawiała na śmierć.
Człowiek nie może żyć bez tak ważnych organów.
Rozumiecie, o czym mówię?
Ale nasz obiekt doświadczalny jest wyjątkowy.
Wszystko, co straci,
odrasta jak wiosenna trawa.
Tak czy siak, kule to banał.
Kule to poziom podstawowy.
Żeby zadać prawdziwy ból, musicie działać tradycyjnie.
Jeśli chodzi o zadawanie bólu,
niezawodny jest styl z Bensonhurst.
Fredo...
Frankie.
Fredo, podejdź na sekundę.
Muszę zamienić z tobą słówko. No chodź.
Posłuchaj.
Byłem torturowany, jeszcze zanim twoja stara miała wąsy.
Wiesz, o co chodzi?
Nie zrobisz mi nic, czego już bym nie przeżył.
-Poważnie. -Czyżby?
-Tak. -Nic?
Frankie pracuje na wampirze.
Wiadomo coś o Custerze?
Jest tutaj.
Wpuśćcie go.
WCIŚNIJ, BY ZAMKNĄĆ
Cieszę się, że do nas dołączyłeś.
Jak widzisz, zabezpieczyłem się.
Załatwiłeś sobie staruszkę.
Głuchoniemą staruszkę, na wypadek, gdybyś coś kombinował.
Kombinuję jedynie, jak wyciągnąć stąd Cassidy'ego.
Gdzie on jest?
Odpoczywa w spokoju.
To na mnie jesteś zły.
Nie na niego.
Chodzi ci o...
Bardzo cię przepraszam, nie byliśmy wobec siebie fair.
Chcę, żebyśmy zaczęli od nowa.
I dlatego...
przyniosłem ci prezent.
Oddaj mi Cassa, a będziesz znów mógł nosić czapki.
Zdejmij słuchawki. Pozwól mi użyć Słowa Bożego
i to naprawić.
Chciałbyś, Custer.
Ale wymyśliłem co innego, kiedy porwałem twojego przyjaciela.
-Nie chcesz wiedzieć, co... -Co wymyśliłeś?
Jesteś tu, Jesse Custer,
żebym mógł wyciąć wielką waginę w twojej głowie.
Rozumiem.
Skoro tak chcesz to rozegrać...
Zabierz mnie do Cassa.
Drzwi to klucz.
Masz rację, szefie.
Są jedynym wejściem i wyjściem.
Muszą pozostać otwarte.
Świetny plan, szefie.
Tak, mam dobre przeczucia.
Cass?
Nie mogłeś jeszcze później, zasrańcu?
Jezu!
No comments yet. Be the first to leave one.